Lekarze rezydenci w Anglii rozpoczęli 15. strajk w ciągu trzech lat [ZDJĘCIA]
Lekarze rezydenci w Anglii rozpoczęli we wtorek sześciodniowy strajk płacowy. To już ich 15. taki protest w ciągu ostatnich trzech lat. Strajk spowoduje poważne zakłócenia dla pacjentów, gdyż lekarze rezydenci stanowią prawie połowę personelu lekarskiego w publicznej służbie zdrowia.
Lekarze rezydenci, do niedawna nazywani młodszymi lekarzami, to ci, którzy już mają uprawnienia do wykonywania zawodu, ale są jeszcze w trakcie zdobywania specjalizacji.
Strajk jest efektem załamania się w ubiegłym tygodniu rozmów o podwyżkach między rządem a Brytyjskim Stowarzyszeniem Lekarskim (BMA), czyli związkiem branżowym lekarzy. Rząd podkreśla, że płace lekarzy rezydentów wzrosły w ostatnich czterech latach o 33 proc., natomiast BMA przekonuje, że te podwyżki wciąż są poniżej inflacji i realne płace pozostają nadal o jedną piątą niższe niż w 2008 r.
Z powodu strajku na dodatkowe dyżury do nagłych przypadków wezwani zostali lekarze specjaliści, ale część rutynowych wizyt i zaplanowanych zabiegów będzie musiała być odwołana.
Minister zdrowia Wes Streeting powiedział we wtorek, że sześciodniowy strajk będzie kosztował publiczną służbę zdrowia 300 mln funtów. Z kolei brytyjskie media szacują, że koszt dotychczasowych 14 strajków lekarzy rezydentów przekracza 3 mld funtów. (PAP)
bjn/ rtt/ kgr/