Pokój z Rosją możliwy? Przywódcy Wlk. Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy przedstawili warunki
Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy przedstawili w niedzielę pięć warunków koniecznych do zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej - podało Downing Street w komunikacie po spotkaniu w Londynie.
Brytyjski premier Keir Starmer gościł kanclerza Friedricha Merza, prezydenta Emmanuela Macrona i prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełenskiego. Jak podano w komunikacie, celem spotkania było „potwierdzenie niezachwianego poparcia dla Ukrainy broniącej się przeciwko nielegalnej agresji Rosji”, a także omówienie warunków niezbędnych do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju.
Warunek pierwszy to według liderów „natychmiastowe i kompletne zawieszenie broni”. Politycy podkreślili też, że punktem startowym negocjacji powinna być obecna linia styczności wojsk na polu bitwy. „Granice nie mogą być zmieniane siłą, a suwerenne prawo Ukrainy do wyboru sojuszy i rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa musi zostać uszanowane”- głosi komunikat.
Po trzecie - europejscy przywódcy domagają się, by po wejściu w życie zawieszenia broni Ukraina mogła liczyć na solidne i prawnie wiążące gwarancje bezpieczeństwa, których częścią byłaby obecność międzynarodowych sił pokojowych. Po czwarte, aktywa Rosji mają pozostać zamrożone do czasu, gdy Moskwa zrekompensuje Ukrainie zniszczenia wojenne. Piąty warunek to „zabezpieczenie interesów Europy w sferze bezpieczeństwa". Sygnatariusze domagają się, by te elementy ewentualnych negocjacji pokojowych, które dotyczą krajów UE i NATO, były z nimi konsultowane.
Według komunikatu Keir Starmer, Friedrich Merz i Emmanuel Macron poparli apel ukraińskiego prezydenta o zakończenie wojny, zawarty w czwartkowym liście otwartym do Władimira Putina.
Liderzy potępili zakrojone na szeroką skalę ataki Moskwy przy użyciu pocisków i dronów na ukraińskie miasta i podkreślili potrzebę zwiększenia produkcji uzbrojenia dla ukraińskiej armii.
- Nie umrzemy po cichu - zadeklarował tymczasem Zełenski w przeprowadzonym przed spotkaniem wywiadzie dla Sky News, sygnalizując, że Kijów jest gotowy do kolejnych ataków na cele położone w głębi Rosji, podobnych do niedawnego uderzenia na Sankt Petersburg.
Prezydent Ukrainy potwierdził też, że skontaktował się z nim Roman Abramowicz, powiązany z Kremlem oligarcha i były właściciel londyńskiego klubu piłkarskiego Chelsea. Biznesmen miał wyrazić chęć bycia mediatorem między Moskwą i Kijowem.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ san/ know/