W spalonym domu w USA odnaleziono osiem ciał. Najmłodsza ofiara miała 5 lat
W domu w amerykańskim stanie Michigan, w którym doszło do pożaru, znaleziono ciała ośmiu osób, w tym sześciorga dzieci, a niektóre z nich miały rany postrzałowe - poinformowała w sobotę stacja ABC.
Policja i straż pożarna zostały w piątek wezwane do pożaru domu w mieście Grand Haven. Jak przekazał podczas wieczornej konferencji prasowej kapitan Jacob Sparks z biura szeryfa hrabstwa Ottawa, po wejściu do budynku funkcjonariusze natrafili na zwłoki.
Sparks: wiek dzieci mieścił się w przedziale od 5 do 15 lat
Sparks poinformował, że służby nie zdołały jeszcze w pełni zidentyfikować wszystkich ofiar ani ustalić oficjalnej przyczyny ich śmierci. Dodał, że wiek dzieci mieścił się w przedziale od 5 do 15 lat.
Nie ujawnił, ile osób miało rany postrzałowe. – To skomplikowana sytuacja, złożone miejsce zdarzenia – stwierdził Sparks.
Poinformował, że śledczy nie poszukują osób trzecich, a jedną z rozważanych hipotez jest rozszerzone samobójstwo. Dodał, że prawdopodobnie wszystkie osoby zamieszkujące ten dom nie żyją.
Sparks określił pożar mianem „podejrzanego” i stwierdził, że istnieją przesłanki wskazujące na celowe podłożenie ognia. Na miejscu pracują eksperci ds. podpaleń z policji stanowej Michigan. (PAP)
jbw/ sp/gn/