Wlk. Brytania o amerykańskich cłach: nie pogorszą sytuacji brytyjskich firm
Rzecznik brytyjskiego rządu zapewnił, że nowe amerykańskie cła, ogłoszone przez administrację prezydenta Donalda Trumpa, nie zmieniają sytuacji brytyjskich firm, ponieważ stawka pozostanie dla nich na tym samym poziomie.
„W wyniku tej (decyzji) nie zmienia się stawka celna, której podlegają brytyjskie przedsiębiorstwa. Zjednoczone Królestwo nadal obowiązuje stawka w wysokości 10 proc., a preferencyjny dostęp (do rynku), zapewniony na mocy naszego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, pozostaje w mocy” - zapewnił rzecznik w oświadczeniu.
Administracja Trumpa oświadczyła, że ogłoszone właśnie cła związane są z rzekomym niewywiązywaniem się niektórych państw z obowiązku zwalczania zjawiska pracy przymusowej. Rzecznik brytyjskiego rządu podkreślił, że Londyn poważnie traktuje walkę z tym problemem i dba o to, by brytyjskie firmy, także jako części globalnych łańcuchów dostaw, nie były współodpowiedzialne za naruszenia praw człowieka.
Stany Zjednoczone dostrzegają działania podejmowane przez Zjednoczone Królestwo, dlatego w obwieszczeniu nie objęto (Wielkiej Brytanii) dodatkowymi cłami.
Władze USA ogłosiły w czwartek nowe cła w wysokości 10 albo 12,5 proc. wobec 60 partnerów handlowych, w tym m.in. UE. Stawką w wysokości 10 proc. będą objęte kraje, które przyjęły przepisy dotyczące zakazu pracy przymusowej, ale - zdaniem strony amerykańskiej - nie egzekwują ich skutecznie.
Towary pochodzące z pozostałych państw będą podlegać stawce 12,5 proc.
Taryfy mają zastąpić tymczasową 10-procentową stawkę globalną, wygasającą 24 lipca.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ rtt/ know/