O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Fałszywe alarmy dotyczące Republiki. Policja zwolniła zatrzymanego

Zwolniono zatrzymanego w piątek wieczorem 53-latka, który mógł mieć związek fałszywymi alarmami m.in. ws. Republiki - podała w niedzielę stołeczna policja. Dodano, że otrzyma on status pokrzywdzonego, bo doszło do nieuprawnionego wykorzystania jego danych i poczty e-mail do wysyłania fałszywych wiadomości.

Radiowóz przed Komendą Stołeczną Policji w Warszawie	Fot. PAP/Radek Pietruszka
Radiowóz przed Komendą Stołeczną Policji w Warszawie Fot. PAP/Radek Pietruszka

W sobotę policja poinformowała, że w piątek wieczorem funkcjonariusze zatrzymali 53-letniego mężczyznę, który mógł mieć związek ze zgłaszaniem fałszywych alarmów, które skutkowały m.in. interwencją w mieszkaniu należącym do szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.

Telewizja pisała, że „pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb”, które są informowane jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć się na swoje życie lub znajdują się tam ładunki do zdetonowania. MSWiA informowała, że między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi, „czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia”.

W niedzielę Komenda Stołeczna Policji na platformie X poinformowała, że zwolniono zatrzymanego w tej sprawie mężczyznę. „Prowadzone przez Policję dalsze czynności, analiza zabezpieczonych materiałów i danych teleinformatycznych doprowadziły do nowych ustaleń w sprawie. Zgromadzony materiał wskazuje, że doszło do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych mężczyzny oraz dostępu do wykorzystywanej przez niego poczty elektronicznej. Przeprowadzone czynności i szczegółowa analiza materiału dowodowego nie potwierdzają jego bezpośredniego i świadomego udziału w rozsyłaniu fałszywych wiadomości o zagrożeniu życia i zdrowia” – wyjaśniono.

W związku z tym mężczyzna został zwolniony, a jego status procesowy zostanie zmieniony na pokrzywdzonego – poinformowano. Policja podkreśliła, że mężczyzna współpracował z funkcjonariuszami, rozumiał powagę sytuacji i deklarował chęć pomocy w wyjaśnieniu sprawy. „Tym samym statusem zostaną objęte także dodatkowe dwie osoby, które padły ofiarą podszycia się i wykorzystania ich danych przez sprawców” – dodano.

W komunikacie podkreślono, że postępowanie ma charakter rozwojowy. Warszawscy policjanci, przy wsparciu specjalistów Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, Centralnego Biura Śledczego Policji oraz we współpracy z prokuraturą, kontynuują „intensywne działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie osób odpowiedzialnych za organizowanie i rozsyłanie fałszywych alarmów”.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów. „Mając na uwadze liczbę incydentów oraz ich zakres, Komendant Stołeczny Policji podjął decyzję o przejęciu prowadzonego śledztwa przez Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Stołecznej Policji” - dodała warszawska policja.

W niedzielę wieczorem minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapewnił, że policja działa, aby „zdemaskować winnych szerzenia nieprawdziwych alarmów”. „W tej sprawie potrzeba współpracy wszystkich zainteresowanych. Niestety są tacy, którzy zamiast współpracować z Policją, szerzą spiskowe teorie, a czynią to dla osiągnięcia politycznych korzyści” – dodał minister na platformie X.

W piątek Telewizja Republika informowała, że policja weszła do domu redaktora naczelnego tej stacji Tomasza Sakiewicza. On sam na antenie relacjonował: „Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko”.

Do informacji odniosła się wówczas policja. Przekazała, że policjanci zostali powiadomieni, iż w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. „Funkcjonariusze zastali w lokalu kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji, mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki” – przekazywała policja.

W piątek minister Kierwiński podkreślił, że policja, a także wszystkie służby reagują w związku ze zgłoszeniami. – Zareagowały wszystkie służby państwa i te reagują w sposób jak najbardziej zasadny, jak najbardziej profesjonalny – wskazał szef MSWiA. Dodawał, że interwencje nie dotyczyły działalności Telewizji Republika, ale „konkretnych, sformułowanych gróźb”.

W sobotę do sprawy na platformie X odnosili się m.in. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki oraz prezydent Karol Nawrocki. Szef BBN zapowiedział wystąpienie do szefa MSWiA o informację nt. działań podległych mu służb ws. „nękania dziennikarzy Telewizji Republika”. Prezydent Nawrocki wskazał, że „jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji – to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica” - napisał.

Kierwiński w odpowiedzi na wpis Grodeckiego ocenił, że stawiana przez szefa BBN teza jest nieprawdziwa, a policja interweniowała „w związku z możliwym zagrożeniem życia”. (PAP)

jls/ mick/ know/

Zobacz także

  • Zbigniew Ziobro, fot. PAP/Art Service
    Zbigniew Ziobro, fot. PAP/Art Service

    Zbigniew Ziobro zabrał głos. Wiadomo, w jakim mieście przebywa

  • Telewizja Republika (zdjęci ilustracyjne). Fot. PAP/Leszek Szymański
    Telewizja Republika (zdjęci ilustracyjne). Fot. PAP/Leszek Szymański

    Debata prezydencka w Republice. Kandydaci mówili m.in. o deregulacji i praworządności

  • Adam Bodnar, fot. PAP/Tomasz Gzell
    Adam Bodnar, fot. PAP/Tomasz Gzell

    Bodnar ws. wniosku o ukaranie Telewizji Republika: wolność słowa nie może służyć jako osłona dla nienawiści

  • Jarosław Kaczyński. Fot. PAP/Paweł Supernak
    Jarosław Kaczyński. Fot. PAP/Paweł Supernak

    Kaczyński o sprawie koncesji TV Republika i wPolsce24: to likwidowanie demokracji

Serwisy ogólnodostępne PAP