Parada Równości w Budapeszcie. Uczestnicy zapowiadają walkę o prawa LGBT+ [ZDJĘCIA]
Tłum zgromadzony w sobotę po południu przed operą w Budapeszcie mimo dotkliwego upału rozpoczął tegoroczną Paradę Równości. Jej uczestnicy przyznali w rozmowie z PAP, że zmiana rządu została przyjęta pozytywnie przez osoby ze społeczności LGBT+, jednak walka o ich prawa trwa.
Uczestnicy Parady zaczęli schodzić się na miejsce zbiórki ok. godz. 14, chroniąc się w cieniu drzew i budynków. Niektórzy tańczyli w rytm puszczanej przed DJ-a muzyki odziani w tęczowe flagi, inni przechadzali się środkiem ulicy z wizerunkiem byłego premiera Viktora Orbana w ostrym makijażu, umieszczonym na tle barw LGBT+.
Na starcie pochodu sprzedawano tęczowe flagi, ręczne wiatraki oraz magnesy na lodówkę. Na miejscu ustawiono dwa punkty rozdawania wody pitnej, a prowadzący zabawę DJ wzywał ze sceny o zwracanie szczególnej uwagi na swoje zdrowie przy temperaturze osiągającej niemal 40 stopni Celsjusza.
Z uwagi na ryzyko wynikające z fali upałów organizatorzy parady rozstawili na początku i końcu trasy punkty dystrybucji wody. Bezpieczeństwa uczestników pochodu pilnuje sześć podążających za nim karetek oraz ponad 200 wolontariuszy.
Minister zdrowia Zsolt Hegedus, z zawodu lekarz, zaapelował we wpisie na Facebooku o szczególną ostrożność, podkreślając, że upał nie jest jedynie drobnym utrudnieniem, lecz poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Zalecił, by osoby wrażliwe unikały masowych imprez plenerowych, a jeśli jednak zdecydują się na udział w nich - by zabrały ze sobą wodę, unikały alkoholu, odpowiednio się ubrały i używały kremu przeciwsłonecznego z filtrem.
- Naprawdę ważnym marszem był ten sprzed roku, na którym też byłam, ale jednak sprawa (walki o prawa osób LGBT+ - PAP) nie jest jeszcze skończona. Doceniam zmianę podejścia władz, ale brak zakazu to nie wszystko. Potrzebujemy prawdziwej równości; do zawierania związków, do adopcji dzieci - powiedziała PAP Zsofia, która przyszła na paradę ze swoją partnerką.
Marsz z 2025 r. odbył się pomimo zakazu policji. W tym roku nie wydano podobnej decyzji, a rząd premiera Petera Magyara poparł organizację parady.
Denes, popierający postulaty uczestników, chociaż sam nienależący do społeczności, powiedział, że zmiana rządu jest ważna, chociaż „jest dopiero początkiem”. - Zmiany prawne, jeśli się pojawią, będą ważne, ale konieczna jest dyskusja i „oddemonizowanie” homoseksualizmu, który był przedstawiany przez poprzedni rząd (Orbana - PAP) jako jeden z głównych wrogów publicznych - podkreślił rozmówca PAP.
Organizatorzy parady zaznaczyli we wpisie na Facebooku, że „dopóki choć jedna społeczność na Węgrzech żyje w sytuacji pozbawienia praw, w takiej sytuacji żyje całe społeczeństwo!”. „Dokończmy razem zmianę ustroju! Pride był, Pride jest i Pride będzie!” - napisano, wzywając do udziału w wydarzeniu.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ akl/ grg/