O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Weto do ustawy ws. kryptoaktywów utrzymane. Premier mówi o „karierze” Zondacrypto i pieniądzach rosyjskiej mafii

Sejm w piątek ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Rząd twierdzi, że brak nowych regulacji tworzy „eldorado dla oszustów”, a premier Donald Tusk powiedział, że „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku „za pieniądze rosyjskiej mafii”.

Premier Donald Tusk. Fot. PAP/Albert Zawada
Premier Donald Tusk. Fot. PAP/Albert Zawada

Sejm w piątek ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Według prezydenta przepisy były zbyt restrykcyjne, według koalicji rządowej brak ustawy tworzy luki prawne.
Posłowie głosowali nad ponownym uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów. Za głosowało 243 posłów, przeciwko 191, trzech wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy – i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta – potrzebne były 263 głosy poparcia. Oznacza to, że Sejm ponownie nie uchwalił ustawy.Przed głosowaniem głos z mównicy zabrał premier Donald Tusk, który podkreślił, że za uporczywym blokowaniem ustawy, która umożliwiłaby Polsce zapobieganie takim sytuacjom, jak wokół giełdy Zondacrypto, stoi cierpienie i dramat kilkudziesięciu tysięcy osób. Według premiera Zondacrypto powstała w „okolicznościach zasługujących na mocny film kryminalny”. - Założyciel zaginął w nieznanych okolicznościach, według wszystkich przypuszczeń nie żyje - mówił. Jak przypomniał, „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu - rosyjskiej mafii. - Taką informację dysponują nasze służby - powiedział.

Jak dodał, „problem polega na tym, że ta firma, o takich źródłach, stała się firmą, która sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne”. - Firma ta była strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda - przyp. PAP) był w to spotkanie mocno zaangażowany - mówił Tusk. - Związki Telewizji Republika i Zondacrypto nie wymagają żadnego uzasadnienia - dodał.

Więcej

Krzysztof Gawkowski Fot. PAP/Tomasz Gzell
Krzysztof Gawkowski Fot. PAP/Tomasz Gzell

Gawkowski: bez nadzoru rynku kryptoaktywów nie wiadomo, czy środki Polaków są bezpieczne

Po wypowiedzi premiera do mównicy podszedł prezes PiS, jednak marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie dopuścił go do głosu.

Minister finansów Andrzej Domański po bezskutecznej próbie odrzucenia prezydenckiego weta ocenił, że brak nowych regulacji tworzy „eldorado dla oszustów” i osłabia bezpieczeństwo uczestników rynku. Premier Tusk przekazał, że - według szacunków - poszkodowanych w związku z działalnością Zondacrypto może być nawet 30 tysięcy ludzi. Dodał, że prokuratura, otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych, podejmie odpowiednie działania w tej sprawie.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w piątek, że Prokuratura regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne wobec giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jak wyjaśnił, chodzi o możliwe oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy.

Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów wart ponad 300 mln dol., ale klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay - poinformował w czwartek prezes Zondacrypto Przemysław Kral. Suszek to założyciel i wieloletni prezes giełdy BitBay, którego - jak podają media - Zondacrypto jest następcą. Suszek zaginął w 2022 r. Portal money.pl podał w wielkanocny poniedziałek, że Zondacrypto - największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością.

Strona prezydencka, argumentując weto, przekonywała m.in., że proponowane rozwiązania są nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych poprawek. Według przedstawicieli rządu i partii koalicyjnych brak ustawy tworzy luki prawne i nie pozwala na odpowiednią ochronę konsumentów.

Szef KPRP Zbigniew Bogucki był pytany przez dziennikarzy po tym głosowaniu, czemu nie został zgłoszony prezydencki projekt ustawy dotyczący rynku kryptoaktywów. - Projekt prezydencki (ws. kryptowalut - przyp. PAP) nie był składany z uwagi na to, że podjęty był dialog prezydenta zarówno z opozycją, jak i częścią koalicji. Były domówione poprawki, te poprawki zostały zgłoszone m.in. w Senacie i wszystkie poprawki, poza jedną, wylądowały w koszu - stwierdził na briefingu prasowym w Sejmie.

- Nie było zgody Donalda Tuska, który się zacietrzewił i uznał, że w tej sprawie będzie szedł na ścianę - powiedział Bogucki. Według niego ustawa prezydencka nic by tu nie pomogła.

W piątek za odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów głosowały kluby KO, PSL, Lewicy, Centrum i Polski 2050; kluby PiS i Konfederacja były przeciw. Zgodnie z informacjami na stronie Sejmu, w głosowaniu nad wetem prezydenta wzięło udział 171 posłów PiS. Nikt nie był za odrzuceniem weta, wszyscy byli przeciw. W głosowaniu nie wzięło udziału 17 posłów PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński oraz szef klubu Mariusz Błaszczak.

Do tych wyników głosowania odniósł się na portalu X Tusk. „Prezes Kaczyński i przewodniczący Błaszczak przestraszyli się prawdy o kryptoaferze PiS i nie zagłosowali za wetem prezydenta! Zostawili cały swój klub na spalonym” – stwierdził szef rządu.

Jarosław Kaczyński, odnosząc się do zarzutów ws. głosowania nad wetem prezydenta, powiedział: - Myśmy się niczego nie wystraszyli. Po prostu obydwaj jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami nie tylko tej firmy (Zondacrypto - przyp. PAP), ale w ogóle kryptowalut. Jak dodał, jest to „jeden wielki przekręt, albo - nie używając zbyt potocznego języka - po prostu jedno wielkie nadużycie”.

Ustawa o kryptoaktywach miała zapewnić stosowanie unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym miała umożliwić KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.

Zgodnie z tymi przepisami KNF miała uzyskać także możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja miała mieć możliwość nakładania kar pieniężnych na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami. (PAP)

kos/ sdd/ mhr/

Zobacz także

  • Premier Donald Tusk, fot. PAP/Piotr Nowak
    Premier Donald Tusk, fot. PAP/Piotr Nowak

    Premier o Radzie Nowych Mediów powołanej przez prezydenta: ludzie szerzący rosyjską dezinformację

  • Premier Donald Tusk, fot. X/@PremierRP
    Premier Donald Tusk, fot. X/@PremierRP

    Premier w Tokio: Polska wyda na inwestycje najwięcej w Europie, japoński biznes może na tym skorzystać

  • Premier Donald Tusk (L), minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (2P) oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, fot. PAP/Paweł Supernak
    Premier Donald Tusk (L), minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (2P) oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, fot. PAP/Paweł Supernak

    Będzie spotkanie premiera z Pełczyńską-Nałęcz. "Na pewno w tym tygodniu"

  • Donald Tusk, fot. PAP/Piotr Nowak
    Donald Tusk, fot. PAP/Piotr Nowak

    Premier Tusk rozpoczął wizytę w Tokio

Serwisy ogólnodostępne PAP