O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Stewardesa miała kontakt ze zmarłą zakażoną hantawirusem. Jest wynik badania

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w piątek, że badanie u holenderskiej stewardesy linii KLM pod kątem obecności hantawirusa dało wynik negatywny. Kobieta miała kontakt z osobą, która 26 kwietnia zmarła z powodu zakażenia patogenem. WHO nie wyklucza jednak kolejnych zakażeń.

 MV Hondius. Fot. PAP/EPA/ELTON MONTEIRO
MV Hondius. Fot. PAP/EPA/ELTON MONTEIRO

Stewardesę KLM przebadano w Amsterdamie, gdzie w czwartek zgłosiła się do kliniki Uniwersytetu Medycznego z objawami hantawirusa. Kobieta miała 25 kwietnia krótkotrwały kontakt z pasażerką wycieczkowca MV Hondius, która zmarła z powodu zakażenia patogenem.

69-latka uczestniczyła w rejsie, który 1 kwietnia wyruszył z portu Ushuaia w Argentynie i płynął na północny Atlantyk. Wraz z 30 innymi osobami zeszła na ląd 24 kwietnia na Wyspie Św. Heleny, skąd poleciała do Johannesburga w Republice Południowej Afryki. Następnego dnia późnym wieczorem wsiadła do samolotu linii KLM do Amsterdamu, ale załoga uznała, że z powodu stanu zdrowia nie może lecieć i wyprowadziła kobietę z maszyny.

Mąż 69-latki, który także uczestniczył w rejsie, zmarł 11 kwietnia na pokładzie MV Hondius. Przyczyną śmierci były kłopoty z oddychaniem, prawdopodobnie wywołane przez hantawirusa. Domniemaną ofiarą śmiertelną patogenu jest też obywatel Niemiec, także uczestnik rejsu.

WHO potwierdziła w czwartek, że zarażeniu uległo w sumie pięć osób, a kolejne trzy przypadki są analizowane. Władze państw, których obywatele uczestniczą w rejsie, głównie Wielkiej Brytanii i USA, podjęły działania mające na celu zapobieżenie dalszemu rozprzestrzenianiu się hantawirusa; m.in. skontaktowano się ze wszystkimi pasażerami, którzy opuścili statek na wyspie Św. Heleny oraz osobami utrzymującymi z nimi później bliski kontakt. WHO podkreśliła, że nie wyklucza kolejnych zakażeń.

Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) poinformowało, że uważnie monitoruje sytuację. Zarówno amerykańska instytucja, jak i Komisja Europejska uspokoiły, że ryzyko wybuchu epidemii jest bardzo niskie i nie ma powodów do niepokoju.

Na przyjęcie wycieczkowca z ponad 140 osobami na pokładzie przygotowują się służby medyczne na Wyspach Kanaryjskich, dokąd jednostka ma przybić w sobotę lub niedzielę. Agencja AP zacytowała szefową hiszpańskich służb ratunkowych, która zapewniła, że uczestnicy rejsu „dotrą do całkowicie odizolowanego, odgrodzonego kordonem obszaru”.

Hantawirus zwyczajowo przenoszą gryzonie, ale w rzadkich przypadkach może być przenoszony między ludźmi. Okres od zakażenia do wystąpienia objawów choroby może trwać od kilku do nawet 60 dni, ale najczęściej wynosi od dwóch do czterech tygodni.(PAP)

piu/ rtt/ kgr/

Zobacz także

  • Niepewna sytuacja pasażerów zainfekowanego wycieczkowca [WIDEO]

  • Światowa Organizacja Zdrowia. Fot. PAP/EPA/MARTIAL TREZZINI
    Światowa Organizacja Zdrowia. Fot. PAP/EPA/MARTIAL TREZZINI

    WHO: ryzyko rozprzestrzenienia się hantawirusa na świecie jest „absolutnie niewielkie”

  • W rejsie statkiem uczestniczyli obywatele co najmniej 23 państw. Fot. PAP/EPA/	ELTON MONTEIRO
    W rejsie statkiem uczestniczyli obywatele co najmniej 23 państw. Fot. PAP/EPA/ ELTON MONTEIRO

    Hantawirus na wycieczkowcu. 30 pasażerów zeszło na ląd na wyspie św. Heleny

  • Wycieczkowiec MV Hondius, fot. PAP/EPA/LUSA/ELTON MONTEIRO
    Wycieczkowiec MV Hondius, fot. PAP/EPA/LUSA/ELTON MONTEIRO

    Hantawirus na pokładzie wycieczkowca. Statek płynie w kierunku Wysp Kanaryjskich

Serwisy ogólnodostępne PAP