Wiceminister Bejda: litewski poligon w Kopciowie nie będzie rozbudowywany po polskiej stronie
Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda oświadczył w czwartek w Suwałkach (Podlaskie), że litewski poligon w Kopciowie nie będzie rozbudowywany po polskiej stronie. Podkreślił, że Polska absolutnie nie jest tym zainteresowana.
Rząd Litwy zatwierdził w środę projekt ustawy o utworzeniu poligonu w Kopciowie przy granicy z Polską. Ostateczną decyzję ma podjąć Sejm Litwy.
Według strony litewskiej, planowany poligon w obszarze przesmyku suwalskiego jest ważny m.in. dla wzmocnienia obrony wschodniej flanki NATO. Litwini proponowali także budowę wspólnego poligonu.
„Absolutnie nie będziemy w tym uczestniczyli”
Wiceminister Bejda, który w czwartek przebywał w Suwałkach, zapytany przez dziennikarzy o utworzenie wspólnego poligonu oświadczył, że „absolutnie nie będziemy w tym uczestniczyli”.
- My z uwagą przyglądamy się, monitorujemy, prosimy też o to, żeby pewien pas dosyć sporego odstępu był też od naszej granicy – powiedział Bejda.
Mówił też, że trwają rozmowy dotyczące tego, by poligon był wystarczająco daleko od polskiej granicy m.in. ze względu na protesty społeczne w okolicy Sejn.
- Zrobimy wszystko, żeby ten pas był jak największy – zadeklarował wiceszef resortu obrony.
Zgodnie z założeniem teren poligonu w Kopciowie ma obejmować około 14,4 tys. hektarów. Mają tam się odbywać ćwiczenia i szkolenia wojskowe z udziałem nawet 3,5–4 tys. żołnierzy, czyli brygady. Większe ćwiczenia odbywałyby się pięć razy do roku i trwałyby do 10 dni. Ćwiczenia o mniejszej skali odbywałyby się regularnie. (PAP)
bur/ rbk/gn/