O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wiceminister Motyka: rolnicy mają rację. KE musi wziąć pod uwagę ich protesty [STUDIO PAP]

Rzecznik PSL, wiceminister klimatu Miłosz Motyka w Studiu PAP powiedział, że Komisja Europejska musi wziąć pod uwagę protesty rolników, którzy mają rację. Dodał, że radykalne zmiany wprowadzone w Zielonym Ładzie negatywnie wpływają na produkcję rolną i suwerenność żywnościową Europy.

Miłosz Motyka Fot. Paweł Supernak
Miłosz Motyka Fot. Paweł Supernak

Rolnicy z całej Polski zapowiedzieli na piątek protest, który ma potrwać przez 30 dni. Będzie on polegał m.in. na blokadzie przejść granicznych z Ukrainą. Decyzje o akcji protestacyjnej podjął m.in. zarząd NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. Powodem protestu jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku a także sprzeciw wobec prowadzonej przez Unię Europejską polityce Zielonego Ładu.

Motyka, odnosząc się w piątek w Studiu PAP do rozpoczętego protestu, powiedział, że należy pamiętać o haśle "jest rolnik - jest żywność". "Szkoda, że komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski zapomniał o tej podstawowej zasadzie" - dodał podkreślając, że przepisy Zielonego Ładu nie były do końca przedyskutowane z rolnikami, dlatego dziś muszą być korygowane przez KE.

Więcej

Zobacz galerię (7)
Protest rolników w Gdańsku Fot. PAP/Adam Warżawa
Protest rolników w Gdańsku Fot. PAP/Adam Warżawa

Strajk generalny rolników. Tysiące ciągników blokują drogi w całej Polsce [MAPA+ZDJĘCIA+NASZE WIDEO]

"Komisja Europejska musi wziąć pod uwagę te protesty rolników, którzy po prostu mają rację. Radykalne zmiany, ograniczenie użycia niektórych pestycydów, wpływają negatywnie na produkcję rolną i suwerenność żywnościową Europy. Nie możemy jako Europa uzależnić się, na co zwracają uwagę rolnicy, od importu żywności spoza Unii Europejskiej. Powinniśmy być silni tym co produkujemy, nie możemy sami podcinać gałęzi na której siedzimy, zwłaszcza w obliczu kryzysów geopolitycznych i zmian klimatu, z którymi mamy do czynienia" - powiedział.

Wiceminister klimatu i środowiska podkreślił, że Wojciechowski miał "wystarczająco dużo czasu", by sprzeciwić się szkodliwym dla rolników zapisom, a zamiast tego "chwalił się, że solidnym wkładem do Europejskiego Zielonego Ładu jest program rolny Prawa i Sprawiedliwości".

Na uwagę, że protesty mają potrwać 30 dni Motyka odpowiedział, że ma nadzieję, iż będą one krótsze i poskutkują przekazaniem rolnikom odpowiednich gwarancji w zakresie zmian zapisów Zielonego Ładu oraz "zmian zasad dotyczących handlu z Ukrainą".

O sytuację rolników został zapytany w piątek w Programie I Polskiego Radia minister rolnictwa Czesław Siekierski. Jak podkreślił, mają oni "słuszne oczekiwania, żądania, aby ograniczyć nadmierny napływ towarów z Ukrainy, ale także z innych rynków pozaeuropejskich na obszar UE, w tym szczególnie do Polski". "Polska i inne kraje graniczne najbardziej odczuły decyzję UE o liberalizacji handlu, otwarciu UE na napływ towarów z Ukrainy bez ceł, bez kontyngentów. To miała być forma pomocy Europy dla Ukrainy. My rozumiemy pomoc, Polacy udzielili tej pomocy w sposób bardzo zdecydowany, z serca i myślę, że wszyscy to wiemy i jesteśmy z tego dumni" - powiedział.

Minister rolnictwa przyznał, że skłania się ku ograniczeniu importu towarów, które "będzie monitorowane, aby nie naruszyć rynku polskiego". (PAP)

Autor: Adrian Kowarzyk

kno/

Zobacz także

  • Robert Talarczyk. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Robert Talarczyk. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Robert Talarczyk: „Dziedzictwo” to opowieść o końcu żydowskiego świata

  • Jolanta Tambor. Fot. Adrian Tync/domena publiczna/Wiki Commons
    Jolanta Tambor. Fot. Adrian Tync/domena publiczna/Wiki Commons

    Językoznawczyni: na świecie istnieje ok. 7 tys. języków, a tak trudno nam uznać śląski za język

  • Prowadzący Studio PAP, Błażej Strzelczyk i korespondentka PAP w Kijowie, Iryna Hirnyk. Fot. PAP
    Prowadzący Studio PAP, Błażej Strzelczyk i korespondentka PAP w Kijowie, Iryna Hirnyk. Fot. PAP

    Korespondentka PAP w Kijowie: w mieszkaniu mam zapalone świeczki, bo dają trochę ciepła

  • Artur Ruciński podczas koncertu, fot. PAP/Marcin Bielecki
    Artur Ruciński podczas koncertu, fot. PAP/Marcin Bielecki

    Artur Ruciński: polska „mafia” rządzi światem opery

Serwisy ogólnodostępne PAP