Wimbledon - Świątek zacznie z Townsend, pech Linette, szczęście Chwalińskiej
Iga Świątek obronę tytułu w Wimbledonie rozpocznie od meczu z amerykańską tenisistką Taylor Townsend. Na mistrzynię French Open Mirrę Andriejewą trafiła Magda Linette. Rozstawionych rywali mają też Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak i Magdalena Fręch. Maja Chwalińska zagra z Mananchayą Sawangkaew.
Świątek jest rozstawiona z numerem trzecim, a jej pierwsza rywalka w światowym rankingu zajmuje 81. miejsce. 30-letnia Townsend nigdy w Wimbledonie nie przebrnęła 2. rundy. Do tej pory ze sobą nie grały.
W 2. rundzie zwyciężczyni zagra z lepszą pojedynku dwóch generacji czeskiego tenisa - albo z 34-letnią Karoliną Pliskovą, albo z 15 lat młodszą Terezą Valentovą. Pliskova to finalistka Wimbledonu w 2021 roku. W 2017 była liderką rankingu. Z powodu kontuzji straciła cały sezon 2025.
W kolejnym etapie Świątek może potencjalnie trafić na... Serenę Williams. 44-letnia zwyciężczyni 23 turniejów wielkoszlemowych, w tym siedmiu edycji zmagań na londyńskiej trawie, wznowiła karierę i otrzymała „dziką kartę”. Zacznie od meczu z 20-letnią Mayą Joint. Pierwszego Szlema Williams wygrała sześć lat przed… narodzinami Australijki.
W ćwierćfinale na Świątek może czekać zawodniczka, z którą przegrała w ostatnim czasie - Ukrainka Elina Switolina (porażka w półfinale w Rzymie), jej rodaczka Marta Kostiuk (w 1/8 finału French Open) lub Amerykanka Emma Navarro (w środę w 2. rundzie w Bad Homburg).
Do tej samej połówki drabinki trafiła też wiceliderka rankingu Jelena Rybakina z Kazachstanu.
Obronić tytuł w Wimbledonie ostatni raz udało się w 2016 roku... Serenie Williams.
Teoretycznie najłatwiejszą rywalkę ma Chwalińska. Polka po finale French Open dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartę i została rozstawiona z numerem 20. Sawangkaew jest 161. na liście WTA.
23-letnia zawodniczka z Tajlandii musiała się przebijać przez kwalifikacje. Do głównej drabinki Wielkiego Szlema dostała się po raz drugi. W styczniu przegrała pierwsze spotkanie w Australian Open.
Zwyciężczyni zagra albo z Amerykanką Alycią Parks (80. WTA), albo Brytyjką Alicią Dudeney (208. WTA), która także dostała „dziką kartę”. W 3. rundzie potencjalnie może czekać rozstawiona z numerem 10. Czeszka Karolina Muchova.
Zdecydowanie najtrudniejsze losowanie miała Linette (58. WTA). Andriejewa rozstawiona jest z numerem piątym. 34-letnia Poznanianka z 15 lat młodszą Rosjanką, która kilka tygodni temu odniosła życiowy sukces triumfując na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa, ma bilans 1-3. Andriejewa to ćwierćfinalistka poprzedniego Wimbledonu. Linette natomiast ostatni mecz w Londynie wygrała w 2023 roku.
Fręch (43. WTA) trafiła na grającą z numerem 19. Annę Kalinską. Z Rosjanką ma bilans 2-1.
Hurkacz natomiast zmierzy się z rozstawionym z numerem 11. Casperem Ruudem. Polak na liście ATP zajmuje 95. miejsce, a z Norwegiem ma bilans 1-3. Ruud nie błyszczy jednak na kortach trawiastych. W Wimbledonie nigdy nie przebrnął drugiej rundy. Wrocławianin ma na koncie półfinał w 2021 roku.
Okazję do rewanżu będzie miał Majchrzak (46. ATP), który trafił na grającego z numerem 30. Alejandro Tabilo. W maju przegrał z Chilijczykiem na otwarcie French Open.
Polak przyjechał do Londynu opromieniony pierwszym turniejowym zwycięstwem w ATP Tour. Najlepszy okazał się w holenderskim ‘s-Hertogenbosch, gdzie pokonał trzech tenisistów z czołowej dziesiątki rankingu.
Majchrzak z Tabilo ma bilans 0-2. Najlepszy wynik Chilijczyka w Londynie to trzecia runda w 2024 roku. Polak w poprzedniej edycji dotarł do 1/8 finału.
Losowanie odbyło się w piątek. Mecze pierwszej rundy zaplanowano na poniedziałek i wtorek. Pierwszego dnia z Polaków zagrają: Chwalińska, Linette, Fręch i Hurkacz, a drugiego Świątek i Majchrzak.
Finał zmagań kobiet ma się odbyć 11 lipca, a mężczyzn dzień później. (PAP)
wkp/ pp/ ep/