Wraca temat rozejmu w Strefie Gazy. Doradca Trumpa: przechodzimy do drugiej fazy
Przechodzimy do drugiej fazy rozejmu między Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy - ogłosił w środę Steve Witkoff, doradca prezydenta USA Donalda Trumpa. W ramach drugiego etapu władzę od Hamasu ma przejąć niezależny palestyński samorząd. Strefa Gazy ma zostać zdemilitaryzowana i odbudowana.
„Druga faza obejmuje utworzenie składającej się z Palestyńczyków tymczasowej technicznej administracji - Narodowego Komitetu Zarządzania Strefą Gazy (NCAG) - oraz początek pełnego rozbrojenia i odbudowy Strefy Gazy” - napisał Witkoff na platformie X.
Today, on behalf of President Trump, we are announcing the launch of Phase Two of the President’s 20-Point Plan to End the Gaza Conflict, moving from ceasefire to demilitarization, technocratic governance, and reconstruction.
Phase Two establishes a transitional technocratic…— Special Envoy Steve Witkoff (@SEPeaceMissions) January 14, 2026
Dodał, że oczekuje od Hamasu pełnego podporządkowania się ustaleniom rozejmowym i ostrzegł, że w przeciwnym razie grożą mu „poważne konsekwencje”.
Druga faza rozejmu w Strefie Gazy
Rozejm w trwającej blisko dwa lata wojnie obowiązuje od 10 października 2025 r. Zarówno Izrael, jak i Hamas zaakceptowały 20-punktowy plan pokojowy Trumpa. Zawarcie porozumienia było postrzegane jako osobisty sukces amerykańskiego prezydenta. Amerykański rząd naciskał na jak najszybsze przejście do drugiego etapu rozejmu.
W ramach pierwszej fazy wojska izraelskie wycofały się z części Strefy Gazy, Izrael zezwolił też na zwiększenie pomocy humanitarnej, a Hamas uwolnił ostatnich żyjących zakładników w zamian za wypuszczenie palestyńskich więźniów.
Obie strony zarzucają sobie jednak łamanie porozumienia. Izraelska armia wciąż kontroluje ponad połowę terytorium Strefy Gazy i niemal codziennie przeprowadza ataki, podkreślając, że są wymierzone w terrorystów. Według kontrolowanej przez Hamas administracji od zawarcia rozejmu w izraelskich uderzeniach zginęło 449 osób.
Minister spraw zagranicznych Egiptu Badr Abdelati ogłosił w środę, że zaangażowane strony uzgodniły w Kairze skład 15-osobowego palestyńskiego komitetu, który będzie zarządzał Strefą Gazy.
Zarówno Hamas, jak i Autonomia Palestyńska uczestniczyły w rozmowach i poparły nowy komitet. Zgodnie z zapisami rozejmu, w nowym samorządzie nie będzie członków Hamasu, który zgodził się oddać władzę.
Przedstawiciele tego ruchu odrzucają jednak złożenie broni, co jest również jednym z elementów planu Trumpa.
Nowy samorząd Strefy Gazy ma wkrótce przejąć odpowiedzialność za codzienne zarządzanie palestyńskim terytorium. Komitetem ma kierować były wiceminister transportu Autonomii Palestyńskiej Ali Szaas - poinformowała agencja Reutera za źródłami.
Palestyński samorząd ma być nadzorowany przez międzynarodową Radę Pokoju. W planie amerykańskiego prezydenta zapisano, że na jej czele stanie sam Trump. Już wcześniej ogłoszono, że przedstawicielem Rady Pokoju na miejscu ma być bułgarski dyplomata Nikołaj Mładenow. Witkoff w środowym komunikacie nie wspomniał jednak o tym gremium.
Drugi etap rozejmu zakłada też m.in. wprowadzenie do Strefy Gazy międzynarodowych sił stabilizacyjnych. Nadal nie ustalono jednak zasad ich funkcjonowania i składu.(PAP)
adj/ mal/ ppa/