Pierwsze przemówienia po głosowaniu. Magyar zaapelował o cierpliwość, Orban gratuluje Tiszy
Przewodniczący opozycyjnej Tiszy Peter Magyar zaapelował w przemówieniu po zakończeniu węgierskich wyborów parlamentarnych o spokój i cierpliwość, przyznając, że jest ostrożnym optymistą. Gergely Gulyas, szef kancelarii premiera Węgier Viktora Orbana, przyznał, że jego obóz liczy na większość.
- Dokładnie po 23 latach od referendum, w którym zdecydowaliśmy o przystąpieniu do Unii Europejskiej, 12 kwietnia ponownie zmieni naszą przyszłość - oświadczył lider Tiszy.
- Nie chcę wygrywać sondaży, ale wybory. Dlatego poczekajmy na wyniki. Jesteśmy ostrożnymi optymistami, ale musimy zachować cierpliwość - wezwał.
- Będziemy świętować, gdy poznamy wyniki. Węgry ponownie będą wolne - zaznaczył lider węgierskiej opozycji.
Dodał, że w trakcie niedzielnych wyborów jego partia odnotowała „tysiące nieprawidłowości”.
Magyar podziękował wolontariuszom Tiszy, którzy pilnowali uczciwości wyborów. - Węgry, niestety, nie są obecnie państwem funkcjonującym, było to konieczne. Mimo to otrzymaliśmy tysiące zgłoszeń o oszustwach wyborczych. W każdym przypadku podejmiemy niezbędne środki, a w razie potrzeby złożymy skargi – powiedział.
Na wyniki wyborów czeka przed sceną, na której wystąpił Magyar, kilka tysięcy osób.
Gulyas stwierdził z kolei, że koalicja Fidesz-KDNP liczy na zdobycie większości.
- Mamy nadzieję, że partie rządzące ponownie otrzymają mandat do sprawowania rządów na kolejne cztery lata – oświadczył. Dodał, że wysoka frekwencja, która była częściowo wynikiem mobilizacji wyborców Fideszu i KDNP, to sygnał, że węgierska demokracja „jest niezwykle silna”.
Orban zabrał głos
- Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jednoznaczny: nie dano nam możliwości sprawowania rządów – oświadczył premier Węgier Viktor Orban. Jak dodał, złożył gratulacje zwycięskiej partii Tisza.
Niedługo wcześniej Magyar napisał na Facebooku, że Orban w rozmowie telefonicznej przekazał gratulacje jego ugrupowaniu.
- Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my, jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu – oświadczył Orban, który rządził nieprzerwanie krajem od 2010 r.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Frekwencja o godz. 18.30 wyniosła 77,80 proc. - w wyborach zagłosowało 5 856 515 osób.
Głosowanie zakończyło się o godz. 19, chociaż stojący w kolejce wyborcy nadal mogą oddać swoje głosy. Każdy uprawniony do tego obywatel Węgier głosujący w kraju ma prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową.
Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ mal/ ał/