Wybuch gazu na stacji paliw w Katowicach. Są ranni. Lądował śmigłowiec LPR
Dwie osoby zostały w poniedziałek ranne w wyniku wybuchu gazu na stacji paliw w Katowicach. Poszkodowani to dwaj pracownicy wykonujący prace serwisowe przy zbiorniku z gazem o pojemności pięciu metrów sześciennych – podała straż pożarna.
Mł. kpt. Jakub Tondos z Komendy Miejskiej PSP w Katowicach powiedział PAP, że zgłoszenie o wybuchu na stacji przy ul. Kolistej wpłynęło do służb kilkanaście minut po południu. - Do wypadku doszło w trakcie prac serwisowych, podczas przepompowywania gazu. Poszkodowani zostali dwaj pracownicy, którzy prowadzili te prace - relacjonował strażak.
Poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala
Obaj poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala, jeden z nich został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do wypadku doszło przy naziemnym zbiorniku z gazem o pojemności pięciu metrów sześciennych (5 tys. litrów). Sam zbiornik nie uległ zniszczeniu – eksplodował wydobywający się z niego gaz. - Na razie nie wiemy, jaka była przyczyna tego zdarzenia – powiedział strażak.
W pobliżu zbiorników z gazem stał samochód serwisantów, który po wybuchu stanął w płomieniach, pożar został szybko ugaszony i nie rozprzestrzenił się. - Pod względem pożarowym sytuacja jest opanowana, odcięto dopływ gazu. Na miejscu jest sześć zastępów, 19 strażaków – dodał mł. kpt. Tondos. (PAP)
kon/ mark/gn/