Zabito 162 osoby w atakach na zachodzie Nigerii. „Tchórzliwy wyraz frustracji komórek terrorystycznych”
Do co najmniej 162 wzrosła liczba zabitych w ataku uzbrojonych napastników na wieś Woro w stanie Kwara na zachodzie Nigerii - podała w środę AFP, powołując się na Czerwony Krzyż. Wcześniej AFP informowało o co najmniej 35 zabitych. To jeden z najkrwawszych takich ataków w Nigerii w ostatnim czasie.
„Według najnowszych doniesień liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 162, a poszukiwania kolejnych ciał trwają” – powiedział agencji AFP Babaomo Ayodeji, sekretarz oddziału Nigeryjskiego Czerwonego Krzyża w Kwara.
Bandyci napadli na wieś, podpalając domy i sklepy; część mieszkańców uciekła do buszu, cześć została otoczona przez napastników, schwytana i rozstrzelana - relacjonował lokalny deputowany Saidu Baba Ahmed agencji Reutera. Według niego zabito co najmniej 170 osób.
Według innego lokalnego urzędnika wieś została najechana przez członków islamistycznej grupy Lakurawa powiązanej z działającą na tym terenie odnogą organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie.
„Tchórzliwy wyraz frustracji komórek terrorystycznych”
Gubernator stanu Kwara AbdulRahman AbdulRazaq określił atak jako „tchórzliwy wyraz frustracji komórek terrorystycznych” po wymierzonych w nie operacjach wojska. Jak przekazały lokalne media niedawno nigeryjska armia miała „zneutralizować” około 150 „terrorystów w lasach Kwara”. Według AFP nie wiadomo, czy zostali oni pojmani czy też zabici.
Stan Kwara zmaga się z wieloma problemami w zakresie bezpieczeństwa, w tym z uzbrojonymi gangami, które rabują wioski, porywają i terroryzują mieszkańców, a także z rosnącym zagrożeniem ze strony dżihadystów. Trudna sytuacja w stanie zmusiła gubernatora do wprowadzenia w niektórych rejonach godziny policyjnej oraz do czasowego zamknięcia szkół, które otwarte zostały w poniedziałek.
Nigeria to najludniejszy kraj Afryki i jeden z czołowych producent ropy naftowej. Od 2009 roku kraj zmaga się z rebelią dżihadystów na północnym wschodzie. Jednocześnie w innych częściach Nigerii działają uzbrojone grupy przestępcze, wspierane przez lokalne ruchy dżihadystyczne, takie jak Lakurawa i Mahmuda.
W listopadzie 2025 r. sytuacja w kraju zmusiła prezydenta Bolę Tinubu do wprowadzenia stanu wyjątkowego oraz zwiększenia liczebności sił zbrojnych i policji w celu zintensyfikowania działań przeciwko przestępcom. Sytuacją w Nigerii zainteresował się również amerykański prezydent Donald Trump, który twierdzi, że chrześcijanie w tym państwie padają ofiarą „ludobójstwa” dokonywanego przez „terrorystów”. (PAP)
ek/ ap/ adj/gn/