Żukowska uderza w PiS: Europa nie może zastępować jednej zależności, inną zależnością
USA pozostają największym sojusznikiem Polski, ale nie możemy się fokusować jednotorowo - oceniła szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podczas debaty w Sejmie nad expose szefa MSZ. - Europa nie może zastępować jednej zależności (...) byciem kolonią Donalda Trumpa, jak chciałoby PiS - dodała.
W czwartek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie tzw. expose dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 r.
Żukowska o expose Sikorskiego
Podczas debaty w Sejmie nad expose Żukowska oceniła, że nastąpił moment, w którym „nieprzewidywalność w geopolityce stała się właściwie nową normą”, co - jak dodała - nie oznacza redefinicji polskich sojuszy międzynarodowych. Podkreśliła, że USA pozostają największym sojusznikiem Polski, choć „nie możemy się fokusować tylko jednotorowo”. Zaznaczyła, że dla Lewicy ważne są także relacje w ramach Unii Europejskiej i relacje z Ukrainą.
- NATO jest fundamentem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i pamiętajmy, że siła NATO zależy od siły państw członkowskich NATO. W ramach zdolności militarnych wzmacnianie naszego potencjału obronnego to wkład w bezpieczeństwo zarówno Europy, jak i w bezpieczeństwo państw NATO. Nie budujemy osobnego sojuszu wewnętrznego. To nie jest alternatywa dla NATO. Nie to jest ideą m.in. pomysłu dotyczącego SAFE - argumentowała. Apelowała do prezydenta o podpisanie ustawy w tej sprawie.
- Europa nie może zastępować jednej zależności, inną zależnością, jak chciałby to Prawo i Sprawiedliwość, czyli chyba bycie kolonią Stanów Zjednoczonych, a nawet nie Stanów Zjednoczonych, tylko Donalda Trumpa - oceniła.
Żukowska apeluje. Chodzi o rosyjskie aktywa
Szefowa klubu Lewicy podkreśliła też sojusz Polski z Ukrainą. - Wzywaliśmy i nadal wzywamy do całkowitej konfiskaty rosyjskich aktywów w wysokości 200 mld euro znajdujących się w Europie, a następnie przekazania ich Ukrainie - dodała.
W kontekście wyzwań w innych obszarach świata Żukowska podkreśliła działania Chin i Rosji na terenie globalnego południa. Jej zdaniem Polska powinna aktywnie rozwijać relacje gospodarcze i surowcowe z państwami z tego regionu m.in. z uwagi na próby wywoływania przez Chiny i Rosję kryzysów migracyjnych. - To jest w naszym interesie, żeby państwom globalnego południa wiodło się dobrze, a poziom życia ich obywateli był wyższy niż jest obecnie, żeby nie musieli szukać go w innych miejscach - dodała. (PAP)
kl/ mro/ ppa/