Finansowanie i krajowe kompetencje warunkiem realizacji polskiego programu jądrowego
Powodzenie polskiego programu jądrowego zależy od stabilnego finansowania, sprawnego zarządzania oraz rozwoju krajowego zaplecza przemysłowego i kadrowego - ocenili eksperci podczas debaty pt. „Bezpieczeństwo energetyczne 2040 r. Jak utrzymać polski program jądrowy na ścieżce stabilnego wdrożenia”. W czasie dyskusji podkreślono, że budowa elektrowni wymaga współpracy państwa, przemysłu, nauki i instytucji finansowych oraz, że stanowi szansę na uzyskanie przewagi konkurencyjnej i impulsu gospodarczego.
Punktem wyjścia do dyskusji zorganizowanej przez Instytut Innowacji i Technologii z Sieci Badawczej Łukasiewicz (Łukasiewicz – ITECH) były dwa raporty przygotowane przez badaczy Centrum Analiz i Rozwoju Technologii Łukasiewicz – ITECH.
Pierwszy to raport foresightowy „Odporność, bezpieczeństwo, transformacja. Bezpieczeństwo energetyczne Polski 2040”, zaprezentowany przez dr inż. Natalię Ziemińską, zastępczynię kierownika Centrum Analiz i Rozwoju Technologii. Opisuje on trzy możliwe scenariusze: spowolnienie i marginalizację programu, stabilne wdrożenie oraz ambitną transformację. Ich realizacja zależy od finansowania, sprawności instytucji, odporności łańcuchów dostaw i poparcia społecznego. Atom ma przy tym współpracować z OZE, magazynami energii i nowoczesnymi sieciami.
Wyniki foresightu zostały zestawione z ustaleniami raportu „Polski Program Energetyki Jądrowej: perspektywy realizacji w świetle opinii ekspertów”, zaprezentowanego przez dr inż. Agatę Urbaniak, kierownika Centrum Badań nad Transformacją Energetyczną w Łukasiewicz – ITECH. Wskazała ona, że raport opiera się na badaniu przeprowadzonym jesienią 2025 r. wśród 22 ekspertów i decydentów. Zastosowana metodologia Q pozwoliła wyróżnić trzy perspektywy: „konstruktywny pragmatyzm”, „naukowy sceptycyzm” i „technokratyczną determinację”.
Badaczka dodała, że 22 ekspertów i decydentów zgadzało się co do strategicznej roli atomu, ale różniło się w ocenie sposobu realizacji programu. Część ekspertów podkreślała potrzebę przyspieszenia prac i równoległego przygotowania zasobów, część wskazywała na znaczenie transparentności i stabilnego finansowania, a pozostali akcentowali sprawność zarządzania oraz koncentrację odpowiedzialności decyzyjnej - wyjaśniła.
Jak podsumowała, najważniejsze zagrożenia dotyczą opóźnień decyzyjnych, niestabilnych regulacji, niepewności finansowej, braków kadrowych i rozproszonej odpowiedzialności.
Z raportu eksperckiego wynika, że opóźnienia decyzji, zmienne przepisy i niejasna odpowiedzialność osłabiają wiarygodność programu oraz zwiększają koszty. „Dlatego finansowanie, harmonogram i sposób prowadzenia inwestycji powinny być planowane wspólnie” - ocenił prof. Andrzej Chmielewski, dyrektor naczelny Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej.
Tomasz Szubiela, wiceprezes zarządu spółki Polskie Elektrownie Jądrowe odpowiadającej za projekt budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, podkreślił, że udział krajowych przedsiębiorstw w realizacji tej strategicznej inwestycji jest szansą na trwały rozwój przemysłu i ograniczenie zależności technologicznych. Wymaga on jednak odpowiedniego przygotowania finansowego, technologicznego i kadrowego.
Wiceprezes PEJ wskazał przy tym, że PEJ bezpośrednio zawarły już z polskimi podmiotami umowy o łącznej wartości ponad 1,2 mld zł obejmujące zarówno duże kontrakty infrastrukturalne, jak i prace projektowe, budowlane, geotechniczne, drogowe oraz związane z zapleczem inwestycji. Dla polskich firm to nie tylko kwestia zdobycia wysokich kontraktów, ale również nowych kompetencji i szansy na włączenie do globalnego łańcucha dostaw przemysłu jądrowego.
Według autorów raportu ważne jest również zabezpieczenie dostępu do dokumentacji i prawa do korzystania z licencji, a umowy z partnerami technologicznymi mogą wspierać szkolenie dostawców i przekazywanie wiedzy. To ułatwi firmom udział w kolejnych projektach. W prezentowanych raportach wskazano również, że w regionach, w których powstaną elektrownie, rozwój przemysłu powinien być powiązany ze szkolnictwem i przygotowaniem lokalnych przedsiębiorstw.
Dr Hubert Cichocki, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz, zwrócił uwagę na potencjał local content. Jego zdaniem polskie przedsiębiorstwa i instytuty mają doświadczenie z zagranicznych projektów oraz wiedzę przydatną w energetyce jądrowej. „Mamy listę ok. 120 firm, których kompetencje są już zweryfikowane. Trzeba dokładnie rozpoznać ich możliwości i przypisać je do konkretnych prac. To pozwoli ocenić, które zadania mogą podjąć i jakich przygotowań potrzebują” - zaznaczył dr Cichocki.
Dodał, że mógłby powstać program obejmujący ocenę gotowości przedsiębiorstwa, plan inwestycji, szkolenia, pomoc w uzyskaniu certyfikatów i kontakt z głównymi wykonawcami.
W dyskusji eksperckiej wskazano również na znaczenie długoterminowych umów. Podkreślono, że odległa i niepewna perspektywa zleceń może zniechęcać firmy do inwestowania własnych pieniędzy. Przewidywalne zamówienia i wsparcie finansowe mają ułatwić podjęcie decyzji o rozbudowie zakładu czy przygotowaniu pracowników.
„Nie ma wątpliwości, że polskie firmy chcące wziąć udział w budowie elektrowni jądrowych muszą wcześniej ponieść koszty certyfikacji, dostosowania produkcji i przygotowania ludzi. Potrzebują środków oraz gwarancji pozwalających wykonać przyszłe kontrakty. Brak pieniędzy może skutecznie utrudnić rodzimym firmom wejście na budowę” - wskazali autorzy raportu.
Uczestnicy debaty różnili się w ocenie wpływu państwa na dostęp do kapitału. Część akcentowała polityczną decyzję o budowie elektrowni. Inni wskazywali na warunki pomocy publicznej, zdolność kredytową projektu i gotowość banków do przyjęcia ryzyka.
Pani Joanna Smolik z Banku Gospodarstwa Krajowego zwróciła uwagę, że deklaracja wsparcia czy gwarancja państwowa nie przesądza o uzyskaniu finansowania.
Według autorów raportu rozwój programu wymaga przygotowania specjalistów dla całego cyklu życia elektrowni - od projektowania i budowy po eksploatację, utrzymanie, modernizację i nadzór. Dotyczy to inżynierów i pracowników wykonawczych, a także kadr dozoru, administracji i instytucji badawczych.
Raport ekspercki ujawnia rozbieżności w ocenie istniejących zasobów kadrowych, dlatego zaleca ich niezależny audyt. Foresight proponuje natomiast wspólny system prognozowania zapotrzebowania na zawody i kompetencje, łączący administrację, inwestora, dozór, uczelnie i przemysł. Pozwoliłoby to lepiej dopasować kształcenie oraz przygotowanie specjalistów z innych sektorów do kolejnych etapów programu.
Podczas dyskusji zwrócono uwagę na wyzwanie związane z utrzymaniem w Polsce osób, które już zdobyły potrzebne kwalifikacje. „Zainteresowanie polskimi specjalistami ze strony podmiotów francuskich i szwedzkich jest zauważalne, zwłaszcza w przypadku pracowników wykonawczych, takich jak spawacze. Dlatego szkolenia powinny być powiązane z realną perspektywą wykorzystania kwalifikacji i pracy w kraju” - zauważył Pan Marcin Kardas z Narodowego Centrum Badań Jądrowych.
Autorzy raportów proponują wspólne prognozowanie zapotrzebowania na pracowników przez administrację, inwestora, nadzór jądrowy, uczelnie i przemysł. Szkolenia powinny odpowiadać kolejnym etapom inwestycji. Wskazali, że rozwój kadr dla energetyki jądrowej powinien obejmować również przekwalifikowanie specjalistów z innych branż i przygotowanie ich do pracy według standardów sektora jądrowego. Według badaczy Łukasiewicz – ITECH i ekspertów uczestniczących w debacie ciągłość strategiczna wymaga utrzymania celu programu ponad cyklami politycznymi i budżetowymi, przy możliwości uzasadnionego dostosowywania harmonogramu i instrumentów realizacji.
„Niezbędne jest również utrzymanie akceptacji społecznej, którą należy podtrzymywać przez rzetelną informację, udział w decyzjach i wiarygodne przedstawienie korzyści rozwojowych, które są niezaprzeczalne” - wskazała Katarzyna Jodko-Piórecka, zastępczyni dyrektora ds. badawczych w Łukasiewicz – ITECH.
Jak dodał dr Hubert Cichocki, dziś w Europie nie ma już wątpliwości, że energetyka jądrowa jest strategicznym elementem bezpieczeństwa energetycznego, redukcji emisji i wzmocnienia konkurencyjności gospodarczej.