O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Materiał partnerski

ING Bank Śląski S.A. na EKF 2026: trzeba wykreować modę na posiadanie dzieci, tak jak stało się to w przypadku ESG

Realne zagrożenie brakiem zastępowalności pokoleń występujące z powodu niskiej dzietności, starzenie się społeczeństwa i depopulacja obszarów kraju znajdujących się z dala od wielkich miast - to problemy, z którymi Polska będzie się mierzyć w nadchodzących latach. Jak odwrócić lub choć spowolnić negatywne trendy, zastanawiali się uczestnicy debaty „Trendy demograficzne - jak będzie wyglądać nasza przyszłość”, która odbyła się podczas 16. Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

„Dzietność jest rzeczywiście na alarmującym poziomie, wartość z 2025 roku to nieco powyżej jedności, kiedy współczynnik dzietności zapewniający zastępowalność pokoleń wynosi 2,1. Oznacza to, że na jedną kobietę w wieku rozrodczym powinno przypadać średnio ponad dwoje dzieci” - wskazywał prof. Piotr Szukalski, Katedra Socjologii Wsi, Miasta i Zmian Społecznych Uniwersytetu Łódzkiego, którego prezentacja poprzedziła dyskusję panelową.

Jego zdaniem zdecydowanie łatwiejszy do interpretowania jest inny wskaźnik: współczynnik reprodukcji netto. Mówi on o tym, ile córek kobieta średnio wydaje na świat i ile z nich dożyje do wieku, kiedy same staną się matkami. Jak podaje ekspert, w ostatnim roku jest to wielkość na poziomie nieco powyżej 0,5, czyli pół córki na typową matkę.

Co się dzieje z populacją, jeśli taka mniej więcej wartość utrzymuje się długofalowo, a są to wartości występujące w Polsce od 25 lat? „Taki stan rzeczy prowadzi do tego, że czwarte pokolenie, czyli prawnuki tego pierwszego, będzie wynosić 1/3 liczebności swoich pradziadków albo w skrajnej sytuacji będą stanowić 1/8” - zaznaczył profesor Szukalski.

W jego opinii z takim stanem rzeczy powiązany jest kolejny trend, czyli zanikanie chęci do formowania tradycyjnych rodzin oraz fakt, że dzisiaj 1/9 wszystkich dzieci wychowuje się w związkach niesformalizowanych.

Kolejny niepokojący trend to - zdaniem eksperta - fakt, że oprócz obszarów metropolitarnych, gdzie wciąż występuje wzrost liczby ludności, następuje realny spadek tej liczby na obszarach peryferyjnych (tzw. Polska C), gdzie w skrajnych przypadkach mamy do czynienia z ubytkiem ludności w ciągu ćwierćwiecza na poziomie 25 proc. „Przewidujemy, że również w przyszłości, taki spadek będzie się utrzymywać” - stwierdził prof. Szukalski.

Dodał, że następnym istotnym trendem jest starzenie się ludności. „Z punktu widzenia finansów publicznych i problemów społecznych najważniejsze jest to, co nazywamy podwójnym starzeniem się ludności: z im starszą grupą mamy do czynienia, tym jej wielkość rośnie szybciej. Szybko rośnie liczba sześćdziesięciolatków, ale bardzo szybko rośnie liczba osiemdziesięciolatków. Oni dzisiaj stanowią 4,5 procent, ale w perspektywie 20 lat ich udział w ludności naszego kraju podwoi się” - wskazał ekspert.

Ostatnia demograficzna tendencja wskazana przez prof. Szukalskiego to ta, że z kraju odpływu zmieniliśmy się w kraj napływu.

„W ostatnich latach 7 proc. dzieci rodzących się w naszym kraju, to dzieci wydawane na świat przez matki, które nie mają polskiego obywatelstwa” - powiedział.

„Podsumowując, zdajemy sobie świetnie sprawę, że przyszłość zapewne nie będzie nadmiernie optymistyczna” - podkreślił prof. Szukalski.

Pytana przez moderatora Kamila Bielawska, adiunkt w Katedrze Bankowości i Finansów na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego i ekspert EKF Research, czy polski system emerytalny będzie w stanie udźwignąć taką sytuację, odpowiedziała, że zapewne tak, ale pod pewnymi warunkami.

„Mamy specyficzny system emerytalny, który dostosowany jest do zmiany demograficznej. Musimy jednak mieć świadomość tego, że to dostosowanie będzie polegało na sukcesywnym obniżaniu relatywnej wysokości emerytury publicznej do wynagrodzenia przeciętnego” - powiedziała ekspertka.

Komentując przedstawione dane, Michał Bolesławski, prezes zarządu ING Bank Śląski S.A., zwrócił uwagę, że jeśli chcemy odwrócić niekorzystne trendy demograficzne, nie wystarczą wyłącznie instrumenty finansowe czy regulacyjne. Musimy wykreować pozytywną zmianę kulturową.

Problem z dzietnością ma nie tylko Polska, ale też większość świata.

„Proszę popatrzeć, jak zmieniła się dzietność w Afryce w ciągu ostatnich 30 lat. Ona spada szybciej, niż spadała w Europie w ciągu ostatnich 50 lat. Więc generalnie cały świat idzie dokładnie w tym samym kierunku i wiąże się to, w moim przekonaniu, z komfortem, ze zmianą toku rozumowania i ze strachem przed ponoszeniem odpowiedzialności za wychowanie dzieci” - argumentował prezes ING Bank Śląski.

Podobnego zdania był Przemek Gdański, prezes zarządu BNP Paribas Bank Polska S.A., który uznał, że spadek dzietności jest pośrednio efektem bogacenia się społeczeństwa, zmiany modelu rodziny, zmian kulturowych, a w efekcie posiadanie dzieci przestało być modne, a często postrzegane jest jako utrudnienie. „Nie ma mody na posiadanie dzieci, która kiedyś była” - ocenił.

Uczestnicy dyskusji wskazywali, że przywrócenie tej „mody” wydaje się koniecznością. Michał Bolesławski zauważył, że można by spróbować to zrobić, wzorując się na popularyzacji koncepcji ESG (ang. Environmental, Social, and Governance).

„Powinniśmy spróbować popatrzeć na to, co się udało we współczesnym społeczeństwie wylansować jako koncept. Mnie przychodzi do głowy tylko jedna rzecz i jest to ESG oraz sposób podejścia do niego na świecie, w Europie. Co się stało? Zaczęliśmy się sami ograniczać, robić rzeczy, które powodują, że staramy się zmienić coś w imię jakiegoś większego, publicznego dobra. (…) I teraz trzeba by prześledzić podstawy stworzenia mody na ESG na świecie i powtórzyć to w kontekście dzietności” - mówił prezes ING Banku Śląskiego. Dodał, że do tego wymagane jest zaangażowanie nie dwóch instytucji finansowych, tylko całego świata zachodniego.

„Potrzebujemy stworzenia pozytywnej mody na posiadanie dzieci - takiej, która odczaruje myślenie o rodzicielstwie wyłącznie przez pryzmat kosztów i ograniczeń, a przywróci mu status tego, z czego można być dumnym, co jest elementem życiowego sukcesu. I to nie jest zadanie tylko dla państwa. Wykreowanie >>mody na dzieci<< wymaga zaangażowania wszystkich - biznesu, mediów, instytucji. Tylko wtedy mamy szansę realnie wpłynąć na to, jak kolejne pokolenia będą podejmować decyzje o swojej przyszłości. Jeżeli udałoby się uzyskać taką uwagę dla tego tematu, to za tym poszłyby gigantyczne środki, które zmieniłyby przekaz zarówno w serwisach społecznościowych, jak i w pozostałych mediach” - uzupełnił Michał Bolesławski.

„Potrzebne jest wykreowanie zmiany kulturowej, w efekcie której posiadanie dzieci będzie przedmiotem dumy i radości, a nie kłopotem i obciążeniem, elementem napawającym lękiem” - wtórował mu prezes Gdański z BNP Paribas.

„Trzeba jasno powiedzieć, że stoimy przed katastrofą. Jeśli ta sytuacja nie ulegnie zmianie, to świata, w którym funkcjonujemy, wkrótce nie będzie, bo nie będzie miał kto pracować na emerytury” - ostrzegał Michał Bolesławski.

Dlatego, jak podkreślił, trzeba budować modę na posiadanie dzieci i poczucie odpowiedzialności wśród młodych ludzi za następne pokolenia. „Nie można patrzeć wyłącznie na to, co dla mnie indywidualnie jest wygodne, tylko w tym aspekcie popatrzeć na to, co jest istotne dla nas jako dla społeczeństwa, dla nas jako cywilizacji i ludzkości” - stwierdził prezes Bolesławski.

Według niego wiele w tej dziedzinie mogłyby zdziałać instytucje finansowe. „Instytucje finansowe mają odpowiedzialność społeczną i mają w rękach środki, które mogą zaangażować w to, żeby pewne rzeczy zmienić. Jeżeli byśmy się sprzymierzyli i zaczęli działać razem, to może do czegoś dojdziemy potem w większej skali” - zaapelował prezes ING Banku Śląskiego.

Opiekę merytoryczną nad debatą „Trendy demograficzne - jak będzie wyglądać nasza przyszłość? Jak się dostosować i wpłynąć na obserwowane zmiany?” sprawował ING Bank Śląski S.A.

PAP MediaRoom
Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

Zobacz także

  • Cold Jet i Nippon Sanso wyznaczają nowy skandynawski standard dzięki w pełni zautomatyzowanym systemom produkcji i odzyskiwania suchego lodu w szwedzkim Köping

  • Trzy prestiżowe wyróżnienia w ciągu tygodnia: HIZENERGY umacnia swoją pozycję na rynku magazynowania energii dla biznesu i przemysłu

  • Prawo.pl: przycisk „Odstąp od umowy tutaj” jeszcze nieobowiązkowy

  • Fot. PAP - kadr z filmu
    Fot. PAP - kadr z filmu

    ORLEN Neptun planuje rozbudowę terminala offshore w Świnoujściu

Serwisy ogólnodostępne PAP