O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Materiał partnerski

ORLEN na Kongresie Polskiej Chemii: udana transformacja wymaga przekucia pięknych teorii w realne i akceptowalne społecznie cele

Nowe regulacje nie są z definicji szkodliwe - o ile uwzględniają rzeczywistą skalę oraz koszty inwestycji realizowanych w przemyśle, zwłaszcza tym największym. „Coś, co na poziomie pilotażu wydaje się innowacyjne i zyskowne, po przekształceniu w realny, wielomilionowy projekt w skali makro, podlegający wielu rygorom czy standardom, okazuje się gigantycznym wyzwaniem” - podkreślał w dyskusji na temat transformacji energetycznej Marcin Wasilewski, wiceprezes zarządu ORLEN ds. rozwoju i inwestycji.

Przemysł chemiczny stanowi strategiczny sektor unijnej gospodarki, zarówno pod kątem podaży chemikaliów stanowiących substraty dla wielu gałęzi przemysłu, jak i bezpieczeństwa gospodarczego czy suwerenności technologicznej Europy. Tak samo jak inne branże, tak i on podlega procesom transformacyjnym i dekarbonizacyjnym, z oczywistych względów stanowiących dla niego wyjątkowe wyzwanie.

„Branża chemiczna w Europie jest dziś w wyjątkowo trudnym położeniu. Mimo płynących zewsząd głosów otuchy, że są wypracowywane na poziomie unijnym rozwiązania promujące reindustrializację naszego kontynentu, realia wciąż kształtują kolejne regulacje i groźby kar dla przedsiębiorstw, które nie nadążają za zmianami. Do tego przepisy są projektowane w sposób silosowy - oddzielnie dla każdej z branż, a finalnie się nie zazębiają” - ocenił Marcin Wasilewski, wiceprezes zarządu ORLEN ds. rozwoju i inwestycji, podczas Kongresu Polskiej Chemii w Warszawie. Organizatorem tego wydarzenia jest Polska Izba Przemysłu Chemicznego (PIPC).

Przedstawiciel czołowego koncernu nie tylko multienergetycznego, ale również chemicznego w Polsce i naszej części Europy, uczestniczył w panelu eksperckim pt. „Transformacja energetyczna przemysłu - od technologii do wdrożeń". Oceniając regulacje negatywnie rzutujące na kondycję i konkurencyjność przemysłu chemicznego, zapewniającego w całej UE setki tysięcy miejsc pracy oraz znaczące wpływy do krajowych budżetów, kilkukrotnie odwoływał się m.in. do dyrektywy RED III.

„Szczególnym wyzwaniem dla europejskiego, a więc i polskiego, przemysłu, pozostaje spełnienie wymogów dyrektywy RED III, której celem jest skokowe zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych w UE. Jednak sukces transformacji zależy od naszego racjonalizmu i pragmatyzmu, jak również świadomości, że musi być ona akceptowalna kosztowo zarówno dla firm, jak i konsumentów. Tymczasem wprowadzenie obecnych zaleceń dyrektywy, np. w obszarze nawozów, zwiększyłaby ich cenę nawet kilkukrotnie” - podkreślał przedstawiciel ORLEN.

Prezes Wasilewski przypomniał, że, wbrew pozorom, pojęcie transformacji nie jest nowe, stanowiąc od dawna jeden z filarów rozwoju i kolejnych sukcesów marki ORLEN.

„Inaczej to po prostu nazywaliśmy: ochroną środowiska czy implementacją innowacji, jak chociażby pierwszych ładowarek dla pojazdów elektrycznych. Obecnie pojęcie transformacji sprowadzane jest do dekarbonizacji, na co również mamy jasną, konkretną odpowiedź w postaci rekordowej sumy 380 miliardów złotych na inwestycje zapisanych w naszej strategii” - zaznaczył wiceprezes zarządu ORLEN.

Przypomniał, że największa polska firma opiera się na czterech filarach, z których każdy, choć w odmienny sposób, podlega dziś daleko idącej transformacji.

„Pierwszy z nich to wydobycie gazu oraz sam gaz rozumiany przez nas jako paliwo transformacyjne. Tu nasza Grupa widzi istotne bariery w krajowym prawie, głównie geologicznym i energetycznym, dla optymalnego rozwoju technologii CCS w Polsce. Drugim obszarem jest energetyka, w której droga do dekarbonizacji jest relatywnie prosta, bo posiadamy już wszystkie potrzebne technologie, jednak należy podkreślić, że inwestycje w magazyny energii, offshore czy atom wymagają bardzo dużo czasu oraz pieniędzy” - powiedział wiceprezes.

Transformacja nie omija także obszaru „consumer and products”, czyli najbardziej kojarzącego się z marką ORLEN przeciętnemu konsumentowi (tankującemu czy ładującemu na stacji auto). W tym kontekście przedstawiciel koncernu wskazał m.in. na wykorzystanie wodoru w transporcie publicznym, prace nad BIO LNG czy oferowanie bardziej ekologicznych produktów bądź opakowań.

„Największe wyzwania transformacyjne dotyczą >>tradycyjnego ORLENU<<, czyli rafinerii i petrochemii, tak zwanego downstream. Tutaj wiele rozwiązań, które w fazie pilotażu wyglądają na interesujące czy przełomowe, w zderzeniu z regulacjami i rzeczywistymi kosztami zmuszają nas do refleksji nad sensownością ich wprowadzania. To, co działa w skali kilogramów, wygląda zupełnie inaczej w skali tysięcy ton. Musimy pamiętać, że teoria przenoszona do świata realnego musi uwzględniać budżet oraz umowę społeczną, to znaczy nie nakładać na odbiorców końcowych kosztów, których nie będą w stanie unieść” - tłumaczył wiceprezes ORLEN.

PAP MediaRoom
Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

Serwisy ogólnodostępne PAP