PKG: SAFE i sektor prywatny kluczowe dla finansowania obronności
Finansowanie rekordowych wydatków obronnych, przekraczających 4 proc. PKB, będzie jednym z największych wyzwań gospodarczych najbliższych lat. Jednak bezpieczeństwo państwa nie kończy się dziś na armii. Obejmuje również odporność zdrowotną społeczeństwa - wskazywali uczestnicy Polskiego Kongresu Gospodarczego. Kluczowe znaczenie mają stabilność finansów publicznych, rozwój rynku kapitałowego oraz współpraca państwa z sektorem prywatnym.
Prezes banku Pekao S.A. Cezary Stypułkowski podkreślał, że zwiększone wydatki na obronność oznaczają realne koszty dla gospodarki.
„Musimy się liczyć z tym, że to będzie jakiś koszt dla społeczeństwa. To nie jest tak, że to jest rzecz neutralna” - powiedział Stypułkowski.
Zwrócił uwagę, że konkurencyjność wydatków budżetowych stawia polityków przed trudnymi wyborami dotyczącymi priorytetów.
Jak wskazał, finansowanie zbrojeń wymaga długofalowego podejścia.
„Te wydatki są konkurencyjne - pytanie, gdzie są priorytety i na ile bezpieczeństwo ma wygrać” - zaznaczył.
Jednocześnie podkreślił, że Polska znajduje się w relatywnie korzystnej sytuacji wyjściowej.
„Mamy jeden przywilej - nie jesteśmy nadmiernie zadłużonym krajem” - dodał prezes banku Pekao S.A., wskazując jednak na istniejące napięcia w budżecie i konieczność ostrożnego zarządzania długiem.
Stypułkowski zwrócił także uwagę na rolę sektora bankowego w finansowaniu przemysłu obronnego.
„Będziemy starali się asystować tym klientom, którzy będą mieli twarde zamówienia i będą w stanie je realizować” - powiedział. Zastrzegł jednak, że krajowy sektor bankowy jest relatywnie niewielki względem skali gospodarki. „Jesteśmy za małym sektorem bankowym, aby udźwignąć wszystkie potrzeby” - ocenił.
W jego opinii kluczowe będzie również zapewnienie trwałości projektów zbrojeniowych.
„Największym wyzwaniem jest to, czy produkty, które powstaną, będą w stanie znaleźć dalsze zastosowanie” - zaznaczył, nawiązując do znaczenia technologii dual-use.
Ostrzegł też przed myśleniem krótkoterminowym: „To są decyzje, które będą ważyły na długoterminowym balansie gospodarki”.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk wskazał, że skala rozpoczętych inwestycji jest bezprecedensowa.
„W ciągu trzech dni podpisujemy umowy o wartości ponad 100 miliardów złotych” - powiedział. Podkreślił, że zdecydowana większość środków trafi do krajowego przemysłu. „89 proc. środków trafia do polskich firm - naprawdę polskich, z polskim kapitałem, produkcją i podatkami” - zaznaczył wiceszef resortu obrony.
Tomczyk zwrócił uwagę na znaczenie mechanizmu SAFE jako impulsu inwestycyjnego.
„Pieniędzy będzie tylko więcej, to może być wielkie koło zamachowe dla gospodarki” - ocenił Tomczyk, dodając, że kluczowe jest mądre wydatkowanie środków oraz rozwój technologii podwójnego zastosowania.
Gen. Sławomir Pacek wskazał, że obecna skala inwestycji jest historyczna.
„To jest coś, czego nie było nigdy po II wojnie światowej” - podkreślił.
W jego ocenie środki z SAFE działają jak „dopalacz”, który zmusza administrację i wojsko do szybkiego działania.
„Czas jest jak bicz nad Polską - trzeba działać szybko i dobrze wydawać pieniądze” - zaznaczył gen. Pacek.
Znaczenie udziału sektora prywatnego akcentował Marek Tatała z Fundacji Wolności Gospodarczej.
„Najważniejszą tarczą jest rozwój gospodarczy i pieniądze, które trafiają do budżetu z podatków” - powiedział.
Wskazał, że kluczowe jest ograniczenie importochłonności wydatków zbrojeniowych oraz zwiększenie udziału krajowych firm.
Z kolei prezes PARP Krzysztof Gulda podkreślił rosnącą rolę instrumentów unijnych w finansowaniu technologii dual-use.
„Dopuściliśmy udział firm oferujących technologie podwójnego zastosowania w programach wsparcia i akceleratorach” - zaznaczył, wskazując na rozwój nowych narzędzi, takich jak platforma STEP.
Uczestnicy debaty byli zgodni, że finansowanie armii nie może być traktowane wyłącznie jako koszt. Inwestycje w obronność mogą stać się impulsem dla rozwoju przemysłu, innowacji i technologii, pod warunkiem właściwej koordynacji działań państwa, sektora finansowego i przedsiębiorstw.
Jak podsumował Cezary Stypułkowski, kluczowe jest zachowanie równowagi między bezpieczeństwem a stabilnością gospodarczą.
„To nie jest sytuacja, w której mamy dużą przestrzeń manewru - to są trudne decyzje strategiczne” - wskazał prezes banku Pekao S.A.
Podczas Kongresu zwracano uwagę, że odporność państwa nie kończy się na zdolnościach militarnych. Coraz większego znaczenia nabierają także bezpieczeństwo zdrowotne, sprawność instytucji publicznych oraz zdolność gospodarki do utrzymania aktywności społecznej i zawodowej. To wyzwanie staje się szczególnie istotne w kontekście starzenia się społeczeństwa i rosnących kosztów ochrony zdrowia.
Jak podkreślają eksperci, podobnie jak w przypadku obronności, również w ochronie zdrowia kluczowe jest efektywne wykorzystanie wszystkich dostępnych zasobów.
„Sektor prywatny jest już integralnym elementem całego systemu ochrony zdrowia. Korzysta z niego ponad 20 milionów Polek i Polaków” - zwracał uwagę Artur Białkowski, prezes Medicover.
Jak podkreśla, „należy odejść od sztucznego podziału na sektor publiczny i prywatny, a skoncentrować się na wspólnym celu, jakim jest poprawa efektów zdrowotnych”.
Zdaniem uczestników Kongresu będzie to jeden z kluczowych dylematów najbliższych lat. Państwo musi bowiem jednocześnie finansować bezpieczeństwo militarne, transformację energetyczną, rozwój infrastruktury oraz ochronę zdrowia. W każdym z tych obszarów niezbędne staje się budowanie partnerstw między sektorem publicznym i prywatnym, tak aby ograniczone środki publiczne przekładały się na możliwie największy efekt gospodarczy i społeczny.