Raport: większy udział energetyki wiatrowej zmniejszy do 2040 r. cenę 1 MWh energii elektrycznej nawet o 250 zł
Energetyka wiatrowa ogranicza import paliw, wzmacnia suwerenność ekonomiczną, pomaga stabilizować i obniżać ceny energii. Rozwijając farmy wiatrowe, polska gospodarka zaoszczędzi do 2040 r. nawet 136 mld zł, przeznaczanych na import paliw kopalnych i uprawnienia do emisji CO2. Większy udział wiatru w miksie energetycznym oznacza również 548 mld zł dodatkowych inwestycji w infrastrukturę, przemysł i nowe technologie - wynika z wyliczeń Baker Tilly TPA, firmy konsultingowej branży energetycznej.
W ocenie ekspertów od skali inwestycji w sektorze elektroenergetycznym będą zależeć koszty funkcjonowania całej gospodarki - od przemysłu energochłonnego, przez sektor usług, po gospodarstwa domowe. Jednak obraz branży wiatrowej, najtańszego i najszybciej rozwijającego się źródła energii w kraju, jest dziś alarmujący.
„Dopłacamy do importu paliw kopalnych. W 2022 r. ta kwota pod wpływem kryzysu geopolitycznego skoczyła do 250 mld zł. Tymczasem tempo i koszty transformacji energetycznej przekładają się na konkurencyjność polskiej i europejskiej gospodarki na rynkach światowych. W Polsce to tempo jest niewystarczające i jeśli go nie przyspieszymy, to nie obronimy tej konkurencyjności” - powiedziała Urszula Zielińska, wiceministra klimatu i środowiska podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP.
Wiceministra przekonywała, że szybsze zmiany w energetyce w kierunku odnawialnych źródeł energii to klucz do obniżenia cen energii, ich długotrwałej stabilizacji oraz szansa na zwiększenie polskiego potencjału przemysłowego.
„Dokładamy wszelkich starań, aby scenariusz transformacji zagwarantował maksymalny i stabilny miks OZE produkowanych w kraju, ze szczególnym uwzględnieniem energetyki wiatrowej. Między innymi pracujemy nad kolejną edycją ustawy o OZE, która skróci czas inwestycji do pięciu lat, czyli o dwa lata mniej niż obecnie” - dodała Urszula Zielińska.
Dane szacunkowe z raportu Baker Tilly TPA wskazują, że wzrost udziału energetyki wiatrowej w krajowym miksie energetycznym przełoży się na spadki hurtowych cen energii: w 2040 r. różnica może sięgać nawet 250 zł/MWh względem scenariuszy z mniejszym udziałem OZE. Oznacza to nie tylko niższe rachunki dla odbiorców końcowych, w tym gospodarstw domowych, lecz także większą przewidywalność i stabilność cen w długim horyzoncie.
„Społeczeństwo i przemysł oczekują jak najniższych rachunków za prąd. W Polsce może pozostać do 136 mld zł wydawanych na import paliw i opłaty od emisji CO2. Wartość dodana w ambitnym scenariuszu rozwoju OZE może sięgnąć 548 mld zł inwestycji w infrastrukturę, przemysł i nowe technologie: 60 proc. w lądowej energetyce wiatrowej i 40 proc. w offshore. Musimy zatem poważnie rozmawiać o rewizji założeń Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), uwzględniając twarde dane przedstawione przez branżę i ekspertów” - podkreślił Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych podczas ostatnich wystąpień w Sejmie wskazał, że bez zwiększenia i przyspieszenia inwestycji w lądowe elektrownie wiatrowe Polska będzie zmuszona oprzeć swoje bezpieczeństwo energetyczne w zakresie mocy rezerwowych i bieżącej produkcji energii - na gazie. To oznacza wyższe koszty na rynku mocy, gdzie za jednostki gazowe płacimy nawet o 50 proc. więcej z powodu globalnego wyścigu o moce dla centrów danych i rosnącego popytu na to paliwo.
Tymczasem rozwój energetyki wiatrowej w Polsce jest skutecznie ograniczany przez bariery administracyjne, środowiskowe i regulacyjne - obecnie mniej niż 1 proc. powierzchni kraju realnie nadaje się pod nowe inwestycje.
„KPEiK stoi w sprzeczności z sygnałami rynkowymi oraz deklarowaną gotowością systemu elektroenergetycznego do integracji dużych wolumenów OZE. Brak decyzji oznacza utrwalanie wysokich cen energii, rosnącą zależność od importowanych paliw oraz zwiększone ryzyko geopolityczne. Uwolnienie potencjału energetyki wiatrowej to coś więcej niż miks energetyczny - to tempo rozwoju cywilizacyjnego i bezpieczeństwo społeczno-ekonomiczne kraju” - zaznaczył Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.
Scenariusz transformacji energetycznej WiN (Wzrost gospodarczy i Niskie ceny) autorstwa ekspertów Baker Tilly TPA, zakładający najwyższe tempo rozwoju OZE oparte na możliwościach technicznych sieci rozwijanej zgodnie ze Strategią Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) do 2040 roku, pokazuje, że ceny energii po 2035 r. mogą kształtować się w przedziale 160-320 PLN/MWh.
Broszurę: „ILE KOSZTUJE TRANSFORMACJA” można pobrać ze strony: https://tiny.pl/bg25nr1fm

