Akcja „Strichka” upamiętniła ofiary wojny w Ukrainie [GALERIA]
W sobotę, w przeddzień czwartej rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, w Warszawie odbyła się akcja upamiętniająca ofiary rosyjskiej agresji pod nazwą „Strichka” (pol. Wstążka). Przed ambasadą Rosji przy ul. Belwederskiej wolontariusze wiązali wstążki z nazwiskami osób zabitych w wyniku wojny.
Czarne wstążki symbolizują dorosłych, białe dzieci. Organizatorzy podkreślali, że wybór miejsca akcji – naprzeciwko ambasady Rosji przy ul. Belwederskiej 46/52 – jest bezpośrednim przypomnieniem państwu-agresorowi o nieuchronności odpowiedzialności za każdy utracony dom i każdą rodzinę.
Wokół miejsca, w którym odbywała się akcja, porozrzucane były dziecięce pluszowe zabawki, pokryte czerwoną farbą. Ludzie zapalali znicze oraz pisali na wstążkach imiona znajomych i bliskich, którzy zginęli w wyniku pełnoskalowej wojny na Ukrainie.
- Wojna to nie liczby w raportach, to czyjeś zrujnowane życie. 1000 wstążek to tylko niewielka część tego bólu, który istnieje. Codziennie w wiadomościach słyszy się „w wyniku ostrzału zginęło N cywilów”, czasem jest to 7, czasem 40. I przyzwyczajasz się do tego... Przyzwyczajasz się do codziennych konwojów pogrzebowych. Dlatego wychodzimy przed ambasadę Rosji, aby przypomnieć o ofiarach nieuzasadnionej agresji Federacji Rosyjskiej. Nie chcę, aby wojna nadal była czymś normalnym - opowiadała główna organizatorka akcji Ołena Czopenko.
Wydarzenie było częścią globalnego performansu, równolegle odbywającego się na Litwie, we Francji, Austrii i na Słowacji.
Głównym organizatorem akcji była organizacja „Ukrainian Students for Freedom”. (PAP)
iua/ mhr/ ep/