O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Alicja Szemplińska: szykuję wielką niespodziankę na Eurowizję [NASZE WIDEO]

Mocny wokal i wyrazista uroda sprawiają, że bywa nazywana „polską Beyonce”. W połowie maja Alicja Szemplińska zaśpiewa na eurowizyjnej scenie w Wiedniu. - Szykujemy wielką niespodziankę. Będzie to zupełnie inny występ niż w preselekcjach w Polsce. Nie mogę zdradzić, co się wydarzy na scenie, ale na pewno nie będzie spokojnie – mówi PAP Life.

Na kilka dni przed wyjazdem na Konkurs Piosenki Eurowizji, Alicja Szemplińska wchodzi w ostatnią fazę przygotowań. Polska reprezentantka wylatuje do Wiednia już 2 maja, a ostatnie tygodnie spędziła w trasie promocyjnej, występując na tzw. pre-parties w Londynie i Amsterdamie. Teraz – jak sama przyznaje – wszystko dopinane jest na ostatni guzik.

To dla 23-letniej artystki trzecie podejście do tego konkursu. W 2020 r. wygrała polskie eliminacje do Eurowizji z piosenką „Empires”, ale jej udział w głównym konkursie w Rotterdamie nie doszedł do skutku, bo odwołano go z powodu pandemii. Choć jej fani liczyli na to, że wystąpi rok później, Telewizja Polska zdecydowała się wtedy na inny wybór, stawiając na Rafała Brzozowskiego. W 2023 ponownie spróbowała swoich sił w preselekcjach - z piosenką „New Home”. Ale wtedy bilet na finał dostała Blanka.

Więcej

Fot. PAP/Radek Pietruszka
Fot. PAP/Radek Pietruszka

Natasza Urbańska: marzenia same się nie spełniają, ja je powoli realizuję [WIDEO]

Dziś Szemplińska wraca silniejsza, bardziej świadoma i z nowym materiałem, który chce pokazać międzynarodowej publiczności. - Pre-parties był takim wspaniałym doświadczeniem, żeby poznać się z innymi uczestnikami, żeby sprawdzić się przed publicznością, żeby zaśpiewać swój utwór. Może na trochę mniejszą skalę, ale dało mi to dużo pozytywnych doświadczeń i jestem zachwycona uczestnikami – mówi PAP Life.

Szemplińska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicielek młodego pokolenia na polskiej scenie. Zwyciężczyni programów „The Voice of Poland” i „Szansa na sukces. Eurowizja 2020”, od lat konsekwentnie buduje swoją artystyczną tożsamość – dziś także jako autorka i kompozytorka. W 2024 roku wydała debiutancki album „Nie wracam”, a obecnie pracuje nad anglojęzycznym projektem, w kooperacji z zagranicznymi producentami. - Jestem na takim etapie, że podpisałam kontrakt w Londynie, pracuję nad moim albumem po angielsku. Więc Eurowizja to jest wspaniała platforma i szansa na to, żeby pokazać się szerszej publice – podkreśla.

Artystka nie ukrywa, że wcześniejsze doświadczenia – także te trudne – zbudowały jej obecną postawę. - Powiem szczerze: wydaje mi się, że już jestem na takim etapie, że staram się cały stres przekuć po prostu w motywację i w radość.

Na eurowizyjnej scenie zaprezentuje utwór „Pray”. Kompozycję łączącą wpływy soulu, gospelu i hip-hopu, która – jak zaznacza – jest dla niej wyjątkowo osobista. - Mój utwór „Pray” powstawał etapami. Pierwszy był w moim studiu w domu, gdzie napisałyśmy samo intro z moją producentką Weroniką Gabrielczyk. I potem robiliśmy kolejne sesje po to, żeby rozwinąć ten utwór, żeby przełamać ten gospel czymś świeżym, czymś bardziej współczesnym. No i z tego wszystkiego wyszedł nam utwór, który jest taką piękną opowieścią o tym, jak można łączyć różne gatunki muzyczne i różne wpływy. Bo, tak naprawdę, w tej piosence możemy usłyszeć zarówno wpływy soulowe, jak i gospelowe, jak i hiphopowe. Bardzo zależało na tym, żeby wystąpić na Eurowizji z czymś, co może nawet nie jest aż tak oczywiste w rozumieniu eurowizyjnej piosenki, tylko z czymś, co jest prawdziwe dla mnie. Bo mocno wierzę, że w muzyce najbardziej broni się prawda - stwierdza.

Więcej

Wojciech Waglewski. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Wojciech Waglewski. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Wojciech Waglewski: na płycie „Dźwięczność” chodzi o pochwałę życia [WYWIAD]

Jak zapowiada, jej występ w Wiedniu zaskoczy widzów. - Jeżeli chodzi o cały staging, to szykujemy wielką niespodziankę. Będzie to zupełnie inny występ niż w preselekcjach w Polsce. Nie mogę zdradzić, co się wydarzy na scenie, ale na pewno nie będzie spokojnie – uchyla rąbka tajemnicy.

Zanim jednak wyruszy na Eurowizję, wzięła udział w prestiżowym koncercie French Touch – gali francuskiej piosenki, która 22 kwietnia odbyła się w Filharmonii Narodowej. Tam miała okazję wystąpić u boku Patricka Fiori, znanego francuskiego piosenkarza, który wspólnie z Garou i Danielem Lavoie odniósł sukces z piosenką „Belle” z musicalu „Notre Dame de Paris”.

Dla Szemplińskiej to już kolejny występ na French Touch. - Piosenka francuska jest mi bliska, odkąd pierwszy raz wzięłam udział w koncercie French Touch. Miałam przyjemność śpiewać w przeszłości z takimi wokalistami jak Florent Pagny czy też Patrick Bruel. Dzisiaj śpiewam z Patrickiem Fiori piosenkę, którą oryginalnie wykonał w duecie właśnie z Florentem Pagny, którego poznałam w tamtym roku – mówiła przed wejściem na scenę stołecznej filharmonii.

Tym razem zmierzyła się jednak z wyjątkowym wyzwaniem językowym. - Tak właściwie, to była dla mnie niespodzianka, bo nie będę śpiewać po francusku, tylko w języku korsykańskim. Więc to jest jeszcze większe wyzwanie, tak naprawdę, bo z francuskim i z włoskim miałam trochę doświadczenia w piosence, natomiast korsykański jest mi zupełnie obcy. Ale jest to piękny język. Patrick powiedział mi przed wyjściem na scenę, żebym nie sugerowała się żadną barierą językową, tylko, żebym poszła za emocjami, bo to jest najważniejsze.

Szemplińska od dziecka związana jest z muzyką. Pierwsze kroki stawiała w rodzinnym Ciechanowie, a jej talent szybko został dostrzeżony. Choć dziś scena jest dla niej naturalnym miejscem, doskonale pamięta swoje pierwsze kroki przed publicznością. - Bardzo mocno został mi w pamięci mój pierwszy występ telewizyjny. Miałam pięć lat i w programie „Przebojowe Dzieci”, śpiewałam piosenkę „O mnie się nie martw”. Pamiętam, że wtedy gośćmi specjalnymi tego programu byli bracia Golec uOrkiestra. Bardzo się bałam wtedy i ze zdenerwowania trzęsły mi się nogi. To było słodkie – opowiada.

Po latach pracy i doświadczeń stoi przed jedną z największych szans w swojej karierze. Już 3 maja Alicja zaśpiewa na eurowizyjnej scenie w Wiedniu podczas pierwszej próby technicznej. Półfinał konkursu z udziałem Polki odbędzie się we wtorek 12 maja w Wiener Stadthalle. Zawalczy wtedy o udział w finale, który jest zaplanowany na sobotę 16 maja. (PAP Life)

Autorka Iza Komendołowicz

ikl/ag/ ał/

Zobacz także

  • Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Specjalnie dla PAP

    Natasza Urbańska: marzenia same się nie spełniają, ja je powoli realizuję [WIDEO]

  • Ralph Kaminski. Fot. Dawid Grzelak
    Ralph Kaminski. Fot. Dawid Grzelak
    Specjalnie dla PAP

    Ralph Kaminski: tak naprawdę, jestem melancholijnym balladzistą [WYWIAD]

  • Noell Gallagher. Fot. EPA/ADAM VAUGHAN
    Noell Gallagher. Fot. EPA/ADAM VAUGHAN

    Gitara Noela Gallaghera, której używał nagrywając legendarny album Oasis, trafiła pod młotek

  • Krzysztof Krawczyk. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
    Krzysztof Krawczyk. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

    Nazywano go "polskim Elvisem". 5 lat temu zmarł Krzysztof Krawczyk [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP