USA częściowo ewakuują ambasadę w Izraelu
Ambasada USA w Jerozolimie zasugerowała w piątek, by obywatele Stanów Zjednoczonych rozważyli opuszczenie Izraela, dopóki dostępne są komercyjne loty - przekazała agencja AFP. Wcześniej ambasador Mike Huckabee zalecił części personelu pilny wyjazd z kraju – podał dziennik „New York Times”.
W e-mailu wysłanym do pracowników misji Huckabee napisał, że osoby, które chcą wyjechać, „powinny to zrobić DZIŚ”. Poradził im, aby jak najszybciej zarezerwowały lot.
„Raczej wcześniej niż później”
Przekazał, że po konsultacjach z Departamentem Stanu USA ambasada „z nadmiaru ostrożności” przeszła w tryb pozwalający na wyjazd na koszt rządu rodzinom dyplomatów i personelowi, który nie pełni niezbędnych funkcji. „Nie ma powodu do paniki” – zapewnił Huckabee, dodając jednak, że ważne jest, aby zaplanować wyjazd „raczej wcześniej niż później”.
Ostrzeżenie pojawia się w okresie rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie związanego z możliwym atakiem USA na Iran. W przypadku działań militarnych Izrael może spotkać się z odwetem Iranu lub jego sojuszników.
Departament Stanu podjął już środki ostrożności w innych częściach regionu. W poniedziałek ambasada USA w Libanie nakazała wyjazd personelowi, którego praca nie jest niezbędna, oraz członkom rodzin wszystkich pracowników rządowych.
Podobne kroki podejmują też inne kraje
Podobne kroki podejmują też inne kraje. Władze Australii oświadczyły w środę, że członkowie rodzin australijskich dyplomatów w Izraelu i Libanie powinni opuścić te państwa, a także zaoferowała dobrowolne wyjazdy członkom rodzin swoich pracowników w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Jordanii. Ambasada Kanady w Iranie wezwała obywateli, by „opuścili Iran natychmiast, jeśli mogą to zrobić bezpiecznie”. Taki sam apel wystosowały w piątek Chiny, a wcześniej także m.in. Indie, Polska i Szwecja - przypomniał „Times of Israel”.
Najnowsza runda rozmów między Iranem i USA w Genewie zakończyła się w czwartek bez przełomu. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział po negocjacjach, że aby osiągnąć porozumienie, USA będą musiały wycofać się ze swoich „wygórowanych żądań”.
Iran odrzucił najważniejsze propozycje USA, w tym transfer wzbogaconego uranu za granicę, wstrzymanie wzbogacania i likwidację niektórych obiektów jądrowych – podał dziennik „The Wall Street Journal”, powołując się na dobrze poinformowane źródła.
USA wzmacniają swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie
Tymczasem USA wzmacniają swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie. Krótko po rozmowach w Genewie szef amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM) admirał Brad Cooper, poinformował prezydenta USA Donalda Trumpa o potencjalnych opcjach militarnych: od ograniczonych ataków na instalacje nuklearne i rakietowe po szersze operacje z udziałem Izraela, niosące ze sobą ryzyko eskalacji i zmiany reżimu w Teheranie.
Urzędnicy Białego Domu podkreślili, że nie zapadły jeszcze żadne decyzje - podkreślił emigracyjny portal Iran International.(PAP)
os/ akl/gn/