Amerykanie zorganizują wybory prezydenckie w Wenezueli? Machado: otrzymałam obietnicę
Laureatka pokojowej nagrody Nobla Maria Corina Machado, nieformalna przywódczyni opozycji Wenezueli, poinformowała w środę w rozmowie z CNN Portugal, że otrzymała od amerykańskich władz obietnicę organizacji w jej kraju wolnych wyborów prezydenckich.
Machado, która w środę odwiedziła Lizbonę, powiedziała portugalskiej stacji, że po ujęciu 3 stycznia br. przez wojska USA wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro, otrzymała od administracji prezydenta Donalda Trumpa zapewnienie o stopniowych zmianach służących demokratyzacji Wenezueli.
Sprecyzowała, że proces ten został podzielony na trzy etapy, z których ostatnim będą „wolne i uczciwe” wybory prezydenckie w Wenezueli.
Wyjaśniła, że aktualnie jej kraj znajduje się na pierwszym etapie, polegającym na „demontażu represyjnej struktury korupcji i przestępczości, który stworzył reżim” w Caracas. Dodała, że obecna tymczasowa prezydentka Delcy Rodriguez stanowi element tego systemu.
Zdaniem Machado Delcy Rodriguez otrzymała jednak od amerykańskich władz instrukcje dotyczące działań na rzecz demokratyzacji Wenezueli.
Corina Machado zapewniła, że pomimo zainicjowania przez Donalda Trumpa wojny w Iranie, pokłada ona w nim wciąż nadzieję i ufa mu. Wyjaśniła, że jej zaufanie do Trumpa opiera się na tym, że kiedy w sytuacji popełnianych w Wenezueli „zbrodni przeciwko ludzkości międzynarodowy wymiar sprawiedliwości nie reagował, prezydent USA podjął się działania” przeciwko reżimowi Maduro.
W styczniu 2024 r. Corina Machado została pozbawiona przez podległy reżimowi Maduro wymiar sprawiedliwości praw wyborczych i w wyborach prezydenckich poparła kolejnego kandydata opozycji, Edmundo Gonzaleza. Zdaniem opozycji pokonał on Nicolasa Maduro, lecz wybory zostały sfałszowane.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/wr/sma/