Amerykanie zwolnili rosyjską ropę z sankcji. Kanclerz Niemiec: to błąd z wielu powodów
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił w piątek, że tymczasowe wyłączenie rosyjskiej ropy z amerykańskich sankcji jest błędem. Podobną opinię wyraziła ministra gospodarki Katherina Reiche, wskazując, że taka decyzja tylko zasili machinę wojenną Władimira Putina.
W czwartek Stany Zjednoczone ogłosiły 30-dniowe zwolnienie dla krajów chcących kupować rosyjską ropę i produkty ropopochodne objęte sankcjami, załadowane na tankowce przed 12 marca. Minister finansów (skarbu) USA Scott Bessent podał, że jest to krok mający na celu ustabilizowanie światowych rynków energii, które rozchwiały się po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.
Podczas piątkowej wizyty w Oslo Merz, który spotkał się z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Stoere, ocenił, że decyzja USA jest „błędem z kilku powodów”.
Krytycznie wypowiedziała się również szefowa ministerstwa gospodarki Niemiec.
„Obawiam się, że nadal będziemy zasilać machinę wojenną Władimira Putina” – powiedziała na konferencji prasowej w Berlinie. Dodała, że w USA panuje silna presja polityczna, by ustabilizować ceny energii.
Specjalny przedstawiciel przywódcy Rosji Władimira Putina ds. inwestycji Kiriłł Dmitrijew oświadczył, że ogłoszone przez władze USA częściowe zwolnienie rosyjskiej ropy z sankcji obejmie 100 mln baryłek.
ipa/ akl/ sma/