O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Andrzej Sapkowski: książka nie może kosztować więcej niż pół litra wódki

Andrzej Sapkowski, pisarz fantasy i twórca postaci Wiedźmina, uważa, że ludzie czytają mało książek, bo są one za drogie. Książka nie może kosztować więcej niż pół litra wódki – powiedział na konferencji prasowej w Brukseli.

Andrzej Sapkowski Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
Andrzej Sapkowski Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Sapkowski zadebiutował w latach 80. opowiadaniem „Wiedźmin” opublikowanym w „Fantastyce”, a następnie światową sławę zdobył dzięki sadze o tym samym tytule, która opowiadała historię Geralta z Rivii – mutanta polującego na potwory w mrocznym świecie, gdzie ludzie okazują się często okrutniejsi niż ścigane stwory. Saga, przetłumaczona na prawie 40 języków, stała się inspiracją dla popularnych gier wideo, serialu Netflixa, komiksów i sztuki teatralnej.

Sapkowski przyleciał do Brukseli, aby wziąć udział w 55. edycji Targów Książki pt. „Defier le futur”. W ramach tego wydarzenia Instytut Polski w Brukseli prezentuje program spotkań literackich z udziałem wybitnych autorów. W piątek pisarz fantasy spotkał się z dziennikarzami w budynku Ambasady RP w Belgii, która mieści się w zabytkowej kamienicy w pobliżu parku Cinquantenaire i dzielnicy europejskiej.

40 lat po publikacji, "Wiedźmin" wciąż jest żywy

Zapytany, czy saga o Gerlacie z Rivii dociera dziś do ludzi młodych, odparł, że „podejrzewa, iż tak”. Od publikacji jego pierwszego opowiadania o Wiedźminie minęło 40 lat.

– Na spotkaniach autorskich (...) rzadko się zdarza, żeby na sali był ktoś, kto żył, kiedy ja to pierwsze opowiadanie pisałem. (...) Myślę jednakowoż, że od tamtego czasu popularność literatury fantastycznej znacznie wzrosła. Jako znawca przedmiotu mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że zainteresowanie ciągle jest. Czy konkretnie moją twórczością? Po pierwsze, skromność nie pozwala mi tutaj elaborować, a po drugie, tego dokładnie nie wiem. Podejrzewam jednak, że tak, bo wznowienia książek są stale i biorę pod uwagę, że wydawca nie robi tego dla przyjemności, tylko po to, żeby na tym zarobić. Jeśli zarabia, to znaczy, że sprzedaje, a jeśli sprzedaje, to znaczy, że ktoś kupuje – odparł.

Więcej

 Marcin Wierzchowski. Fot. PAP/	Andrzej Jackowski
Marcin Wierzchowski. Fot. PAP/ Andrzej Jackowski

Polskie przesłanie na Międzynarodowy Dzień Teatru

Spadek czytelnictwa książek

Choć pozytywnie ocenił perspektywy literatury fantastycznej, zapytano go, dlaczego mimo to spada czytelnictwo książek.

– Czytelnictwo spada i jest to fakt oczywisty. Powodów jest wiele. Podstawowym, jeśli nie jedynym, jest cena książek. Jeżeli ktoś sądzi inaczej, jest w błędzie. Gdyby książki miały cenę właściwą, opartą na odpowiedniej kalkulacji ekonomicznej i byłyby sponsorowane przez państwo, (...) czytelnictwo by rosło, a nie spadało. Teraz spada i spadać już będzie – powiedział.

Dopytywany, ile zatem powinna kosztować książka, odparł, że „nie więcej niż 20 zł”. – Ja zawsze twierdziłem, że ponieważ jest to kwestia preferencji i wyboru, książka nie może kosztować więcej niż pół litra wódki – powiedział Sapkowski, który z wykształcenia jest ekonomistą.

Interesującym paradoksem jest jego zdaniem to, że pomimo że książki są za drogie i coraz mniej ludzi je czyta, to czytelnictwo fantastyki ma się dobrze – ma swój stały „rezerwuar” fanów, który się powiększa.

Więcej

Zobacz galerię (1)
Dominic McLaughlin w roli Harry’ego Pottera. Fot. Warner Bros./materiały prasowe
Dominic McLaughlin w roli Harry’ego Pottera. Fot. Warner Bros./materiały prasowe

Serial o Harrym Potterze w pierwszym zwiastunie

– Jeżeli zwykły pisarz mainstreamowy – a w tej chwili jego zawód jest porównywalny z zawodem wytwórcy halabard albo kół do dyliżansów – robi coś, co jest nikomu niepotrzebne, to akurat pisarze fantastyczni, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, są w tej sytuacji, że mają gotowy, że tak powiem, rynek odbiorców – powiedział. Dlatego, jak podkreślił, rynek literatury fantastycznej nie musi się bać o czytelnika.

Pisarstwo w dobie sztucznej inteligencji

Rynek nie musi, ale czy muszą się bać pisarze literatury fantastycznej w związku z rozwojem sztucznej inteligencji, która w przyszłości mogłaby pisać książki fantastyczne? – został zapytany przez PAP. – Zwykłem mawiać, że różnica między inteligencją przyrodzoną a sztuczną jest dokładnie taka sama, jak między męskim członkiem naturalnym a sztucznym. Jest pewna różnica, niektórzy twierdzą, że niezauważalna, ale ja jednak uważam, że pewna jest. (…) Ta różnica będzie zawsze. Jaka ona będzie duża, to jest pytanie nie do mnie, tylko do futurologów – odparł.

Przyznał jednak, że jest zafascynowany możliwościami AI, bo próbował zadawać jej pytania z różnych dziedzin i nie ma takich, „których tej bestii nie można zadać i nie dostać prawdziwej i sensownej odpowiedzi”. – To jest dla mnie nieprawdopodobne – ocenił.

Na pytanie, czy grał w grę „Wiedźmin”, odparł, że nie zwykł grywać w nic poza brydżem. – Zresztą w brydża już też nie gram – dodał.

Więcej

Wystawa rysunków Zdzisława Beksińskiego. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Wystawa rysunków Zdzisława Beksińskiego. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Wystawa rysunków Zdzisława Beksińskiego w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie

Na targi książki przyjechał, bo, jak mówił, tego oczekują tego od niego czytelnicy. – A ja zawsze robię to, czego czytelnik ode mnie oczekuje – dodał chichocząc dodając, że podróżuje tylko w razie konieczności. – Lubię i podróżuję z przyjemnością na ryby. Inne wyjazdy traktuję jako obowiązek. Pracowałem w handlu zagranicznym ponad 30 lat. Wyjazdy były dla mnie chlebem powszednim. Spędzałem życie w samolotach i na niejednym lotnisku swoje odsiedziałem – powiedział.

Dopytywany, co zamierza jeszcze napisać, odparł, że to „sekret”. Przyznał jednak, że ma plany wydawnicze, bo musi się utrzymywać.

– Z ministrów kultury – a ja przeżyłem mnóstwo ministrów i ministerek – żaden nie zdecydował się płacić za mnie komornego. Żaden. Bo przecież, jakby nie było, jestem skarbem narodowym. No niech ktoś powie, że nie – podsumował, po czym po chwili dodał, że oczywiście żartował.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ aszw/

Zobacz także

  • Fot. PAP - kadr z filmu
    Fot. PAP - kadr z filmu

    „Bal w operze” Juliana Tuwima z muzyką Leszka Możdżera w WOK prowokuje, zaskakuje, zmusza do refleksji

  • Fot. PAP/Marcin Bielecki
    Fot. PAP/Marcin Bielecki

    Ponad stuletnie podręczniki trafiły do muzeum w Kamieniu Pomorskim [WIDEO]

  • Zniszczenia po rosyjskim ataku dronowym na Czarnomorsk w obwodzie odeskim. Fot. PAP/Alena Solomonova
    Zniszczenia po rosyjskim ataku dronowym na Czarnomorsk w obwodzie odeskim. Fot. PAP/Alena Solomonova

    „Tutaj nie ma przyszłości” - wojna w Ukrainie oczami pisarzy

  • Egzemplarz „Wykładu Psałterza” w BN. Fot. PAP
    Egzemplarz „Wykładu Psałterza” w BN. Fot. PAP

    Trzy egzemplarze „Wykładu Psałterza” - pierwszych drukowanych polskich książek w BN w Warszawie [NASZE WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP