Warunki na szlakach turystycznych w Beskidach są trudne. Po opadach jest ślisko
Jako trudne określili goprowcy w środę rano warunki na szlakach turystycznych w Beskidach. Po ostatnich opadach w górach jest ślisko. Szczególnie uważać trzeba w wyższych partiach, gdzie jest sporo kamieni i skał. W dolinach jest błotniście. Ruch turystyczny nie jest duży.
- Pogoda ma się klarować. W wyższych partiach wieje dość silny wiatr. W środę rano było chłodno: na Markowych Szczawinach 9 stopni, a na Hali Miziowej 8. W Szczyrku termometry pokazywały 12 stopni. Nie ma chmur, więc temperatura wzrośnie - powiedział ratownik dyżurny stacji GOPR w Szczyrku.
Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych w Warszawie nie wydało ostrzeżeń związanych z pogodą dla Beskidów.
W górach działają koleje linowe.
Goprowcy przypomnieli, że turyści, którzy wybiorą się na wędrówkę, muszą zadbać o odpowiedni ubiór. Szczególnie istotne są buty. Pomocne będą kijki. Podczas upałów należy zadbać o nakrycie głowy i odpowiednią ilość płynów. Koniecznie trzeba mieć naładowany telefon i zainstalowaną na nim aplikacją „Ratunek” oraz powerbank.
W przypadku nadejścia burzy trzeba zejść z otwartej przestrzeni. Nie wolno chronić się pod drzewem z uwagi na spadające konary. Nie należy też stać w pobliżu skał, po których spływa woda, gdyż może dojść do porażenia.
W razie wypadku w górach można wezwać GOPR dzwoniąc pod bezpłatny numer telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.
Ośrodek Szczyrk Mountain Resort (SMR) poinformował, że w sobotę otworzy oficjalnie całoroczną kolejkę grawitacyjną Salamandra Alpine Coaster. Zdaniem Karoliny Korby-Nawodyło z SMR, to najnowocześniejsza tego typu konstrukcja w Beskidach. Powstała w miejscu dawnej infrastruktury orczykowej na Hali Skrzyczeńskiej. Długość toru wynosi 1071 m, a różnica wysokości 112 metrów. Dwuosobowe wagoniki mkną początkowo tuż nad ziemią i przez las, by po chwili wzbić się na 15 m. Na trasie są dwie pętle i zakręty o obrocie 360 i 720 stopni. (PAP)
szf/ agz/ ep/