Szef BAŻ: Andrzej Poczobut jedną z najbardziej znaczących postaci wśród więźniów politycznych
Szef Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ) Andrej Bastuniec powiedział w marcu PAP, że Andrzej Poczobut to jedna z najbardziej wyrazistych i znaczących postaci wśród więźniów politycznych na Białorusi. We wtorek premier Donald Tusk powiadomił, że Poczobut został uwolniony.
„Witaj w polskim domu, Przyjacielu” - napisał premier na X, dołączając do wpisu zdjęcie z powitania z Poczobutem, dziennikarzem i działaczem mniejszości polskiej na Białorusi.
Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu❤️🇵🇱 pic.twitter.com/TSs97ry7X1
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Białoruskie media państwowe poinformowały we wtorek, że na granicy odbywa się wymiana więźniów między obu państwami. Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka polecił, by wśród zwolnionych znalazł się Poczobut – poinformowała agencja BiełTA.
Od marca 2021 r. Poczobut, który jest obywatelem Białorusi, przebywał za kratami. Najpierw był przetrzymywany w areszcie, a po procesie i skazaniu w politycznym procesie został wysłany do kolonii karnej w Nowopołocku w obwodzie witebskim na północy Białorusi. Poczobuta skazano na osiem lat więzienia za „wzniecanie nienawiści” oraz „wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Został uznany za więźnia politycznego przez organizacje białoruskie i międzynarodowe.
Andrzej Poczobut urodził się w 1973 roku w obwodzie grodzieńskim na Białorusi. Ukończył uniwersytet w Grodnie i później, na początku lat 2000., zaczął pracować dla mediów białoruskich. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, w tym z „Gazetą Wyborczą” i TVP Polonia, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem (w 2011 r. otrzymał wyrok w zawieszeniu).
Jako działacz nieuznawanego przez białoruskie władze i zdelegalizowanego w 2005 r. Związku Polaków na Białorusi Poczobut, pasjonat historii, wiele czasu poświęcał m.in. na badanie losów Polaków na terenach dzisiejszej Białorusi.
Pomimo nadziei na jego uwolnienie Poczobuta nie znalazł się w kolejnych grupach więźniów politycznych, uwalnianych przez władze w Mińsku w wyniku rozmów białorusko-amerykańskich. Przewodniczący BAŻ Andrej Bastuniec tłumaczył to podejściem Mińska.
Zdaniem Bastuńca dla władz białoruskich Poczobut był cennym atutem w rozmowach prowadzonych nie tylko z USA, ale i z Polską. Z tego powodu Mińsk podnosił stawkę i trzymał go za kratami - powiedział szef BAŻ, organizacji uznawanej przez władze Białorusi za „ekstremistyczną” i działającej obecnie na emigracji.
Przypomniał, że w ubiegłym roku Poczobut został laureatem Nagrody Sacharowa, przyznawanej przez Parlament Europejski. - To pokazuje, że (...) nie tylko Polska wywiera wpływ na Białoruś, ale również Parlament Europejski. To znaczy, jest on faktycznie bardzo ważną postacią - dodał.
W przeprowadzonej w marcu rozmowie z PAP Bastuniec wyrażał przekonanie, że uwolnienie Poczobuta było odwlekane przez Mińsk z dwóch powodów. Z jednej strony było to „targowanie się po to, by w odpowiedzi otrzymać za tak ważną postać możliwie najwięcej jakichś ustępstw, nie tylko od Ameryki, ale i Europy”, a z drugiej - „być może, negatywny stosunek reżimu białoruskiego do Andrzeja (Poczobuta) z powodu jego odważnej postawy” - ocenił.
Szef BAŻ przyznał, że bardzo mało wiadomo na temat warunków, w jakich Poczobut był więziony w kolonii karnej w Nowopołocku na północy kraju. - Informacje otrzymujemy z reguły dopiero po tym, gdy ludzie, czy też osoby, które wraz z nimi znajdują się w więzieniu, wychodzą na wolność. Dopiero wtedy możemy zweryfikować jakieś informacje - podkreślał w marcowej rozmowie.
W marcu Bastuniec podkreślał, że nie może potwierdzić żadnych informacji na temat stanu zdrowia Poczobuta. Jak mówił, pisano o tym, że Poczobut ma problemy ze zdrowiem, „co jest zupełnie naturalne” po tak długim pobycie w zakładzie karnym, „a te na Białorusi w zasadzie pod wieloma względami często bywają bliskie warunkom przypominających tortury”.
Pytany, co wiadomo ogółem na temat warunków w kolonii karnej w Nowopołocku, zwrócił uwagę, że chodzi nie tylko o ten zakład. - Władze białoruskie od czasu do czasu pod zmyślonymi pretekstami przenoszą więźniów do karceru i tam sytuacja jest po prostu nie do zniesienia, ponieważ człowiek jest tam w małej celi, nie ma możliwości dostawania listów, nie może nawet leżeć w ciągu dnia. Są to bardzo trudne warunki, to jest więzienie w więzieniu - podkreślił szef BAŻ.
Andrej Bastuniec zna Poczobuta od wielu lat. Jeździł na jego procesy sądowe w latach 2011 i 2012, znali się również wcześniej. - Męstwo i niezłomność to jego główne cechy - powiedział, opisując jego charakter.
- (...) jest to jedna z najbardziej wyrazistych, najbardziej znaczących postaci spośród więźniów politycznych, które pozostają za kratami - mówił w marcu szef BAŻ.
Materiał został powtórzony. Po raz pierwszy został opublikowany 25.03.2026.
Autorka: Anna Wróbel (PAP)
awl/ kar/ prus/ rtt/ akl/ kgr/