Biały fosfor, broń kasetowa, ataki na cywilów – zarzuty zbrodni wojennych wobec USA, Izraela i Iranu
Wszystkie trzy kraje będące stronami obecnej wojny na Bliskim Wschodzie mierzą się z oskarżeniami o naruszenia prawa wojennego. Izrael jest oskarżany o używanie białego fosforu, Iran - o stosowanie amunicji kasetowej, a USA - o atak na szkołę w Iranie, w którym zginęło ponad 100 dzieci.
Państwa te są oskarżane o użycie siły zbrojnej przeciwko suwerenności i integralności terytorialnej innych krajów, co może stanowić zbrodnię agresji. Zarzuty te dotyczą zarówno Izraela i Stanów Zjednoczonych, które rozpoczęły 28 lutego bombardowania Iranu, jak i izraelskiej inwazji na Liban oraz irańskich ataków głównie na państwa Zatoki Perskiej, które nie uczestniczą bezpośrednio w konflikcie.
Zarzuty wobec Izraela
Izrael jest oskarżany o wielokrotne użycie amunicji z białym fosforem nad gęsto zaludnionymi obszarami Libanu, o czym informowała m.in. organizacja praw człowieka Human Rights Watch. Biały fosfor pali się w kontakcie z tlenem, powodując głębokie, trudne do leczenia oparzenia oraz uszkodzenia dróg oddechowych, a także pożary.
Zgodnie z konwencją o broni konwencjonalnej użycie tej substancji jest nielegalne na obszarach zamieszkanych. Izrael nie jest stroną tej konwencji i już wcześniej był oskarżany o użycie amunicji z białym fosforem, m.in. w Strefie Gazy (w latach 2009, 2023) i Libanie (2023–2024).
USA i atak na szkołę
USA są oskarżane o przeprowadzenie 28 lutego ataku na szkołę podstawową w irańskim mieście Minab, w którym zginęło 168 osób, w tym ponad 100 dzieci. Eksperci ONZ ds. praw człowieka uznali ten nalot za potencjalną zbrodnię wojenną w rozumieniu Statutu Rzymskiego, choć Stany Zjednoczone nie są jego stroną. Inni obserwatorzy zarzucają siłom USA rażące zaniedbanie i oparcie się na nieaktualnych danych wywiadowczych.
Według izraelskiej armii w ciągu dwóch pierwszych tygodni walk Iran wystrzelił w kierunku Izraela ok. 250 pocisków balistycznych, z których około połowa miała być wyposażona w głowice kasetowe. Tego typu głowice rozrzucają dziesiątki mniejszych ładunków na obszarze w promieniu do 10 kilometrów. Ich użycie jest zakazane na mocy Konwencji o amunicji kasetowej z 2008 r., do której nie przystąpiły jednak Izrael, Iran ani Stany Zjednoczone.
Wszystkie trzy państwa są oskarżane także o ataki na infrastrukturę energetyczną wroga. USA i Izrael prowadziły skoordynowane naloty na składy paliw i instalacje dystrybucyjne w Iranie. Iran z kolei atakował sektor naftowo-gazowy w Izraelu i państwach Zatoki Perskiej.
Atakowanie obiektów cywilnych, pozbawionych znaczenia militarnego, stanowi zbrodnię wojenną. Nawet w przypadku obiektów częściowo wykorzystywanych przez wojsko atak może być uznany za bezprawny, jeśli powoduje nieproporcjonalne szkody dla ludności cywilnej. Przykładem może być katastrofa ekologiczna po izraelskim bombardowaniu infrastruktury naftowej w Teheranie 8 marca, po którym spadł czarny deszcz.
Kontrowersje wokół Iranu
Iranowi zarzuca się też celowe ataki na statki handlowe w cieśninie Ormuz, co może być kwalifikowane jako zbrodnia wojenna. Ataki – a także groźby ich przeprowadzenia – przyczyniają się do wzrostu cen energii i niedoborów nawozów, co może prowadzić do kryzysu żywnościowego w najbiedniejszych regionach świata.
W Libanie odnotowano kilkadziesiąt izraelskich ataków na obiekty medyczne, chronione na mocy konwencji genewskich. Libańska armia zarzuca też Izraelowi wykorzystywanie karetek jako kamuflażu do ataków, co może stanowić zakazane przez konwencje wiarołomstwo.
Z kolei izraelskie nakazy ewakuacji obejmujące setki tysięcy osób na terytorium Libanu mogą być uznane za przymusowe przemieszczenie. Organizacje charytatywne szacują, że niemal jedna szósta Libańczyków musiała z tego powodu opuścić swoje domy.
Iran jest krytykowany za rozmieszczanie obiektów wojskowych, m.in. baz Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), w bezpośrednim sąsiedztwie infrastruktury cywilnej, np. szkół, co naraża ludność na skutki ataków.
Władzom irańskim przypisuje się też atak rakietowy na synagogę w Izraelu, w którym zginęło dziewięciu cywilów. Obiekty religijne, podobnie jak inne miejsca kultu, są chronione na mocy konwencji genewskich jako cele cywilne.
Joanna Baczała (PAP)
baj/ akl/