Bosacki: planowana wizyta Petera Magyara w Polsce to symboliczny gest nowych władz Węgier [WIDEO]
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki powiedział w środę, że zaplanowana na połowę przyszłego tygodnia wizyta premiera Węgier Petera Magyara w Polsce to „mocny, symboliczny gest” nowych władz Węgier. Według niego węgierska polityka zagraniczna już uległa zmianie, m.in. jeśli chodzi o politykę względem Ukrainy.
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki powiedział w środę w Studiu PAP, że do wizyty szefa węgierskiego rządu dojdzie w połowie przyszłego tygodnia. - To jest ważne dla nas, że nowa, demokratyczna władza węgierska takim symbolicznym, mocnym gestem pokazuje, że przykład Polski i przyjaźń z Polską są dla niej ważna - powiedział wiceminister.
Bosacki liczy m.in. na to, że stanowisko nowego węgierskiego rządu będzie bardziej zbliżone do polskiego w kwestii pomocy Ukrainie. Zwrócił uwagę, że między żadnymi krajami praktycznie nie ma stuprocentowej zgodności co do polityki zagranicznej, ale oczekuje, że teraz będą one dużo mniejsze. - Z całą pewnością oczekujemy i mamy już właściwie zapewnienie tego, że nowy rząd Węgier cofnie najbardziej szkodliwą dla Polski, haniebną decyzję Viktora Orbana (b. premier Węgier - przyp. PAP) - czyli powstrzymywanie wypłaty przez UE prawie dwóch miliardów złotych rekompensaty za fundusze, które Polska wpłaciła w sprzęcie wojskowym Ukrainie w 2022 i 2023 roku - powiedział Bosacki.
W ocenie wiceszefa MSZ węgierska polityka zagraniczna już uległa zmianie. Przypomniał, że w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych jednomyślnie zdecydowali o dodaniu na unijną listę sankcyjną 16 osób i siedmiu podmiotów związanych z uprowadzaniem ukraińskich dzieci do Rosji.
W środowej rozmowie Bosacki odniósł się również do sprawy byłego szefa MS, posła PiS Zbigniewa Ziobry, który ogłosił w niedzielę, że przebywa w USA. Ziobro oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Ponadto Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie komentatorem politycznym tej stacji. Ziobro jest, wraz z b. wiceszefem MS, posłem PiS Marcinem Romanowskim, podejrzanym w prowadzonym w Prokuraturze Krajowej śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości.
- Nadal tchórzowsko ucieka od kontaktów z polskim wymiarem sprawiedliwości. My wczoraj wysłaliśmy oficjalną notę z prośbą o wyjaśnienia do strony amerykańskiej, w jaki sposób, kiedy, na jakich zasadach, z jaką wizą i z jakim dokumentem zjawił się w Stanach Zjednoczonych i dlaczego został wpuszczony pan Ziobro - powiedział Bosacki. Według niego Amerykanie już miesiąc temu „byli ostrzegani” przed udzieleniem Ziobrze schronienia i wiedzieli, że jest on ścigany przez wymiar sprawiedliwości.
- Po drugie, najwyższy przedstawiciel Stanów Zjednoczonych w Polsce, pan ambasador Tom Rose, ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu zapewniał, że Amerykanie nie mają intencji wpuszczenia pana Ziobry ani żadnego innego ściganego przez polskie prawo prawdopodobnego przestępcy. Więc z tych powodów oczekujemy na oficjalne wyjaśnienia, prawne wyjaśnienia Amerykanów - podkreślił wiceminister spraw zagranicznych.
Pytany o możliwe scenariusze ws. Ziobry odparł, że najpierw trzeba poczekać na odpowiedź ze strony Amerykanów, a potem będą przekazane wnioski o pomoc prawną w poszukiwaniu osoby ściganej ze strony polskiej prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości. - Rolą MSZ w tym wypadku jest skuteczne doręczenie tych próśb stronie amerykańskiej. Jeśli będzie trzeba, jeśli do tego czasu on nie wróci do Polski, to być może trzeba będzie wystąpić z procedurą ekstradycyjną, którą zresztą negocjował ze Stanami Zjednoczonymi sam Ziobro parę lat temu - powiedział.
We wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał PAP, że resort spraw zagranicznych skierował notę do Ambasady USA w Warszawie, w której zwraca się z prośbą o wskazanie podstaw prawnych i faktycznych wjazdu Zbigniewa Ziobry na teren Stanów Zjednoczonych. Z kolei w środę Wewiór poinformował, że MSZ skierowało za pośrednictwem polskiej placówki w Budapeszcie notę do strony węgierskiej z prośbą o wskazanie czy Ziobro posiadał węgierski dokument podróży, który umożliwiłby mu opuszczenie Węgier i wjazd do USA - a jeśli tak, to jakiego typu.
Z kolei w poniedziałek Prokuratura Krajowa poinformowała, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Szef PK Dariusz Korneluk poinformował też, że prokuratorzy zdecydowali o wezwaniu jako świadka prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, aby wyjaśnić, dlaczego Ziobro stał się korespondentem tej telewizji i czy to ma związek z przestępstwem poplecznictwa.
W sprawie Funduszu Sprawiedliwości prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. W ubiegłym roku polskie władze unieważniły mu paszporty.
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada 2025 r. w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów i wyraził zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Prokuratura wydała wtedy postanowienie o przedstawieniu Ziobrze 26 zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.
Ziobro najpierw przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów Viktora Orbana otrzymał ochronę międzynarodową. W ostatnią sobotę na premiera Węgier zaprzysiężony został Peter Magyar, który w już podczas kampanii wyborczej mówił, że jeśli jego ugrupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji.
Rozmowa z Marcinem Bosackim została przeprowadzona podczas kongresu Impact w Poznaniu, Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym wydarzenia.
Rozmawiał Michał Torz (PAP)
mt/ sdd/ grg/