Uznański-Wiśniewski: trzeba zbudować strategię rozwojową dla sektora kosmicznego [WIDEO]
Żeby dobrze wykorzystać potencjał misji kosmicznej — tak, by nie stała się tylko symbolem — trzeba zbudować strategię rozwojową dla sektora kosmicznego — powiedział PAP uczestnik tej misji, Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Astronauta dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski i rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie dr hab. Piotr Wachowiak wzięli udział w kongresie Impact, który od środy trwa w Poznaniu. Patronem medialnym tego wydarzenia jest Polska Agencja Prasowa.
Zapytany o to, kiedy i w jaki sposób udział w misji komicznej może się przełożyć na realny efekt w polskiej gospodarce, a także, od czego to zależy — uczestnik tego lotu, dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski skomentował, że pewien efekt widać na przykład w systemie edukacji.
- Obserwowaliśmy wzrost zainteresowania kierunkami kosmicznymi, okołokosmicznymi, pomimo idącego niżu demograficznego. Dzisiaj mamy spory wzrost tego zainteresowania — powiedział astronauta. Zasugerował, że to zainteresowanie jeszcze wzrośnie.
Uznański-Wiśniewski zwrócił też uwagę na aspekt gospodarczy misji. Podkreślił, że w Polsce istnieje obecnie „13 firm, podmiotów, instytutów, które zbudowały sprzęt kosmiczny, który mają ten sprzęt dzisiaj na półkach; gdzie inżynierowie wiedzą, jak budować sprzęt kosmiczny”.
Zastrzegł zarazem, że aby „rzeczywiście skorzystać z tej misji — tak, aby nie stała się tylko symbolem — trzeba zbudować strategię rozwojową dla sektora kosmicznego, trzeba mieć ambitne cele i później te cele operacjonalizować i realizować”.
Zapytany o to, czy Polska rzeczywiście optymalnie wykorzystuje tę misję — skonstatował, że „jest bardzo dużo do poprawy i bardzo dużo pracy do wykonania”. - Nie miałem żadnego publicznego, bezpośrednio wystąpienia w systemie edukacji, w szkole, zorganizowanego dla dzieci. Myślę, że tutaj również jest duża, duża możliwość promowania: nauk STEM, nauk technicznych, medycznych, które później są niesamowicie użyteczne społecznie — sugerował astronauta.
Sławosz Uznański-Wiśniewski mówił o znaczeniu „wczesnej inspiracji i pobudzania marzeń” dzieci i młodzieży. Ważne jest też późniejsze „utrzymanie tego zainteresowania” i kształtowanie oferty edukacyjnej. - Konwersja systemu edukacji w stronę akademickiej Polski, uniwersytetów, politechnik, instytutów naukowych... a później — zamiana tych pomysłów na produkty i usługi, skalowalność tych produktów i usług: z Polski — globalnie. I tutaj na każdym etapie jest bardzo dużo pracy jeszcze do wykonania — ocenił.
Polski astronauta powiedział, że jest fanem projektowego systemu kształcenia (ang.: project-based). - Dlaczego byśmy nie mieli mieć na uczelniach bezpośrednio projektów przemysłowych i biznes-modeli do realizowania, które później będą komercjalizowalne i wspierane ze strony akademickiej, w stronę transferu technologii do przemysłu? Tego nam troszeczkę brakuje w Polsce. Dlaczego mielibyśmy nie mieć większej ilości kierunków zamawianych, bezpośrednio — przemysłowych, gdzie firmy mogą korzystać z systemu kształcenia — po to, żeby tych studentów wciągać później bezpośrednio na użyteczne miejsca pracy, generujące wartość dodaną i PKB Polski? - skomentował.
Uznański-Wiśniewski powiedział, że jest zapraszany na wykłady, m.in. do Indii — kraju, w którym po realizacji misji kosmicznej „powstało ponad sto wyższych uczelni, które mają promować technologie i budować technologie kosmiczne, okołokosmiczne — również w ramach sztucznej inteligencji i systemów autonomicznych... Dlatego, żeby przyciągnąć ten kapitał, talent, który później będzie budował hinduską gospodarkę” - wymieniał astronauta. (Liczba ludności Indii to ponad 1,45 mld — przyp. red.).
- Marzyłoby mi się, żebyśmy w Polsce otwierali szkoły, które mają takie projekty przemysłowe na horyzoncie, realizowane wraz z przemysłem, a być może we współpracy międzynarodowej: polsko-hinduskiej, paneuropejskiej, być może globalnej — podsumował astronauta. (PAP)
zan/ mhr/ grg/