Czechy są gotowe kierować misją do zbadania stanu rurociągu Przyjaźń na Ukrainie
Przebywający w Brukseli wicepremier, minister przemysłu Czech Karel Havliczek zadeklarował w poniedziałek, że jego kraj jest gotów kierować misją, która zbada stan rurociągu Przyjaźń uszkodzonego na Ukrainie w wyniku rosyjskich ataków. Jego zdaniem Kijów powinien umożliwić wizytę ekspertów.
- Unia Europejska powinna wysłać na Ukrainę ekspertów, a Republika Czeska jest gotowa stanąć na czele tej inicjatywy - powiedział Havliczek. Jego zdaniem taka misja ma szansę powodzenia. - Mówimy: mamy tu spór między Ukrainą, Węgrami i Słowacją. Trzeba uspokoić stosunki, trzeba przenieść to z poziomu emocjonalnej dyskusji politycznej na poziom dyskusji merytorycznej - wyjaśnił.
Według Havliczka czeski zespół ekspertów wraz ze specjalistami z innych krajów europejskich ustaliłby na miejscu faktyczny stan rurociągu i niezależnie stwierdził, w jakim stopniu rurociąg jest uszkodzony oraz kiedy można by przywrócić jego działanie. Dodał, że o sytuacji związanej z rurociągiem rozmawiał z premierami Słowacji i Węgier, Robertem Ficą i Viktorem Orbanem.
Rurociąg Przyjaźń został uszkodzony w rosyjskich nalotach 27 stycznia br. i Kijów wstrzymał tranzyt rosyjskiej ropy do Budapesztu i Bratysławy. Ze strony Ficy i Orbana padły oskarżenia, że są to nieprzyjacielskie działania ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Pojawiały się też zarzuty, że brak tranzytu ropy ma wpłynąć na wynik zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech.
Ukraina argumentuje między innymi, że rurociągu nie da się szybko naprawić ze względów bezpieczeństwa. Zdaniem Kijowa rosyjscy żołnierze celowo atakują właśnie infrastrukturę energetyczną, a pracownicy podczas napraw ryzykują życie. Według Havliczka bezpieczeństwo ewentualnej misji musi zagwarantować strona ukraińska.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ kar/ ep/