O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Dwa tygodnie od strzelaniny w Pradze. Marsz pamięci upamiętniający 14 ofiar

Około tysiąca osób uczestniczyło w czwartek w "przemarszu ze światłem", który przypomniał o 14 ofiarach strzelaniny, do której doszło przed świętami na Uniwersytecie Karola w Pradze. "Po tej tragedii niektórzy wciąż nie mają siły przyjść do budynków nie tylko wydziału, ale w ogóle całego uniwersytetu" – powiedziała PAP dziekan Wydziału Filozoficznego Eva Leheczkova.

Marsz pamięci w Pradze upamiętniający 14 ofiar strzelaniny, fot. PAP/CTK/Roman Vondrous
Marsz pamięci w Pradze upamiętniający 14 ofiar strzelaniny, fot. PAP/CTK/Roman Vondrous

Akcję, która przebiegała w milczeniu, przerwanym jedynie na chwilę biciem dzwonów, zorganizowali sami studenci. Apelowali do uczestników, aby nie wykorzystywali marszu do politycznych wystąpień. „To nie jest protest” – podkreślano w tekście jednej z rozdawanych na akcji ulotek.

Zdecydowana większość uczestników nie chciała rozmawiać z przedstawicielami prasy o tym, co wydarzyło się 21 grudnia 2023 r. Nie chcieli także mówić o tym, co sprowadziło ich w czwartek pod rektorat Uniwersytetu. „Sam nie wiem, w której fazie reakcji na to wydarzenie jestem. Mówić o tym nie umiem, ale czułem potrzebę, aby tutaj być” – powiedział PAP student socjologii UK.

„Jest cała skala reakcji pracowników i studentów. Niektórzy nie mają siły przyjść do budynków nie tylko wydziału, ale w ogóle całego uniwersytetu. Nie są też w stanie uczestniczyć w takim jak to wydarzeniu. Mamy nadzieję, że krok po kroku ich rany się zagoją” – powiedziała PAP dziekan Wydziału Filozoficznego Eva Leheczkova.

Marsz ze światłem wiódł od siedziby rektoratu na ulicę Starego Miasta, gdzie mieści się część sal wykładowych wydziału filozoficznego. Później studenci rozdzielili się, by dwoma strumieniami uczestników symbolicznie otoczyć główny budynek wydziału, gdzie przed świętami doszło do strzelaniny. Następnie zapalono znicz, który ma płonąć przed siedzibą wydziału przynajmniej przez miesiąc.

Dwa tygodnie temu student wydziału filozoficznego zastrzelił 14 osób, ranił 25, po czym popełnił samobójstwo. Wcześniej zabił własnego ojca. Policja odnalazła też list, w którym 24-latek przyznał się do zamordowania w połowie grudnia mężczyzny i niemowlęcia.

 

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

sma/

Zobacz także

  • Były pracownik fabryki Gillette podczas doprowadzenia do sekcji aresztowej łódzkiego sądu. Fot. PAP/Marian Zubrzycki
    Były pracownik fabryki Gillette podczas doprowadzenia do sekcji aresztowej łódzkiego sądu. Fot. PAP/Marian Zubrzycki

    Areszt dla mężczyzny, który strzelał w fabryce w Łodzi

  • Zdjęcie ilustracyjne Fot. Adobe Stock
    Zdjęcie ilustracyjne Fot. Adobe Stock

    Dwie osoby zginęły w strzelaninie w Teksasie. Służby ds. walki z terroryzmem badają sprawę

  • Policja w Kanadzie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANDRE PICHETTE
    Policja w Kanadzie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANDRE PICHETTE

    Tragedia w kanadyjskiej szkole. 10 ofiar śmiertelnych strzelaniny, w tym sprawczyni ataku [WIDEO]

  • Flaga Szwecji, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/TT NEWS AGENCY/JONAS EKSTROMER
    Flaga Szwecji, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/TT NEWS AGENCY/JONAS EKSTROMER

    Szwecja. Styczeń pierwszym miesiącem od ośmiu lat bez śmiertelnej strzelaniny

Serwisy ogólnodostępne PAP