O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Eksperci o dzikach w miastach: liczebność tych zwierząt nie jest znana

Coraz częściej zauważalna jest obecność dzików w miastach, ale liczebność tych zwierząt nie jest znana, bo nie ma spójnego systemu monitoringu - mówią PAP eksperci z Polskiej Akademii Nauk i Polskiego Związku Łowieckiego. Szacunkowe dane GUS wskazują na ponadczterokrotny spadek, ale tylko poza miastami.

Wataha dzików z młodymi. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Wataha dzików z młodymi. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Z szacunkowych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w ostatnich 10 latach populacja dzików zmniejszyła się z blisko 265 tys. do 60 tys. sztuk. Te dane nie dotyczą jednak populacji dzików w miastach.

Dr hab. Jakub Gryz z Instytutu Badawczego Leśnictwa powiedział PAP, że nie ma rzetelnych danych o populacji dzików w skali całej Polski. - Nie wierzę w oficjalne statystyki - zaznaczył. Dodał, że inwentaryzacja dziko żyjących zwierząt jest zadaniem niezwykle trudnym, obarczonym dużym błędem. - W Polsce nie ma państwowego systemu monitoringu zwierząt łownych, który byłby oparty na podstawach naukowych, czyli określoną metodę, o oszacowanym błędzie. Z bardzo dużą rezerwą pochodzę do oficjalnych zestawień - powiedział.

Wacław Matysek z Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) potwierdził, że inwentaryzacja dzików przez myśliwych w obwodach łowieckich jest szacunkiem. Odbywa się według różnych metod m.in.: inwentaryzacji przy pomocy termowizji, całorocznej obserwacji lub pędzeń próbnych, co oznacza, że osoby ustawione w jednej linii, w jednym dniu, na terenie kilku obwodów łowieckich wypłaszają dziki z danego terenu i liczą je.

Rzecznik GUS Krzysztof Jedlak powiedział PAP, że dane GUS o populacji dzików są szacunkowe i nie obejmują populacji dzików w miastach, o ile dany obszar miasta nie stanowi części terenu zarządzanego lub nadzorowanego przez Lasy Państwowe, Polski Związek Łowiecki czy ośrodki hodowli zwierzyny. - Oczywiście trudno przy tym ocenić, jaka część „miejskiej” populacji dzików to dziki, które przywędrowały z terenów objętych naszymi szacunkami, a jaka to populacja „miejscowa”, np. „rdzenni mieszkańcy” Warszawy - powiedział Jedlak. Zaznaczył, że statystyki GUS nie obejmują inwentaryzacji prowadzonej przez Lasy Miejskie – Warszawa.

Z kwerendy PAP w większych miastach wynika, że obecność dzików monitorują m.in.: Poznań, Toruń i Warszawa. - Dane są szacunkowe - powiedział PAP kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego w Poznaniu Maciej Kubiak. W pierwszym kwartale 2026 r. w Poznaniu odnotowano 120 dzików, rok wcześniej - 196, a w 2024 r. - 115. Coroczna zimowa inwentaryzacja w Toruniu wykazała w 2026 r. 76 dzików, w 2025 r. - 113, a na przełomie lat 2023/2024 - 89. Urząd miejski w Łodzi oszacował orientacyjnie, że populacja dzików w mieście w ostatnich latach wzrosła z około 2 tys. do nawet 3 tys. osobników.

Pozostałe miasta: Bydgoszcz, Białystok, Olsztyn przekazały PAP dane o liczbie zgłoszeń mieszkańców i służb o dzikach. W Bydgoszczy w 2025 r. było ich 100, rok wcześniej - 17. Urzędnicy w Białymstoku do 9 kwietnia 2026 r. odnotowali 83 zgłoszenia o pojawieniu się dzików, w roku 2025 - 98. Straż miejska w Olsztynie w pierwszym kwartale 2026 r. otrzymała 91 zgłoszeń mieszkańców, a w całym 2025 r. - 184.

Według Gryza powodem obecności dzików w miastach jest urbanizacja, która pochłania masowo lasy, łąki i pola. - Najczęściej to ludzie wkroczyli na obszar, na którym żyły dzikie zwierzęta. W Warszawie zabudowany ma zostać Łuk Siekierkowski, który jest ostoją dzików i innych zwierząt, znikają łąki, są plany zabudowy okolic Jeziorka Czerniakowskiego - dodał. Gryz zaznaczył, że podstawą koegzystencji ludzi i dzikich zwierząt jest racjonalnie prowadzona gospodarka przestrzenna, która bierze pod uwagę, że teren przeznaczany pod zabudowę może już być zamieszkany przez inne gatunki niż ludzie.

Michał Żmihorski z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży na X napisał, że problemy z obecnością dzików w miastach mogą wynikać z ich odstrzału w ramach walki z Afrykańskim Pomorem Świń (ASF), który odbywa się poza miastami. Według eksperta dzik szybko się nauczył, że miasta to jedyne ostoje wolne od polowań.

Wacław Matysek z PZŁ nie zgadza się z tą tezą. - Liczebność dzików w miastach nie rośnie przez odstrzał w lasach. Jeśliby tak było, to w obwodach, które okalają Warszawę, dzików by nie było, a tak nie jest - zaznaczył. Według Matyska populacja dzików rośnie w miastach na obszarach, na których nie ma już przypadków Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF), choć formalnie obszar może być nadal objęty restrykcjami. Powiedział, że ASF w ostatnich latach ograniczał populację dzików, a teraz ona się odradza w miastach, gdyż nie prowadzi się tam odstrzału dzików, a ich odłowienie i przesiedlenie jest niezgodne z prawem ze względu na restrykcje wynikające z zagrożenia ASF.

Niektóre miasta podejmują decyzje o odstrzale dzików na swoim terenie. Rzecznik prezydenta Torunia Marcin Centkowski powiedział PAP, że m.in. wzmożone odstrzały kół łowieckich na granicy miasta i regularny odstrzał redukcyjny w mieście pozwalają utrzymać populację dzików „na akceptowalnym poziomie”.

Z Rocznika Statystycznego Leśnictwa GUS z 2025 r. wynika, że w roku łowieckim (liczonym od 1 kwietnia 2024 r. do 31 marca 2025 r.) odstrzelono 174 tys. dzików. Dodatkowo blisko 83 tys. dzików zginęło w wyniku odstrzału sanitarnego (ASF), kłusownictwa, wypadków drogowych. Blisko 14 tys. dzików odstrzelono w ośrodkach hodowli zwierzyny. Odłowiono i zasiedlono 194 dziki.

Z danych GUS wynika, że w 2015 r. było 264,8 tys. dzików, w 2020 r. - 75,2 tys. dzików, w 2024 r. - 55,8 tys. dzików, a w 2025 r. - 59,8 tys. dzików. To dane szacunkowe na podstawie informacji m.in. Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, Polskiego Związku Łowieckiego oraz z innych jednostek prowadzących ośrodki hodowli zwierzyny. Dane te nie obejmują populacji dzików w miastach, gdzie nie ma obwodów łowieckich. (PAP)

kno/ pś/ jpn/ kgr/

Zobacz także

  • Protest w Warszawie. Fot. PAP/	Paweł Supernak
    Protest w Warszawie. Fot. PAP/ Paweł Supernak

    Protest w obronie dzików w Warszawie

  • Dziki. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski
    Dziki. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

    Prof. Krauze-Gryz: dzik to nie wróg miasta, lecz inteligentny inżynier ekosystemu [WYWIAD]

  • Dzik. Fot. PAP/	Przemysław Piątkowski
    Dzik. Fot. PAP/ Przemysław Piątkowski

    „Stołówka” dla dzików. W Warszawie i Łodzi żyje ich kilka tysięcy

  • Dzik (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Lech Muszyński
    Dzik (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Lech Muszyński

    W pow. piotrkowskim poza obszarem objętym ASF odnaleziono kolejne martwe dziki

Serwisy ogólnodostępne PAP