Ekspert OSW: atak na Iran uderza w prestiż i pozycję Rosji bardziej niż w Ukrainę
Zniszczenie potencjału militarnego Iranu wydaje się nieuchronne – powiedział PAP ekspert OSW Krzysztof Strachota. Jego zdaniem konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w prestiż i pozycję Rosji bardziej niż w Ukrainę, pokazując słabość Moskwy i ograniczone możliwości wspierania sojuszników.
Zniszczenie potencjału militarnego Iranu wydaje się nieuchronne – przyznał w rozmowie z PAP ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Krzysztof Strachota. Dodał, że wprawdzie Iran odpowiada na amerykańskie ataki, uderzając w sąsiednie kraje arabskie, jednak dysproporcja sił wydaje się bardzo duża.
Ocenił, że Iran nie stanie się dla Stanów Zjednoczonych tym, czym Ukraina stała się dla Rosji.
Dysproporcja sił jest zbyt duża, podobnie jak determinacja Izraela i USA, by militarnie zneutralizować ofensywny potencjał Iranu. Nic nie wskazuje na to, by Iran był w stanie zdobyć środki potrzebne do długotrwałej wojny – powiedział ekspert.
Dodał, że konflikt prowadzi do dezorganizacji państwa irańskiego – zarówno systemu dowodzenia, jak i struktur kierowania. Jak wskazał, według relacji USA i Izraela duże straty ponoszą zarówno przywódcy Iranu, jak i Korpus Strażników Rewolucji. – To może doprowadzić do dezintegracji całego systemu i w efekcie całkowicie zneutralizować militarnie Iran – ocenił Strachota.
Przyznał jednocześnie, że dziś nie sposób przewidzieć politycznych konsekwencji ataku w samym Iranie – czy dojdzie do obalenia obecnego reżimu i kto ewentualnie przejmie władzę. Tym bardziej że ani Stany Zjednoczone, ani Izrael nie planują obecnie wprowadzenia do Iranu wojsk lądowych. – Perspektywa militarnego rozbicia Iranu jest jednak bardzo realna i możliwa w relatywnie krótkim czasie – zaznaczył.
Jak dodał ekspert, już dziś można powiedzieć,
atak na Iran jest bardzo niepokojący dla Rosji.
Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje dysproporcję między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Uderza też w prestiż Moskwy, która przedstawiała się jako sojusznik Iranu. Tymczasem Iran jest kolejnym w ostatnich miesiącach partnerem – po Syrii i Wenezueli – któremu Rosja nie jest w stanie skutecznie pomóc
– Wydaje się, że będzie to miało wpływ na wizerunek Rosji jako wiarygodnego sojusznika – dodał.
Przyznał, że o ograniczonym polu manewru Rosji świadczy także jej stosunkowo łagodna reakcja wobec USA na atak. – Rosjanie są w trudnej sytuacji, bo w wymiarze strategicznym prowadzą negocjacje z Amerykanami i wciąż liczą na jakiś „deal”. Jeśli jednak sytuacja będzie się rozwijać w dotychczasowym kierunku, Rosja może być zmuszona do rozmów z pozycji znacznie słabszej – zauważył ekspert.
Dodał, że sprawa Iranu pokazuje również styl prowadzenia polityki przez Donalda Trumpa – jego nieprzewidywalność i skłonność do niekonwencjonalnych działań. – Z perspektywy rosyjskiej ten czynnik nieprzewidywalności Amerykanów musi budzić niepokój. Rosjanie muszą zdawać sobie sprawę, że to Trump dyktuje warunki, a próba rozmowy z nim z pozycji siły może być ryzykowna – ocenił Strachota.
Jak przypomniał, Rosja w ostatnich dniach nawiązuje do swojego potencjału nuklearnego, ale robi to stosunkowo ostrożnie. – Traktowałbym to jako wyraz rosyjskiego niepokoju – zaznaczył.
Ekspert przyznał, że potencjalnie korzystnym dla Rosji skutkiem ataku na Iran mógłby być wzrost cen ropy i innych nośników energii. Zastrzegł jednak, że Moskwa ma ograniczone możliwości szybkiego wykorzystania takiej sytuacji, ponieważ z powodu sankcji nie jest w stanie znacząco zwiększyć sprzedaży własnej ropy. Dodał też, że czynnik ten miałby realne znaczenie tylko wtedy, gdyby wojna z Iranem się przedłużała.
Z punktu widzenia Ukrainy kluczowe jest to, jakie będzie zużycie amerykańskich środków militarnych w Iranie i czy wpłynie to na skalę pomocy wojskowej dla Kijowa – ocenił Strachota. Z drugiej strony, jak dodał, Ukraina postrzegała Iran jako bliskiego sojusznika Rosji, więc w wymiarze symbolicznym może odczuwać satysfakcję.
Być może liczy też na to, że w dłuższej perspektywie pojawią się problemy z rosyjską produkcją dronów. Choć produkcja została przeniesiona z Iranu, wciąż wykorzystują one irańskie komponenty
Ekspert ocenił, że po wybuchu tej wojny Ukraina stała się dla Rosji większym problemem niż wcześniej, a sam atak na Iran jest dla Kijowa lepszą wiadomością niż dla Moskwy. – Trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy dopiero w czwartym dniu konfliktu. Wojna bywa nieprzewidywalna i nie wiadomo, w którą stronę potoczą się wydarzenia – dodał. (PAP)
pś/ bst/ mhr/ sma/