Zapasy paliwa w Polsce. Premier: nie ma żadnego problemu
Nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce, sytuacja jest stabilna - zapewnił we wtorek premier Donald Tusk. Przyznał, że nie można zagwarantować nienaruszalności cen paliw, ale Orlen użyje narzędzi, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach nie odbiły się na cenach paliwa w Polsce.
- Chcę państwu powiedzieć, że nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce. (...) Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski - powiedział premier we wtorek przed posiedzeniem rządu.
Co z paliwem w Polsce?
Wytłumaczył, że Orlen nie sprowadza żadnej ilości ropy naftowej z Iranu ani przez Cieśninę Ormuz. - Cała struktura dostaw ropy do Orlenu i do Polski jest całkowicie w tej chwili bezpieczna i nie ma mowy o żadnych, nawet najmniejszych zakłóceniach. (...) Sytuacja jest absolutnie stabilna, nie ma żadnego, najmniejszego powodu do niepokoju, jeśli chodzi o dostawy i zapasy. Poziom wypełnienia systemu, tam gdzie gromadzimy paliwa, wynosi ponad 73 proc., to jest więcej niż normalnie. To jest 3 mln metrów sześcienny ropy naftowej z tendencją rosnącą, a nie malejącą - zapewnił szef rządu.
Tusk zaznaczył, że Orlen użyje narzędzi finansowych, w tym związanych na przykład z marżą, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się „w sposób masywny” na cenach paliwa w Polsce. - Nie możemy oczywiście zagwarantować nienaruszalności cen w tym czasie - przyznał premier.
Szef rządu podkreślił, że sytuacja jest również stabilna - jeżeli chodzi o zapasy gazu ziemnego.
Orlen poinformował w poniedziałek, że na bieżąco monitoruje sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie oraz jej potencjalne konsekwencje dla globalnych rynków surowców energetycznych.
„Na obecnym etapie nie identyfikujemy zagrożeń dla ciągłości dostaw paliw na rynek krajowy ani dla funkcjonowania naszych rafinerii, ponieważ Orlen nie sprowadzał i nie sprowadza ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz. (...) System zabezpieczenia rynku, w tym zapasy obowiązkowe i strategiczne, stanowi istotny bufor bezpieczeństwa na wypadek przejściowych zakłóceń w handlu międzynarodowym” - przekazała spółka w komunikacie przesłanym PAP.
Firma przypomniała, że od lat realizuje strategię dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej - surowiec trafiający do zakładów spółki pochodzi m.in. z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia. Firma posiada również długoterminowe kontrakty z koncernami, takimi jak Aramco czy Equinor, które zabezpieczają znaczną część zapotrzebowania. „Taka struktura dostaw istotnie ogranicza ryzyko związane z zakłóceniami w pojedynczych szlakach transportowych” - podkreśliła spółka.
Orlen zaznaczył, że jest przygotowany na różne scenariusze rozwoju sytuacji międzynarodowej, w tym ewentualne zmiany kierunków dostaw surowców. „Obecnie nie przewidujemy przerw, przestojów ani spadków produkcji paliw w rafineriach Grupy Orlen w związku z napięciami w regionie Bliskiego Wschodu” - zaznaczyła firma.
Spółka przekazała też, że LPG wprowadzone przez firmę do obrotu pochodzi w większości z własnej produkcji z rafinerii Grupy Orlen, uzupełnianej importem realizowanym głównie drogą morską z USA oraz krajów Europy Zachodniej i Północnej. „Takie rozwiązanie pozwala zagwarantować stabilne i pewne dostawy odpowiedniej jakości produktów. Dlatego nie ma przesłanek, aby kierowcy korzystający z instalacji LPG musieli obawiać się ograniczeń w dostępności tego paliwa w kraju” - dodał Orlen.
Operacja w Iranie
W sobotę rano rozpoczął się atak na Iran. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. Iran odpowiedział atakiem na Izrael oraz bazy USA w państwach Zatoki Perskiej.
Kontrolowana przez Iran Cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, to kluczowy punkt na mapie światowego handlu. Po sobotnich atakach USA i Izraela, irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do cieśniny; setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
Przez cieśninę przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego.
Ceny ropy na rynku
Ceny ropy naftowej są na bardzo wysokich poziomach i jeszcze powiększają wzrosty w reakcji na zaostrzanie działań wojennych USA i Izraela przeciwko Iranowi - poinformowali we wtorek maklerzy. „Spodziewamy się w ciągu najbliższych kilku dni cen ropy 82-85 dol. za baryłkę, ponieważ Iran atakuje infrastrukturę energetyczną i transport morski” - stwierdził we wtorek Robert Rennie, szef badań rynku surowców w Westpac Banking Corp.
Orlen i jego spółki zależne to multienergetyczny koncern, który ma rafinerie w Polsce, Czechach i na Litwie, oraz sieć stacji paliw, w tym w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Rozwija jednocześnie segment wydobywczy ropy naftowej i gazu ziemnego, segment petrochemiczny oraz energetyczny, w tym z odnawialnych źródeł energii. Planuje też rozwój energetyki jądrowej opartej na małych, modułowych reaktorach SMR.
Orlen jest podmiotem strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego, zarządza infrastrukturą krytyczną, w tym oprócz zakładów produkcyjnych, także rurociągami, bazami i terminalami. (PAP)
fos/ mrr/ jpn/ ppa/