Ekspert: spór między prezydentem a rządem może podważyć wizerunek Polski jako silnego gracza
Różnice między prezydentem a rządem mogą podważyć wizerunek Polski jako silnego i skutecznego gracza, który potrafi podejmować decyzje i poważnie traktuje swoje bezpieczeństwo - powiedział PAP analityk czeskiego Stowarzyszenia Spraw Międzynarodowych (AMO) Pavel Havliczek.
Wyjaśnił, że takie przekonanie wynika z faktu, iż Polska ponownie jest sparaliżowana przez wewnętrzne spory m.in. o unijny program SAFE. Jednocześnie odrzucił sugestię, że ta faza konfliktu w Polsce związana jest z pytaniem, czy Polacy teraz będą bardziej orientować się na UE, czy na USA.
- Uważam, że więź transatlantycka, wektor transatlantycki, jest ogólnie postrzegany w Polsce jako bardzo, bardzo silny - oświadczył ekspert. Jednocześnie Havliczek stwierdził, że w Polsce inaczej niż w Czechach konflikty wysuwają się na plan pierwszy, a transatlantyckie powiązania nie są tak dyskutowane.
Pytany o podejście do programu SAFE w Polsce i w Czechach, analityk zwrócił uwagę na zmianę rządu w Pradze, która związana była z wynikiem wyborów w październiku 2025 r. - Poprzedni rząd chciał pożyczyć bardzo niewiele środków - powiedział ekspert i dodał, że dziwnie było obserwować, iż poprzednie kierownictwo resortu obrony nie widziało w programie SAFE czegoś bardzo korzystnego.
Zdaniem Havliczka po zmianie rządu sytuacja nieco się zmieniła. Obecnie rządzący są zainteresowani środkami z SAFE i chcą je przeznaczyć, ma finansowanie infrastruktury, a więc nie programów czysto wojskowych. - Tylko zasada eurosceptycyzmu uniemożliwia nam jako Republice Czeskiej szersze wykorzystanie tych europejskich narzędzi - stwierdził.
Nie jest jasne, czy Czechy wykorzystają już przyznane 2 mld euro w ramach SAFE. Ministerstwo obrony w przesłanym PAP oświadczeniu przypomniało, że jeszcze nie zapadły ostateczne decyzje w kwestii wykorzystania tych środków. „Ponieważ rząd Czech nie rozpatrzył jeszcze dokumentu dotyczącego podpisania umowy, nie możemy podać bardziej szczegółowych informacji” - napisano w e-mailu.
W 2025 r. Czechy wystąpiły o pożyczkę w ramach programu SAFE w wysokości 2 mld euro i były wśród państw, które zamykały listę zainteresowanych. Poprzedni rząd Republiki Czeskiej przewidywał, że uzyskane środki przeznaczy na rozwój wojsk lądowych.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ ap/ mhr/ ał/