Ekstraklasa piłkarska. Trener Widzewa Łódź po meczu z Arką: w Gdyni mało kto wygrał, szanujemy ten punkt
Trener Widzewa Aleksandar Vuković przyznał po bezbramkowym meczu ekstraklasy z Arką, że w sytuacji w jakiej znajdują się Łodzianie tylko zwycięstwo dałoby im satysfakcję, jednak szanuje zdobyty w Gdyni punkt. – Mało kto tutaj wygrał – zauważył .
- Spotkanie idealnie takie jak się spodziewaliśmy, nie tylko ze względu na stan boiska. Na tej murawie nawet przygotowanie do strzału nie było takie proste. Chodziło także o sposób gry Arki, szczególnie u siebie. W naszej sytuacji satysfakcję dałoby tylko zwycięstwo, jednak szanujemy punkt na tym terenie. Mało kto tutaj wygrał, większość zespołów nie była przygotowana na to, co Gdynianie są w stanie zaprezentować – stwierdził Vuković.
Pierwsze pół godziny
Szkoleniowiec gości nie ukrywał, że najtrudniejsze dla jego zespołu było pierwsze pół godziny.
- Wtedy napór gospodarzy był największy. Dobrze broniliśmy przy stałych fragmentach, których było mnóstwo. Popełniliśmy natomiast jeden duży błąd przy podaniu Kerka na wolne pole, na co uczulaliśmy zawodników. Mieliśmy jednak trochę szczęścia, pomógł też Drągowski dobrym wyjściem z bramki. Później bardziej kontrolowaliśmy ten mecz, jednak trudno powiedzieć, żebyśmy zasłużyliśmy na więcej niż remis – skomentował.
Vuković: pierwsza myśl najlepsza
46-letni trener miał obiekcje do decyzji arbitra, który w 72. minucie po analizie VAR odwołał rzut karny podyktowany po faulu Oskara Kubiaka na Marcelu Krajewskim. - Moim zdaniem pierwsza myśl najlepsza – powiedział.
Trener Gdynian Dawid Szwarga jest zdania, że był to wyrównany mecz, jednak z perspektywy boiska uważa, że to jego drużyna przeprowadziła więcej składnych akcji i umiejętnie przechodziła pod pole karne przeciwnika. Pochwalił też swoich piłkarzy za dobrą organizację gry w obronie.
Szwarga: nie przypominam sobie, aby Widzew miał jakąś sytuację z gry
- Nie przypominam sobie, aby Widzew miał jakąś sytuację z gry. Ostatnie nasze dwa spotkania są na zero z tyłu i to jest fundament do walki o utrzymanie. Pomimo braku zwycięstwa kończymy mecz z podniesioną głową oraz z przekonaniem, że idziemy do przodu jako drużyna oraz że jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Kompleksowa gra była w naszym wykonaniu na solidnym poziomie, ale oczywiście, jeśli chodzi o wejścia w pole karne, sytuacje i strzały, to chcemy więcej – zapewnił.
35-letni szkoleniowiec dodał, że kluczem do zwycięstwa w niedzielnej konfrontacji mogły być dla jego zespołu stałe fragmenty.
- W pierwszej połowie wykonywaliśmy 10 rzutów rożnych, po przerwie też było kilka, ponadto w końcówce mieliśmy dwa stałe fragmenty. Gdybyśmy lepiej je rozwiązali, z większą pazernością atakowali pole karne, albo dali lepszy transport w pole karne, to mogliśmy dzisiaj z nich więcej wycisnąć. Sytuacji nie mieliśmy dużo, ale wystarczająco, żeby jedną bramkę zdobyć, czy po stałym fragmencie, czy też z gry – podsumował Szwarga.(PAP)
md/ cegl/gn/