O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Lekkoatletyczne HMŚ. Sześcioro Polaków w Top 3 zgłoszeń na Toruń

Sześcioro reprezentantów Polski znajduje się w Top 3 zgłoszeń na lekkoatletyczne halowe mistrzostwa świata w Toruniu (20-22 marca). Płotkarz Jakub Szymański ma ex aequo najlepszy wynik z zawodników, którzy wystartują w Polsce, a Pia Skrzyszowska, Paulina Ligarska i Mateusz Kołodziejski - drugi.

Jakub Szymański. Fot. PAP/EPA/	FILIP SINGER
Jakub Szymański. Fot. PAP/EPA/ FILIP SINGER

Trzecimi rezultatami w tym sezonie wśród zgłoszonych legitymują się skoczkini wzwyż Maria Żodzik i biegająca na 400 m Natalia Bukowiecka. Analizując składy poszczególnych reprezentacji, spore szanse medalowe Polacy mają także żeńskiej sztafecie 4x400 m i mikście 4x400.

Więcej

Justyna Święty-Ersetic Fot. PAP/Adam Warżawa
Justyna Święty-Ersetic Fot. PAP/Adam Warżawa

Święty-Ersetic: nie możemy się doczekać mistrzostw świata na własnej ziemi [NASZE WIDEO]

Szymański pobiegł w tym roku 7,37, co jest nowym rekordem Polski. Taki samy wynik osiągnęło także dwóch Amerykanów Trey Cunningham i Dylan Beard, którzy przyjadą do Torunia. Do nocy z soboty na niedzielę wyniki te były najlepszymi w tym roku na świecie. Amerykanin Ja'Kobe Tharp wygrał jednak mistrzostwa NCAA w biegu 60 metrów przez płotki czasem 7,32. To trzeci wynik w światowych tabelach historycznych. 20-letni płotkarz nie wziął udziału na początku marca w amerykańskich kwalifikacjach, więc w czempionacie w Toruniu nie wystartuje.

Szymański: będziemy się bili o miejsca na podium podczas mistrzostw świata w Toruniu

- Jest dwóch Amerykanów i jestem ja. Będziemy się bili o miejsca na podium podczas mistrzostw świata w Toruniu. W finale globalnego czempionatu będzie ostateczna rywalizacja. Zobaczymy, kto wytrzyma - powiedział PAP Szymański. Podkreślił, że nowe pokolenie polskich lekkoatletów nie boi się być najlepszymi bądź walczyć o bycie najlepszymi. - To się nie musi udać, ale nie ma się czego bać - wskazał najlepszy polski płotkarz.

Drugi wynik wśród zgłoszonych do rywalizacji pięcioboistek ma znajdująca się w życiowej formie Paulina Ligarska, a czwarty Adrianna Sułek-Schubert, która zna już smak medalu HMŚ, bo była druga w 2022 roku w Belgradzie. Rekordzistka Polski cały czas szuka jeszcze życiowej dyspozycji po urodzeniu dziecka. Obie Polki wypowiadają się jednak z dużą pewnością siebie i mierzą w medal imprezy w Toruniu.

Druga ex aequo na listach zgłoszeń na dystansie 60 m ppł jest Pia Skrzyszowska. Stawka w tej konkurencji jest jednak niezwykle wyrównana, a do grodu Kopernika przyjeżdżają wszystkie najlepsze specjalistki płotkarskiego sprintu.

Najmocniejsza konkurencja w światowej lekkiej atletyce

- Wiemy, kto jest mocny na świecie, wiemy, że trzeba się ścigać. Wiemy też, że obecnie płotki to jedna z najmocniejszych obecnie konkurencji w światowej lekkiej atletyce. Mnie cieszy stabilizacja w tym roku, jestem z niej zadowolona - powiedziała PAP Skrzyszowska. - Kibice podczas mityngu Orlen Copernicus Cup w Toruniu dopisali. Byłam to w stanie odczuć i było to bardzo miłe. Pomaga mi to i mobilizuje do tego, aby było lepiej, szybciej. Myślę, że podczas mistrzostw świata ten doping będzie odczuwalny jeszcze bardziej - dodała.

Drugi na liście zgłoszeń do HMŚ, także ex aequo, jest skoczek wzwyż Mateusz Kołodziejski. Uzyskane w tym roku 2,30 jest przełomem w jego karierze. Zawodnik z Bydgoszczy podkreśla jednak, że chce zachować spokojną głowę. - Wiem, że jestem równy i stabilną dyspozycję chcę pokazać w hali w Toruniu, którą znam od lat, bo tu stawiałem pierwsze kroki jako junior. Co to da? Nie chcę skupiać się na miejscu, ale na dobrze wykonanej pracy - wskazał Kołodziejski.

Trzeci rezultat z zawodniczek, które przyjadą za kilka dni do Polski, ma wicemistrzyni świata z Tokio Maria Żodzik. Jej konkurencja jest jednak bodaj najsilniej obsadzoną ze wszystkich. W Toruniu wystartują bowiem rekordzistka świata Jarosława Mahuczich z Ukrainy, bardzo mocne i już 

Więcej

Natalia Bukowiecka Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Natalia Bukowiecka Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Lekkoatletyczne HMŚ. Bukowiecka: nasza żeńska sztafeta będzie bardzo mocna [NASZE WIDEO]

utytułowane Australijki Nicola Olyslagers oraz Eleanor Patterson i znajdująca się w życiowej formie młodziutka Serbka Angelina Topić. Wśród tych pięciu zawodniczek - łącznie z Żodzik - powinny znajdować się trzy medalistki.

Bukowiecka: zdobędziemy więcej niż jeden medal

Natalia Bukowiecka ma trzeci wynik na listach zgłoszeń do HMŚ w biegu na 400 m.

- Mamy w tym roku większe nadzieje, bo mamy zawodników w czołówkach list światowych w tym sezonie w poszczególnych konkurencjach. Wiadomo, że listy nie biegają i nie skaczą i trzeba się dobrze zaprezentować na imprezie docelowej. To, że startujemy przed własną publicznością i dobrze znamy halę w Toruniu da nam pewną przewagę i zdobędziemy więcej niż jeden medal - stwierdziła rekordzistka Polski w biegu na 400 m w Studiu PAP. - Dla mnie medal u siebie byłbym czymś niesamowitym - dodała Bukowiecka.

Przyznała, że nierealne jest z uwagi na program mistrzostw połączenie startów indywidualnych z występami zarówno w sztafecie mieszanej 4x400 m, jak i żeńskiej. - W moim przypadku będą to więc dwie szanse medalowe. Będziemy reagowali na bieżąco. Mam nadzieję, że awansuję do finału indywidualnego i tam będę walczyła o medal, ale gdyby się to nie udało, to tylko w takim wypadku możliwe jest wystartowanie w finale miksta. W sztafecie z koleżankami, co pokazuje ten sezon, będziemy bardzo mocne - oceniła Bukowiecka.

W Top 10 zgłoszonych do HMŚ są także: Maciej Wyderka (czwarte miejsce na 800 m), Klaudia Kazimierska (siódme w biegu na 1500 m), Anna Matuszewicz (siódma w skoku w dal), Filip Ostrowski (ósmy na 800 m) oraz mające 10. wynik w stawce zgłoszonych sprinterka Ewa Swoboda oraz specjalistka od 800 m Anna Wielgosz.

Były prezes PZLA Jerzy Skucha powiedział PAP, że jego zdaniem szanse medalowe mają Szymański, wieloboistki, Żodzik, Wyderka, Bukowiecka i polski mikst, jeżeli wystartuje w najsilniejszym składzie. - Stawiam na trzy medale Polaków - ocenił doświadczony działacz.

Z ubiegłorocznych halowych mistrzostw świata w Nankinie Polacy przywieźli jeden medal - srebro żeńskiej sztafety 4x400 m, a w 2024 roku z Glasgow - dwa: srebro Swobody na 60 m i brąz Skrzyszowskiej na 60 m ppł.

Tomasz Więcławski (PAP)

twi/ cegl/gn/

Serwisy ogólnodostępne PAP