El. MŚ 2026. Polska wygrała z Albanią
Polska wygrała w Warszawie z Albanią 2:1 (0:1) i wystąpi w finale baraży o awans do piłkarskich mistrzostw świata. We wtorek rywalem biało-czerwonych w Sztokholmie będzie Szwecja, która pokonała w Walencji Ukrainę 3:1.
Bramki: dla Polski - Robert Lewandowski (63), Piotr Zieliński (73); dla Albanii - Arber Hoxha (42).
Żółte kartki: Polska - Robert Lewandowski, Karol Świderski; Albania - Mario Mitaj, Elseid Hysaj, Kristjan Asllani.
Sędzia: Anthony Taylor (Anglia). Widzów: 56 412.
Polska: Kamil Grabara - Tomasz Kędziora (62. Karol Świderski), Jan Bednarek, Jakub Kiwior - Matty Cash, Filip Rózga (46. Oskar Pietuszewski), Piotr Zieliński (82. Jakub Moder), Michał Skóraś - Sebastian Szymański, Jakub Kamiński (90+2. Arkadiusz Pyrka) - Robert Lewandowski (90+2. Bartosz Slisz).
Albania: Thomas Strakosha - Elseid Hysaj, Arlind Ajeti (18. Ardian Ismajli), Berat Djimsiti, Mario Mitaj - Kristjan Asllani, Qazim Laci (82. Ernest Muci), Juljan Shehu, Nedim Bajrami (68. Armando Broja) - Myrto Uzuni, Arber Hoxha (68. Stavro Pilo).
Polacy w grze o mundial
Biało-czerwoni po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie walczą w barażach. Dwa wcześniejsze podejścia - do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech - zakończyły się ich sukcesem.
Za pierwszym razem kadrę prowadził Czesław Michniewicz, a za drugim Michał Probierz, którego następcą w lipcu 2025 roku został właśnie Jan Urban. I w czwartkowy wieczór zrobił przedostatni krok na drodze do awansu na mundial 2026.
Spotkanie na PGE Narodowym oglądał komplet kibiców, wśród nich prezydent RP Karol Nawrocki.
W bramce, pod nieobecność kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego, selekcjoner wystawił Kamila Grabarę. Golkiper Wolfsburga był jednym z dwóch piłkarzy, obok Roberta Lewandowskiego, grających w tym meczu w specjalnej masce ochronnej.
Od początku szansę dostał też pomocnik Sturmu Graz Filip Rózga (trzeci występ w kadrze), natomiast na ławce rozpoczął robiący furorę w lidze portugalskiej Oskar Pietuszewski. 17-latek z FC Porto wszedł na boisko w 46. minucie, debiutując w kadrze i zmieniając właśnie Rózgę.
Trener Urban mówił przed meczem, że spodziewa się Albanii z „akcentem defensywnym”. I rzeczywiście, podopieczni Sylvinho od początku skupiali się na obronie i szukaniu szans w kontratakach. Biało-czerwoni mieli przewagę, ale jednocześnie duże problemy z przebiciem się przez szyki dobrze zorganizowanej drużyny rywali.
„My chcemy gola” - coraz rozlegało się z trybun, coraz częściej słychać było też gwizdy.
W 42. minucie gwizdy polskich kibiców stały się jeszcze głośniejsze, natomiast albańscy fani oszaleli z radości. Po błędzie Jana Bednarka sam przed Grabarą znalazł się Arber Hoxha, minął polskiego bramkarza i z ostrego kąta trafił do siatki.
Wchodzącego na murawę od początku drugiej połowy Pietuszewskiego powitała ogromna owacja. Kibice znów uwierzyli, że ten mecz jest do wygrania.
Akcje biało-czerwonych były groźniejsze niż w pierwszej połowie, szanse mieli Jakub Kamiński (źle przyjął piłkę w dogodnej sytuacji) oraz próbujący strzału z daleka Piotr Zieliński.
Albańczycy groźnie kontratakowali i w 54. minucie stanęli przed znakomitą okazją, lecz Qazim Laci kopnął niecelnie. Drużyna Urbana mogła w tej sytuacji mówić o dużym szczęściu...
Jak to często w futbolu bywa, jeżeli ktoś marnuje idealną okazję, to wkrótce potem sam traci gola. W 63. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Szymańskiego skutecznym uderzeniem głową z bliska popisał się Lewandowski, zdobywając swoją 89. bramkę w reprezentacji.
Emocje rosły. W 72. minucie Grabara nie dał się pokonać w sytuacji sam na sam wprowadzonemu z ławki Stavro Pilo.
Reakcja drużyny Urbana była natychmiastowa - po precyzyjnym strzale z dystansu gola na 2:1 strzelił Zieliński.
W 82. minucie pomocnik Interu opuścił boisko, zastąpił go wracający po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Jakub Moder.
Reprezentacja Polski spotka się 31 marca w finale barażowym w Sztokholmie ze Szwecją, która w innym czwartkowym półfinale pokonała w Walencji występującą tam w roli gospodarza Ukrainę 3:1. Natomiast pokonani zagrają tego dnia ze sobą towarzysko.
To będzie drugi z rzędu finał barażowy o mundial Polski ze Szwecją. W marcu 2022 roku biało-czerwoni zwyciężyli w Chorzowie 2:0.
Triumfator „polskiej” ścieżki barażowej trafi do mundialowej grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja. (PAP)
bia/ sab/ ał/