Sytuacja pożarowa we Francji „bardzo niekorzystna”. Mogą ją pogorszyć nadchodzące upały
Szef MSW Francji Laurent Nunez powiedział, że w kraju od początku roku pożary objęły powierzchnię 115 tys. hektarów. Wypowiadając się w wiadomościach telewizyjnych minister powtórzył, że sytuacja związana z pożarami trwającymi w departamentach Żyrondy i Landy jest „bardzo niekorzystna”.
Mówiąc o łącznej powierzchni pożarów od początku br. minister podkreślił, że jest to „całkiem wyjątkowe” i wskaźnik ten jest wyższy niż w przeszłości.
Jako „wyjątkowo niebezpieczny” określił pożar w departamencie Żyrondy na południowym zachodzie kraju, który trwa od minionej środy. Objął on dotąd 42 tys. ha terenu.
Jak informowały w niedzielę po południu władze departamentu, pożar nadal się rozwija. Wieczorem w niedzielę rozpocznie się dla strażaków piąta noc walki z ogniem.
Liczba osób objętych w ciągu kilku dni prewencyjną ewakuacją z miejscowości na zachód od Bordeaux (głównego miasta departamentu Żyrondy) sięgnęła w niedzielę 220 tysięcy. Prokuratura w Bordeaux poinformowała w niedzielę o zatrzymaniu trzech mężczyzn w związku z pożarami. Dwóch stanie przed sądem za używanie fajerwerków, jeden - za rozmyślne podpalenie krzewów.
W poniedziałek rano prezydent Emmanuel Macron będzie przewodniczył spotkaniu grupy antykryzysowej. Ministerstwo gospodarki na poniedziałek zapowiedziało rówież inne spotkania, m.in. z udziałem przedstawicieli branży turystycznej, łączności i energetyki oraz ubezpieczeń. Tematem będą skutki pożarów i potrzebne w tej sytuacji wsparcie.
Chmura typu burzowego w Żyrondzie
Sophie Brocas, szefowa prefektury departamentu Żyrondy powiedziała dziennikarzom, że pożar „wciąż jest zjawiskiem nieprzewidywalnym”. „Jest połączeniem jednocześnie ognia, burzy i wiatru” - opisywała. Jak dodała, „to zjawisko wytwarza się w szczególności pod koniec dnia i w nocy, w sposób nieoczekiwany i z nieprzewidywalnymi skutkami”. Podkreśliła, że gdy tak wiele czynników jest niepewnych, działania są utrudnione.
Zjawisko, z którym mają do czynienia strażacy to pyrocumuloninmbus, czyli chmura typu burzowego, która wytwarza się nad wielkimi pożarami roślinności. Chmury tego typu wypiętrzają się do góry niekiedy na kilkanaście kilometrów, zasysają w atmosferę dymy i popiół i same wytwarzają silne porywy wiatru.
Wewnątrz chmury wytwarzają się również pioruny, które uderzają w żar na ziemi, w ten sposób wciąż podsycając pożar - powiedział agencji AFP Eric Brodardi, rzecznik Narodowej Federacji Strażaków. - Front pożaru (który zwykle porusza się zgodnie z wiatrem-PAP) bez przerwy zmienia pozycję. Walka jest niemożliwa; jesteśmy jak Dawid przeciwko Goliatowi - dodał Brocardi.
W oczekiwaniu na deszcz
W tych warunkach strażacy w Żyrondzie koncentrują się na ochronie domów, licząc na pojawienie się w pożarze słabego punktu, bądź też nadejście deszczu. Jednak na razie prognozy tego nie przewidują.
Urząd meteorologiczny Meteo France spodziewa się, że na południowym zachodzie Francji od wtorku znów pojawią się upały. Temperatury mogą sięgnąć nawet 40 st. C.
Mimo tej skali pożar w Żyrondzie nie spowodował dotąd ofiar śmiertelnych, natomiast 75 strażaków jest rannych. Zniszczonych jest 240 domów.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ adj/ know/