Rektor UJ: naukowcy wypowiadają się nie w oparciu o intuicję czy spekulacje, ale o badania
Przewagą nauki w przestrzeni publicznej jest opieranie się nie o intuicję czy spekulacje, tylko o refleksje poparte poprawnie wykonanymi badaniami naukowymi – powiedział w Studiu PAP prof. Piotr Jedynak, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Rektor był gościem Studia PAP przy okazji podpisanego w czwartek porozumienia o współpracy w zakresie działań komunikacyjnych i popularyzatorskich pomiędzy Uniwersytetem Jagiellońskim, Polską Agencją Prasową oraz Fundacją PAP.
Prof. Jedynak - pytany, jaką rolę odgrywa nauka w walce z dezinformacją, wskazał na przewagę nauki w przestrzeni społecznej, jaką jest opieranie się o badania naukowe. - Jako eksperci z wielu dyscyplin naukowych wypowiadamy się nie w oparciu o intuicję, nie w oparciu o spekulacje, tylko w oparciu o przemyślenia, refleksje poparte poprawnie wykonywanymi badaniami naukowymi – podkreślił.
Z kolei nawiązując do ogłoszonego przez resort nauki roku 2026 rokiem popularyzacji nauki, rektor UJ podkreślił, że nie wystarczy prowadzenie badań naukowych na światowym poziomie, świetne kształcenie studentów i doktorantów - trzeba jeszcze umieć o tym atrakcyjnie opowiedzieć.
W jego ocenie popularyzacja jest opowiadaniem o pracy naukowej w przystępny i atrakcyjny dla odbiorcy sposób. Prof. Jedynak podkreślił, że Uniwersytet Jagielloński prowadzi szereg inicjatyw – i tych odgórnych, zarządzanych i planowanych z poziomu uczelnianego, i tych oddolnych, podejmowanych z inicjatywy i pasji samych pracowników.
- Myśmy przez te lata dopracowali się naprawdę - nie boję się tego słowa - świetnego ekosystemu popularyzacji naszej nauki – ocenił, podając chociażby przykład festiwalu nauki Copernicus Festival, ale i wielu jednostek na co dzień zajmujących się popularyzacją, jak m.in. uczelniane Centrum Edukacji Przyrodniczej, muzea, ogród botaniczny. Jak mówił, UJ stawia na różnorodność i bogactwo oferty popularyzatorskiej.
Pytany przez PAP, czy zatem – jako rektor – popiera popularyzację, odpowiedział, że nie dość, że popiera, to jeszcze aktywnie w niej bierze udział, m.in. poprzez wykłady prowadzone w krakowskich liceach.
Z kolei pytany, czy każdy naukowiec powinien być jednocześnie popularyzatorem nauki, odpowiedział, że tak - „jeśli potrafi”. W jego ocenie popularyzacją powinny się bowiem zajmować osoby, „które mają do tego dar”.
Podkreślił również znaczenie zróżnicowania działań popularyzatorskich z uwagi na preferencje odbiorców. – Im bardziej różnorodna będzie ta oferta popularyzacyjna, tym lepiej, bo tym większe są nasze szanse na dotarcie do odbiorców – zwrócił uwagę. Dodał jednocześnie, że trzeba też regularnie oceniać skuteczność tych różnych działań.
- Uczelnie mają tę przewagę nad instytucjami innego rodzaju, że mają młodych ludzi w dużej liczbie, czyli studentów i doktorantów. I to nas ożywia – podsumował prof. Piotr Jedynak.
PAP zapytała też o kwestię planów resortu nauki wobec uwzględniania popularyzacji jako jednego z elementów ewaluacji, czyli oceny jakości działalności naukowej jednostek. Jak mówił rektor, według niego lepszym podejściem byłaby ocena dorobku całych jednostek, a nie pojedynczych naukowców.
Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)
akp/ bar/ grg/