O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prof. Rzymski: prędzej czy później każdy zetknie się z dezinformacją

Niektóre tematy naukowe są bardzo skomplikowane, a społeczeństwo oczekuje prostych rozwiązań trudnych problemów. I tu wchodzą atrakcyjne fake newsy czy mity medyczne – mówił w Studiu PAP prof. Piotr Rzymski. Dodał, że prędzej czy później każdy zetknie się z dezinformacją.

Treści pseudomedyczne, dezinformacja i walka z nią były tematami rozmowy z biologiem środowiskowym i medycznym z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, który jest również laureatem Nagrody Głównej w konkursie Popularyzator Nauki.

- Niektóre tematy naukowe są bardzo skomplikowane, a społeczeństwo oczekuje prostych rozwiązań trudnych problemów. No i właśnie fake newsy, mity medyczne to oferują. Dlatego są tak atrakcyjne. Łączą kropki w prosty sposób: umarł, bo się zaszczepił. Nie potrzeba zaangażowania, wiedzy, umiejętności, niuansowania tego, czym się różni związek relacyjny od przyczynowo-skutkowego. „Weź jedną tabletkę suplementu diety, a rozwiążesz problem przewlekłego zmęczenia, zaburzenia hormonalne i choroby przewlekłe” – mówił prof. Rzymski.

Pytany o medyczną bzdurę, z jaką spotkał się ostatnio w internecie, podał przykład „leczenia” niepłodności u kobiet poprzez mycie włosów surowymi jajkami.

- I myślę, że to jest taki dobry przykład na rozpoczęcia naszej rozmowy, dlatego że on z jednej strony może wydawać się zabawny, a z drugiej strony bardzo dobrze ilustruje, jak mogą się przesuwać granice ludzkiej wiary nawet w absurdalne tezy, jeżeli te tezy trafiają na podatny, bo zdesperowany grunt. W tym przypadku zdesperowany, bo związany z problemami z płodnością, ale w innym przypadku z powodu choroby nowotworowej, przewlekłego bólu, który odbiera poczucie kontroli nad własnym życiem, albo wielomiesięcznego oczekiwania na niezbędne badanie diagnostyczne – wyjaśniał popularyzator.

Więcej

Człowiek grający w grę. Fot. EPA/Enric Fontcuberta
Człowiek grający w grę. Fot. EPA/Enric Fontcuberta

Psycholog: skuteczny przekaz dezinformacyjny opiera się na emocjach

Bazując na swoich obserwacjach i doświadczeniach wśród „trendujących” tematów dotyczących treści pseudomedycznych, wymienił dezinformację na temat szczepień, reklamy (często z udziałem celebrytów czy influencerów) metod rzekomo terapeutycznych i rzekomo diagnostycznych oraz „diety cud”. Jednocześnie wskazał na działanie algorytmów, które potrafią napędzać rozszerzanie się dezinformacji, jeśli np. jest szeroko komentowana albo udostępniana przez użytkowników.

Kolejny niepokojący w jego ocenie trend dotyczy wykorzystywania narzędzi sztucznej inteligencji nie tyle do szerzenia, co tworzenia treści dezinformacyjnych, także o zdrowiu – włącznie z tzw. deep fake’ami.

Rozmówca PAP zauważył, że już dzisiaj coraz trudniej jest odróżnić to, co wygenerowane od tego, co prawdziwe. - Żyjemy w nieciekawych czasach, jeżeli chodzi o walkę z dezinformacją – skomentował prof. Rzymski. Jak dodał, trzeba założyć, że prędzej czy później każdy zetknie się z dezinformacją.

Zmiany systemowe konieczne w przeciwdziałaniu dezinformacji

Pytany, jak ktoś spoza środowiska medycznego i bez wiedzy medycznej ma się w tym odnaleźć, wskazał na konieczność rozwiązań systemowych. – My przede wszystkim potrzebujemy prawa, które chroni obywatela przed dezinformacją; prawa, które faktycznie penalizuje działalność manipulatorów, znachorów, hochsztaplerów, ludzi, którzy cynicznie często żerują na ludzkim nieszczęściu, na ludzkiej chorobie, no i czują się bezkarni – podkreślił.

Uzupełnił to o rozwiązania dotyczące monitorowania czy nadzorowania treści powstających i szerzących się w serwisach społecznościowych. A także o edukację zdrowotną, która jest „ważnym elementem profilaktyki pierwotnej”. - Ona musi być obowiązkowa i zasadniczo powinna się pojawiać już na tych najwcześniejszych etapach rozwoju czy kształcenia, począwszy nawet od przedszkola. Tylko ważne jest, żeby ona była rozsądnie wprowadzona i prowadzona – powiedział, wskazując przede wszystkim na interdyscyplinarne podejście do przedmiotu.

Ponadto, według prof. Rzymskiego środowisko naukowe powinno się jeszcze bardziej zaangażować w popularyzację nauki i edukację zdrowotną, w czym może pomóc planowane uwzględniania popularyzacji nauki jako elementu oceny jakości działalności naukowej.

– Kto jak nie my – podkreślił, dodając, że w dobie dezinformacji popularyzacja nie może być tylko dla chętnych.

Z kolei pytany, dlaczego akurat szczepienia wywołują tyle emocji wskazał na polityczną potrzebę polaryzacji społeczeństwa. Jak mówił, politycy będą „wykorzystywać te tematy, które aktualnie nadają się do polaryzacji i antagonizowania ludzi”. – Kiedyś to była żywność GMO. Kto o niej dzisiaj rozmawia? Kiedyś temat przedwyborczy zawsze, dzisiaj zniknął zupełnie. Dzisiaj są szczepienia, zmiana klimatu, za chwilę będzie coś innego – mówił naukowiec.

– Nauka jest nie dla nauki, nauka jest dla ludzi i o tym chyba trochę zapominamy współcześnie. Ona jest przez ludzi dla ludzi i temu ma właśnie służyć – podsumował prof. Piotr Rzymski.

Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)

akp/ agt/ ał/

Zobacz także

  • Paweł Sołtys Fot. PAP
    Paweł Sołtys Fot. PAP

    Paweł Sołtys: Rosja to obecnie kraj faszystowski, ale nie z winy Czechowa ani Babla

  • Człowiek przy komputerze. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/SASCHA STEINBACH
    Człowiek przy komputerze. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/SASCHA STEINBACH

    Karnistka: proponowane przepisy o patostreamingu mogą w praktyce nie działać

  • Stanisław Bukowiec Fot. PAP/Albert Zawada
    Stanisław Bukowiec Fot. PAP/Albert Zawada

    Bukowiec: Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg również dla miast na prawach powiatu

  • Marcin Duma Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Marcin Duma Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Duma (IBRiS): Polacy kojarzą Donalda Trumpa z chaosem, USA z porządkiem

Serwisy ogólnodostępne PAP