O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Incydent przed domem ministra rolnictwa. Krajewski: nie dam się zastraszyć

Brutalnie zaatakowano moją rodzinę, zakłócono mir domowy, ale nie dam się zastraszyć - tak skomentował w poniedziałek minister rolnictwa Stefan Krajewski piątkowe zdarzenie przed jego domem, gdzie została rozlana gnojówka. Podkreślił, że „granica została przekroczona”.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. Fot. PAP/Artur Reszko
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. Fot. PAP/Artur Reszko

W miniony piątek rolnicy protestowali w Warszawie przeciwko umowie UE z krajami Mercosur. Tego dnia wieczorem minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował w Polsat News, że ktoś rozlał gnojówkę w pobliżu jego posesji w woj. podlaskim, próbował uszkodzić ogrodzenie oraz kierował wobec niego groźby. W sobotę policja zatrzymała 35-latka z województwa lubelskiego; prokuratura postawiła mu zarzuty m.in. stosowania gróźb bezprawnych z powodu przynależności politycznej oraz znieważenia konstytucyjnego organu RP. W poniedziałek po południu sąd aresztował go na dwa miesiące.

Gnojówka rozlana przed domem ministra rolnictwa

W poniedziałek na konferencji prasowej przed biurem poselskim w Zambrowie (Podlaskie) Krajewski zapewnił, że rozumie obawy i protest rolników. Powiedział, że po proteście grupa rolników i działaczy z ruchu gospodarstw rodzinnych przyjechała pod jego biuro poselskie w Zambrowie, gdzie złożyła wieniec pogrzebowy z szarfą mówiącą o pogrzebie polskiego rolnictwa, ustawione zostały też znicze. - I też to rozumiem, jest to forma happeningu, forma protestu w miejscu publicznym, bo przecież biuro poselskie jest miejscem publicznym - ocenił.

Natomiast - jak mówił - zdarzenie przed jego prywatnym domem, gdzie nie prowadzi działalności politycznej, nie powinno mieć miejsca. Jego zdaniem granica została przekroczona.

Więcej

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, fot. PAP/Piotr Nowak
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, fot. PAP/Piotr Nowak

Minister rolnictwa zapowiada skierowanie układu z Mercosur do TSUE

- Brutalnie została zaatakowana moja rodzina. (...) Były groźby karalne, była groźba zabójstwa złożona. To wszystko nie może mieć miejsca. Został zakłócony mir rodzinny, spokój. Zaatakowana żona, dzieci. Nie ma miejsca na to, żeby dochodziło do takich sytuacji gdziekolwiek. Dzisiaj i rodzina, i sąsiedzi są przestraszeni, przerażeni tą całą sytuacją - powiedział minister rolnictwa.

Krajewski wskazał, że mężczyzna, który zamieścił filmik z tego zajścia w internecie, napisał, że ciąg dalszy nastąpi, więc - jak podkreślił - można się obawiać, że będą podejmowane jakieś działania, „czy przez niego, czy przez jego środowisko, grupę, z którą współpracuje”. Jak powiedział minister, z kont na portalach społecznościowych tego mężczyzny wynika, że jest on związany ze środowiskiem Grzegorza Brauna.

- Na pewno nie dam się zastraszyć - powiedział Krajewski. Podkreślił, że nie chodzi o odwet, a o to, żeby takie sytuacje, które miały miejsce także w przeszłości, się nie powtórzyły. Jego zdaniem obecnie każdy polityk i samorządowiec, z którego działaniami ktoś się nie zgadza, może zostać zaatakowany.

PiS chce odwołać ministra rolnictwa

Krajewski ocenił, że PiS, zapowiadając w poniedziałek złożenie wniosku o odwołanie go z funkcji ministra, „dolewa oliwy do ognia”. - Ten atak, który ma miejsce dzisiaj, jest atakiem politycznym (...) środowisko Grzegorza Brauna, ale też Prawo i Sprawiedliwość, które dokłada cegiełkę do tego, żeby podpalać Polskę i to się dzieje każdego dnia. Nie będzie mojej zgody na to, mojego środowiska politycznego Polskiego Stronnictwa Ludowego i w każdym miejscu będziemy przeciwko temu występować - podkreślił Krajewski.

Minister podziękował organizacjom rolniczym, które odcięły się od tego zdarzenia, a także za głosy wsparcia politykom, w tym m.in. politykom PiS, którzy - jak mówił - „rozumieją te problemy”.

Od zdarzeń, jakie miały miejsce przed domem ministra rolnictwa, odcięła się w poniedziałek Podlaska Izba Rolnicza. „Niszczenie mienia oraz kierowanie gróźb wobec ministra są absolutnie niedopuszczalne i nie mają nic wspólnego z demokratycznym protestem rolniczym. Przenoszenie sporów politycznych i społecznych pod prywatne domy oraz narażanie rodzin jest przekroczeniem wszelkich granic. Takie działania godzą w podstawowe wartości państwa prawa i bezpieczeństwo obywateli” - podkreśliła Izba w piśmie skierowanym do ministra, przekazanym PAP.

Więcej

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Minister rolnictwa Stefan Krajewski po naradzie ws. umowy z Mercosurem. "Powrót do bardziej restrykcyjnych zapisów"

Zaapelowała też do rolników o rozwagę i odpowiedzialność, a także by nie dali się wciągnąć w prowokacje i eskalację konfliktu. W piśmie zaznaczono też, że takie działania jak zastraszanie czy przemoc szkodzą całemu środowisku rolniczemu i podważają jego wiarygodność, a także są wykorzystywane przeciwko rolnikom. „Rolniczy protest powinien być merytoryczny, pokojowy i prowadzony z poszanowaniem prawa oraz godności drugiego człowieka” - napisała Izba.

Z apelem do środowisk politycznych o tonowanie nastrojów wystąpili w minioną sobotę - w związku z tym incydentem - politycy PSL. Przewodniczący klubu parlamentarnego PSL Krzysztof Paszyk razem z zastępcą szefa kancelarii premiera Jakubem Stefaniakiem podkreślali w Białymstoku, że została zaatakowana rodzina klubowego kolegi, ocenili, że była to „bandyterka”. Przedstawiciele PSL liczą na to, że sytuacja wywoła refleksję we wszystkich środowiskach politycznych.

Politycy powoływali się na zamieszczony przez PSL na jednym z portali społecznościowych filmik z zajścia; zawiera on fragmenty nagrane zarówno przez żonę Krajewskiego, jak i sprawcę zdarzenia. Na nagraniu tym słychać, jak mężczyzna mówi m.in. „będziesz wisiał Donald, będziesz wisiał Stefan, Radek, Kierwiński też”. Widać też rozlaną gnojowicę i zbiornik po niej. (PAP)

swi/ mmu/ js/ ppa/

Zobacz także

  • Miejsce wypadku z udziałem koparki u zbiegu ul. Rayskiego z Aleją Wyzwolenia w Szczecinie. Fot. PAP/Marcin Bielecki
    Miejsce wypadku z udziałem koparki u zbiegu ul. Rayskiego z Aleją Wyzwolenia w Szczecinie. Fot. PAP/Marcin Bielecki

    Koparka wjechała w aptekę. Niecodzienna sytuacja w Szczecinie [NASZE WIDEO + GALERIA]

  • Według służb ratunkowych, co najmniej jedna osoba została zabrana do szpitala. Fot. Adobe Stock/Brian Jackson
    Według służb ratunkowych, co najmniej jedna osoba została zabrana do szpitala. Fot. Adobe Stock/Brian Jackson

    Leicester. Policja: jedna osoba śmiertelnie dźgnięta nożem w centrum miasta

  • Miejsce wykolejenia wagonu pociągu towarowego. Fot. PAP/Art Service
    Miejsce wykolejenia wagonu pociągu towarowego. Fot. PAP/Art Service

    Incydent w Katowicach. Wykoleił się wagon pociągu towarowego [WIDEO + ZDJĘCIA]

  • Samolot Polskich Linii Lotniczych Embraer E170STD, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Samolot Polskich Linii Lotniczych Embraer E170STD, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Lotnisko w Wilnie znów funkcjonuje. „Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane”

Serwisy ogólnodostępne PAP