Najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu: należy kontynuować zamknięcie cieśniny Ormuz, by wywierać nacisk na wroga
Nowy najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu Modżtaba Chamenei oznajmił w czwartek w pierwszym przemówieniu, że należy kontynuować zamknięcie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu ropy i gazu, by wywierać nacisk na wroga. Zapowiedział też dalsze ataki na bazy wojskowe USA w regionie.
Cieśniną Ormuz, którą od północy zamykają tereny należące do Iranu, dostarczana jest jedna piąta ropy naftowej na świecie i do jednej trzeciej skroplonego gazu ziemnego. Obecnie ruch tym szlakiem praktycznie ustał z powodu wprowadzonej przez Iran blokady, co spowodowało skok cen ropy na światowych rynkach.
Chamenei w oświadczeniu odczytanym w telewizji irańskiej powiedział, że Stany Zjednoczone muszą zamknąć wszystkie swoje bazy w regionie. Wezwał też do tego kraje, na których terytorium one się znajdują.
Podziękował „osi oporu” - finansowanym przez Teheran ugrupowaniom zbrojnym i terrorystycznym w Jemenie, Libanie i Iraku - nazywając je „najlepszymi przyjaciółmi Iranu”.
Zapowiedział, że jego kraj pomści ofiary wojny przeciw Iranowi, rozpoczętej 28 lutego przez Stany Zjednoczone i Izrael. - Zemsta ta w części już się dokonała, ale dopóki nie dokona się w pełni, będzie to jeden z naszych priorytetów - oświadczył.
Blokada cieśniny Ormuz, która jest de facto kontrolowana przez Iran, spowodowała „najpoważniejsze w historii zakłócenia” w dostawach ropy naftowej na świecie – podkreśliła w czwartek Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE). Zaznaczyła, że kraje Zatoki Perskiej z powodu blokady ograniczyły dzienne wydobycie ropy o co najmniej 10 mln baryłek.(PAP)
mw/ akl/ grg/