Iran oskarża USA o rażące naruszenie zawieszenia broni
Resort dyplomacji Iranu oskarżył w sobotę USA o rażące naruszenie zawieszenia broni obowiązującego od 8 kwietnia i zamach na „narodową suwerenność i terytorialną integralność Republiki Islamskiej” w związku z atakiem amerykańskich wojsk na irańskie radary nadzoru wybrzeża w Goruk i na wyspie Keszm.
MSZ Iranu napisał w oświadczeniu, że potępia „wrogie i prowokacyjne postępowanie amerykańskiego reżimu”, a Waszyngton ponosi odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje naruszenia rozejmu.
Resort oznajmił też, że powtarzające się ataki amerykańskich sił dowodzą, iż USA nie dążą do redukcji napięć.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało wcześniej, że w piątek w nocy Iran wystrzelił siedem rakiet balistycznych w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu. Sześć zestrzelono, a jedna nie dotarła do celu. Ponadto zestrzelono cztery irańskie drony, które zmierzały w stronę statków w cieśninie Ormuz, po czym siły USA zaatakowały irańskie radary w Goruk i na wyspie Keszm.
Zawieszenie broni w tym konflikcie formalnie obowiązuje od 8 kwietnia; wojna USA i Izraela z Iranem zaczęła się 28 lutego. Prezydent USA Donald Trump dał władzom w Teheranie czas na złożenie „nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów na ten temat”. Negocjacje na temat zakończenia wojny są jednak w impasie.
Reuters podaje jednak, że do Iranu udał się w sobotę pakistański minister spraw wewnętrznych Mohsin Naqvi, który ma spotkać się z najwyższym irańskim przywódcą Modżtabą Chemeneim. Pakistan wziął na siebie rolę mediatora w irańsko-amerykańskim konflikcie. (PAP)
fit/ kar/ ep/