Iran zabrał głos ws. kontaktów z USA: za pośrednictwem Pakistanu
Rzecznik irańskiego resortu spraw zagranicznych Esmail Bagei oświadczył w środę podczas briefingu, że Teheran utrzymuje kontakt z Waszyngtonem za pośrednictwem Pakistanu, który w weekend był gospodarzem amerykańsko-irańskich negocjacji pokojowych - przekazała agencja AFP.
- Od niedzieli, kiedy irańska delegacja wróciła do Teheranu, wymieniono kilka wiadomości (z USA) za pośrednictwem Pakistanu – poinformował Bagei.
- Dziś (w środę - PAP) najprawdopodobniej przyjmiemy pakistańską delegację, która będzie kontynuować rozmowy prowadzone w Islamabadzie – dodał. Podkreślił, że informacje pojawiające się w mediach, dotyczące ewentualnego przedłużenia rozejmu, upływającego 22 kwietnia, nie zostały potwierdzone. Rzecznik oznajmił, że nie wyznaczono dotychczas daty kolejnej tury rozmów.
Pakistan mediatorem
Bagei przekazał, że wizyta pakistańskich urzędników w Teheranie służy „omówieniu poglądów obu stron” w ramach dalszych działań dyplomatycznych.
Rozpoczęliśmy negocjacje, aby zakończyć wojnę, zabezpieczyć prawa Iranu i uzyskać reparacje wojenne
- Dopóki nie zostaną uzgodnione ogólne ramy porozumienia, nie można mówić o zaakceptowaniu lub odrzuceniu jego szczegółów – powiedział Bagei.
W jego ocenie stanowisko Iranu „zostało jasno określone”. Rzecznik resortu dyplomacji powtórzył także, że program nuklearny Teheranu jest rozwijany wyłącznie w celach pokojowych - przekazał niezależny emigracyjny portal Iran International.
Bagei podtrzymał pogląd, wielokrotnie wyrażany już przez Teheran, że Iran ma niezbywalne prawo do energii jądrowej wykorzystywanej w pokojowy sposób.
Jednocześnie zaznaczył, że poziom i rodzaj wzbogacania uranu „można omawiać w kontekście potrzeb kraju”.
Pogłoski o przedłużeniu rozejmu zostały zdementowane również przez władze USA. Wysoki rangą amerykański urzędnik, cytowany przez agencję Reutera, oświadczył, w środę, że Stany Zjednoczone nie zgodziły się na przedłużenie zawieszenia broni, lecz kontynuują współpracę z Iranem w celu osiągnięcia porozumienia.
Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. (PAP)
os/ rtt/ ppa/