O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Izraelskie wojska chcą pozostać w Libanie do końca lutego

Izrael poprosił o przedłużenie obecności swoich wojsk na południu Libanu do końca lutego - poinformowała w środę agencja Reutera za źródłami. Według zawartego pod koniec listopada 2024 r. rozejmu Izrael miał wycofać się z Libanu do 26 stycznia; później przedłużono ten termin do 18 lutego.

Izraelska armia. Fot. PAP/EPA/	ATEF SAFADI
Izraelska armia. Fot. PAP/EPA/ ATEF SAFADI

Izrael poprosił międzynarodowy komitet nadzorujący rozejm (zasiadają w nim m.in. USA i Francja) o przedłużenie obecności swoich żołnierzy w pięciu posterunkach na południu Libanu - podał Reuters, powołując się na urzędnika w Libanu i zagranicznego dyplomatę.

Według libańskiej telewizji LBCI rząd w Bejrucie już odrzucił tę prośbę. Portal Times of Israel dodał, że amerykańska administracja również nie zgadza się na przedłużoną obecność Izraelczyków na południu Libanu.

Więcej

Premier Libanu Nawaf Salam. Fot. PAP/EPA/	WAEL HAMZEH
Premier Libanu Nawaf Salam. Fot. PAP/EPA/ WAEL HAMZEH

Po dwóch latach powstał rząd w Libanie. Nowym premierem Nawaf Salam

Arabskojęzyczny rzecznik Sił Obronnych Izraela płk Awichaj Adrai ostrzegł jednak w środę w serwisie X mieszkańców południowego Libanu, by nadal nie wracali do swoich domów, ponieważ "okres wcielania w życie porozumienia został przedłużony".

Obowiązujące od 27 listopada 2024 r. zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem zakładało, że w ciągu 60 dni południe Libanu opuszczą zarówno wojska izraelskie, jak i bojownicy wspieranego przez Iran Hezbollahu. Całkowitą kontrolę nad tą częścią kraju miała przejąć regularna armia libańska, a zlokalizowana tam infrastruktura bojowa Hezbollahu miała zostać zlikwidowana.

USA i Liban zgodziły się później, by okres przejściowy przedłużyć do 18 lutego. Izrael argumentował, że musi pozostać na południu Libanu, ponieważ armia tego kraju wciąż nie kontroluje całości tego terytorium, co stwarza niebezpieczeństwo ze strony Hezbollahu.

Wspierany przez Iran szyicki Hezbollah od dekad kontrolował południe Libanu, z którego przez lata z różną intensywnością walczył z Izraelem. Po wybuchu wojny w Strefie Gazy, w październiku 2023 r., grupa zaczęła regularnie atakować Izrael, co jesienią 2024 r. doprowadziło do otwartej wojny i inwazji wojsk izraelskich na południe Libanu.

Według resortu zdrowia w Bejrucie, od jesieni 2023 r. w izraelskich atakach zginęło ponad 4 tys. Libańczyków. Władze informowały, że z powodu walk z domów uciekło nawet 1,2 mln z około 5,5 mln mieszkańców kraju.

W atakach Hezbollahu zginęło kilkudziesięciu mieszkańców Izraela, a kilkudziesięciu żołnierzy poległo w walkach. Izrael ogłosił, że jego kampania w znaczący sposób osłabiła Hezbollah, uznawany niegdyś za jedną z najsilniejszych niepaństwowych armii świata i organizację, która dysponowała większymi możliwościami niż regularne siły zbrojne Libanu.

Jerzy Adamiak (PAP)

adj/ szm/gn/

Zobacz także

  • Izraelska artyleria ostrzeliwuje cele w Libanie wymierzone w infrastrukturę Hezbollahu Fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI
    Izraelska artyleria ostrzeliwuje cele w Libanie wymierzone w infrastrukturę Hezbollahu Fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI

    Odrodzenie Hezbollahu. Grupa odbudowała potencjał i ponownie walczy z Izraelem

  • PAP/EPA/ATEF SAFADI
    PAP/EPA/ATEF SAFADI

    Izrael szykuje ofensywę lądową w Libanie po atakach na kluczowe mosty [WIDEO]

  • Wizerunki przywódców wojskowych i politycznych wspieranych przez Iran ugrupowań szyickich (od prawej do lewej): zmarłych przywódców Hamasu Yahya Sinwara i Ismaila Haniyeha oraz zmarłego dowódcę wojskowego Hezbollahu Ibrahima Aqila Fot. PAP/EPA/YAHYA ARHAB
    Wizerunki przywódców wojskowych i politycznych wspieranych przez Iran ugrupowań szyickich (od prawej do lewej): zmarłych przywódców Hamasu Yahya Sinwara i Ismaila Haniyeha oraz zmarłego dowódcę wojskowego Hezbollahu Ibrahima Aqila Fot. PAP/EPA/YAHYA ARHAB

    Obywatel Polski wśród osób objętych sankcjami za wspieranie Hezbollahu

  • Sterna: widząc, co dzieje się na południu kraju, Libańczycy obawiają się przyjmować u siebie wewnętrznych przesiedleńców, bo może to sprowadzić bombardowania armii izraelskiej. Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH
    Sterna: widząc, co dzieje się na południu kraju, Libańczycy obawiają się przyjmować u siebie wewnętrznych przesiedleńców, bo może to sprowadzić bombardowania armii izraelskiej. Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH

    Szef biura Caritas w Bejrucie dla PAP: na 6 mln Libańczyków, ponad 800 tys. to wewnętrzni przesiedleńcy

Serwisy ogólnodostępne PAP