Jakimi specjałami będą zajadać się olimpijczycy w Cortinie d’Ampezzo?
Lada moment rozpoczną się XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Gospodarzem prestiżowego wydarzenia jest Italia, a konkretnie dwa miasta: Mediolan oraz Cortina d’Ampezzo, znany ośrodek sportów zimowych, położony w regionie Wenecja Euganejska. Zawodnicy będą mieli okazję skosztować wielu lokalnych przysmaków. Tutejsza kuchnia słynie z eklektycznego połączenia kulinarnych wpływów austriackich i bawarskich.
W piątek wystartują Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Odbywająca się co cztery lata impreza jak zawsze przyciągnie najwybitniejszych sportowców z całego świata. Areną walki o cenne medale będą malownicze regiony północnej części Włoch. W Mediolanie rywalizować będą łyżwiarze figurowi oraz hokeiści, a w słynnej Cortina d’Ampezzo – m.in. bobsleiści, saneczkarze i skeletoniści. Popularny wśród miłośników sportów zimowych ośrodek, nie bez racji nazywany „Królową włoskich Dolomitów”, słynie z doskonałej infrastruktury narciarskiej, unikatowej architektury i spektakularnych widoków.
Cortina d’Ampezzo leży w regionie Wenecja Euganejska, sąsiadującym z Trydentem-Górną Andygą. Tym, co poza bajkowymi widokami wyróżnia tę okolice, jest wyjątkowa kuchnia, będąca istną fuzją smaków. W menu lokalnych restauracji, prócz tradycyjnych włoskich specjałów, takich jak pizza, pasta czy dania na bazie polenty, znajdziemy też potrawy inspirowane jadłospisem Austriaków czy Bawarczyków – nie zabraknie więc sznycla po wiedeńsku, cesarskiego omletu, kwaśnej kapusty i sałatki ziemniaczanej. Czym jeszcze zajadać się będą olimpijczycy w przerwach między sportowymi zmaganiami?
Jednym z najbardziej kultowych dań regionu są cenederli, kulki z czerstwego chleba, nazywane knedlami po tyrolsku. Przygotowywane są one także z mąki, jajek i mleka. Wyrazisty smak potrawie nadaje wędzony boczek, któremu często towarzyszą dodatki – posiekany szczypiorek, szpinak albo grzyby. Z powstałej masy formuje się sporej wielkości kulki, które są następnie gotowane w osolonej wodzie. Podaje się je zwykle na dwa sposoby: w aromatycznym bulionie albo polane roztopionym masłem i oprószone tartym serem. Cenederli z pewnością dodadzą energii po intensywnym dniu na stoku.
Inną charakterystyczną dla włoskiego regionu potrawą są schlutzkrapfen – swego rodzaju alpejscy kuzyni ravioli. To wypełnione aromatycznym farszem pierogi w kształcie półksiężyca. Ciasto jest cienkie i elastyczne, zwykle przygotowane z mąki pszenno-żytniej, wody, jajek oraz odrobiny oleju. W najbardziej klasycznej wersji pierożki nadziewane są ricottą, szpinakiem i czosnkiem, doprawia się je gałką muszkatołową, a serwuje obficie posypane parmezanem i polane masłem – często z dodatkiem szałwii, nadającej całości korzenno-balsamiczny aromat. Schlutzkrapfen cieszą się popularnością zwłaszcza w górskich gospodach i zajazdach.
Wśród specjałów królujących na stołach w północnej Italii znajdziemy też m.in. rösti, czyli złociste, chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku, smażone na maśle szwajcarskie placki z tartych ziemniaków. Często podawane są jako dodatek do mięs lub jajek sadzonych.
W menu wielu restauracji na terenie Cortiny d’Ampezzo zaszczytne miejsce zajmuje także gulasch ampezzano. To gęsty gulasz z wołowiny lub dziczyzny, długo duszony w towarzystwie cebuli, wina i przypraw.
Jednym z najchętniej wybieranych przez mieszkańców i turystów specjałów jest również alpejska wersja risotto - mianowicie orzotto na bazie grzybów i warzyw, w którym ryż zastępuje kasza.
Z kolei najbardziej klasycznym deserem tego malowniczego regionu jest strudel di mele ampezzano. To kruche austriackie ciasto wypełnione jabłkami, rodzynkami, cynamonem i niekiedy orzechami. Podawane jest zwykle na ciepło, m.in. z sosem waniliowym, polane bitą śmietaną lub posypane cukrem pudrem.
W schroniskach narciarskich często serwuje się także krapfen – puszyste, smażone na głębokim tłuszczu drożdżowe pączki, które nadziewane są konfiturą morelową lub borówkową. (PAP Life)
Autorka: Iwona Oszmaniec
iwo/ag/ep/